
2010-11-05
.de profundis
...
.wwwkleję Wam tu coś, bo w sumie szkoda mi tego, leży i gnije, a może kogoś tu weźmie wena na czytanie to będzie miał zajęcie
.aha
.pierwsze na końcu - jasne
?
.zrobimy tu sobię taką iluzję bloga
.daty bedą trochę od dupy strony ale myślę, że się połapiecie
.nara !
.na trzy czte ry - lecimy !
2006-07-14
...kosmos
...
.spędziliście kiedyś noc z motylem ?
.rzecz niesamowita.
jeśli to prawda, co mówi mój osobisty prawnik, że jest on jej dobrą myślą, która to ma być tuż obok by mnie pilnować tu, w tej dupie mojego świata, to nie śmiem w to nawet ani na moment zwątpić.
a teraz śpi.
na telefonie.
jeśli faktycznie, a prawie to dogmat, to niewątpliwie ma to też związek może i z tym, że chcąc, nie chcąc ostatnio najważniejsza częśc mojej obecnej egzystencji na tym łez padole i sam jej świtzabawny, tudzież zarzewie, obraca się w koło rozmaitego kalibru narzędzi kounikacyjnych, usprawniających tą naszą frywolną mediację.
czego zarzewie nie zdradzę.
styka wam jeśli wyjasnię, że ogień tłumiony niedosytem.
by the way...
parę tygodni temu miałem napisać tu swój wywód parafilozoficzny na temat żenady i punktu widzenia na nią, jakkolwiek zmieniającego tę właśnie w zupełnie inne odczucia, noszące być może o wiele mniej znamion dyskredytującej poczciwe ego nazwy.
nie mniej, sama kwestia żenady na dobrą sprawę sprowadza się tu do wątków minionych, kiedy to człowiek robi z siebie ślepego idiotę w imię czegoś, co w zasadzie nigdy nie miało nawet szans na posiadanie wątpliwego sensu.
nie napisałem tego.
może to i lepiej.
nie chciało mi się rozgrzebywać czegoś, co by zarosnąć się wymagało ogromu straconego czasu.
nie mówiąc już nawet o zabliźnieniach, które w tej chwili potrafi przynieść jedynie twój osobisty stróż z dłonią na twojej na skroni, dublując twój oddech.
tak, szkoda czasu.
a to, co wyżej, to tylko w ramach bezsennej dygresji piątkowej.
tak bywa nocą na odległych zadupiach.
tyle.
jak dla mnie sprawa z motylem jest zgoła ciekawsza niż smuty.
przez krótką chwilę kiedy znów zatrzepotał skrzydłami jako tło wybrał sobie 'taxi' bessona, z ciekawą sceną dosyć.
tam właśnie, daniel - bohater naiwnej historii o taksówkarzu w impasie, którą jak się okazuje nie każdy już widział, akurat w chwili tejże próbował, bardziej mniej, niż więcej, zręcznie uporać się z problemem dość niebywałym, a jakże prawdziwym.
ot, macie - brak czasu.
brak odrobiny czasu i świętego spokoju.
proszę.
życiowe filmy oglądam, prawda ?
o co mi idzie.
jakoś w tym wszystkim, w tej krótkiej chwili, dojrzałem zręcznie zbyt wiele ciekawych zbiegów okoliczności, wiecie.
i tak mnie coś tchnęło.
bo jeśli...
jeśli to wszystko jest prawda, i jeśli...
ta jedna, dobra myśl jest tak piękna jak ten nocny motyl, który neiwiele ma wspólnego z furgoczącymi motami, to...
miejsce pełne tych dobrych myśli...
wiecie ?
taki prywatny kosmos, z frotowymi szlafrokami, balkonem i kubkiem kawy w ręce w towarzystwie kota.
coś, co dla jednych jest standardem jak choćby ta klimatyzacja, której to nigdy nie ma, dla innych będzie pełnią szczęścia splecioną z tysięcy takich to własnie dobrych myśli.
a jeśli te są motylami, to moi drodzy...
leniwa niedziela, sobota, ten balkon nad miastem, talerz kanapek i mokre włosy, a za plecami pokój pełen motylich skrzydeł.
widzicie to ?
kosmos nie ?
właaaśnie !
i kto tu jest kłooosmitą ?
nara !
a muzyka na dziś ?

z miasta stumostów
mista el.u.ce i jego 'haelucenogenoklektyzm'
czyli...
'przypowieść o zagubieniu w czasoprzestrzeni'
na noc
a z rana i potem ?

asian dub foundation z 'rafi's revenge'
na rozruch moi mili
a tak caukiem potem ?
na pełnych obrotach

'remasters' zeppelinów
z 'whole lotta love' i 'd'yer mak'er'
'sens jest, ale ukryty'...
tyla !
seeyah !
2006-06-27
...le roi est mort, vive le roi !
...
...wiecie ?
...przychodzą czasem takie momenty, kiedy stajemy na skraju przepaści.
tam, gdzie kończy się ziemia, a droga dalej już nie prowadzi.
gdy docieramy do miejsc, w których wszystko się kończy, a wczoraj jest już tylko wspomnieniem.
smutne.
...
w ten sposób nie żegnam nawet ludzi.
dlaczego ?
może tłumaczę sobie ich śmierć nieuchronnością ?
kto wie ?
nie czuję żalu, nic. smutek ?
jest tylko złość, że nie zdążyłem...
stracony czas.
...
myślę, że do odejścia ludzi, tak czy inaczej i wbrew pozorom, jesteśmy przygotowani.
od zawsze.
podświadomie, no ale jednak.
nawet jeśli wydaje nam się czasem, że tak naprawdę jest inaczej.
jesteśmy świadomi tej nieuchronności.
bynajmniej.
...
zupełnie inaczej ma się rzecz z sensem, z wiarą, z chęcią.
tam gdzie wydaje nam się, że istnieć będą one w nas zawsze.
a pewnego dnia odchodzą we mgle, zostawiając nas samych na drodze nad przepaścią.
z nadzieją.
że nie na zawsze...
...
myślę, że to jest bardziej smutne.
kiedy gdzieś znika sens.
trwania, wiary i naszych działań.
sens chęci, miłości czy sens uśmiechu.
to przykre.
wtedy znikają marzenia, nadzieje i upadają plany.
odchodzi przyjemność z trwania.
...
dziś, tuż nad ranem dla mnie, umarł kolejny z takich sensów.
kolejna miniatura, element refleksji nad czasem.
i czy na zawsze ?
nie wiem.
bo właśnie czas to pokaże.
...
ten dziś był niczym w perspektywie wczoraj...
żegnałem już sens wiary w ludzi, sens trwania i sens wielkich marzeń.
odszedł też gdzieś sens wiary w słowa, czyny, zmiany czy ludzi, którzy powinni nauczyć mnie jak wspólnie trzeba bedzie oddychać.
trudno.
tak, ten był niczym przy nich.
i choć ponad 10 lat tego sensu to istny ocean wspomnień, których w zasadzie naprawdę nie było, setki wypraw, imaginacji, tysiące twarzy, miliony miejsc, sytuacji, zdarzeń, to tu jest koniec.
i tu droga się urywa.
dziś umarł we mnie sens dalszych wypraw, sens tkania baśni i opowieści bohaterach.
zamknąłem księgi, bohaterów zwinąłem w rulon, a w tajemniczych kościach zasnęła magia trzech liter.
le roi est mort...
a na jak długo ?
nie wiem.
wiem, że tu jest kres przygód z RPG.
a co dalej ?
to czas pokaże.
...
to niby nic, ale...
...
to ten sam sens w gruncie rzeczy jest tu tym fundamentem wszystkiego co najcenniejsze.
przyjaźni, uczuć, chęci pomocy czy wiary w jutro.
miłości ?
...
i człowiek czasem sam uświadamia sobie jak bardzo kruchy ten sens jest lub jak bardzo kruchy ten sens był zawsze.
czasem.
...
może po prostu staram się skonstruować sobie wszechświat przez obserwację jajka i zrozumieć rzeczy wielkie przez pryzmat miniatur.
może.
nie wiem.
trochę to platoniczne wszystko i gdzieś tam na pewno ma jakiś sens większy.
walić !
...
wiem tylko jedno.
że szkoda mi czasu.
...
szkoda mi czasu ożywiać zmarłych, gdy w rękach i w oczach odradzają mi się chęci.
gdzieś głęboko ruszyły martwe tryby.
i wiara w dzielenie oddechu...
...
amen.
...
...muzyka na dziś ?
klasycznie.
coś, co nie opuszcza mnie od ponad 10 lat.

'le roi est mort, vive le roi'
sandry i michela cretu
...
na noc to:

i to:

przedstawiać raczej nie trzeba.
...
i 'familiar to millions'

z 'live forever' i 'who feels love' na wygrzebkę
...
bo w gruncie rzeczy jest dość supersonic.
...narah !
2006-06-19
...otaku.
...
...wiecie jak to jest z czekaniem na inspirację ?
ja wiem.
i wiem, że jak jej nie ma, to nie ma.
mogę siedzieć po nocach, kombinować, spalić paczkę fajek, przesłuchać wszystkie płyty i nic.
aż pewnego dnia, ni stąd, ni zowąd, coś wali mnie w łeb jak matka axel'a z 'arizona dream', mówiąc:
'hej, panie kolumbie, ameryka już została odkryta'.
mam potem to już przed oczami i zaczyna się wszystko jak z tym strumieniem świadomości.
...
no ale co z tą inspiracją ?
już się spowiadam.
kwestia jest prosta.
pozornie ?
sam nie wiem.
...
ludzie podobno jak mają za dużo czasu to zaczynają kombinować.
szukają dziury w całym.
czy to jest prawda ?
nie wiem, ale z tym kominowaniem to może coś jest w tym racji, nie wiem.
cóż, to nie moje słowa.
wiem za to, że jestem łatwopalny i nie kombinuję na wyrost, raczej.
raczej potrzeba mi iskry, a potem reakcją łańcuchową to już samo leci, raczej.
...
no i mam iskrę, poszło.
kiedy wiesz kochaniutki, że coś jest właściwe ?
jak robić coś, by nie żałować tego potem ?
jak wykorzystać czas, by nie obudzić się z ręką w nocniku ?
stwierdzić, że spierdolone, czas uciekł, żałuję i wszystko od nowa ?
...
nie wiem.
...
ale wiem jedno.
słyszycie ?
nic, prawda ?
a czas nam spierdala...
...
wiem, że budząc się raz z ręką nocniku w wieku 25 lat nie chcę tego raz drugi.
wiem, że zjebałem wiele, czas jest stracony i niby powinienem, ale nie, nie żałuję.
choć niby szkoda trochę, nie.
nie żałuję.
i nie chce mi się myśleć o jutrze w kategoriach wczoraj.
a wiecie czemu ?
otaku.
...
kiedyś, w jakiejś gazecie, przeczytałem jak to w japonii popkultura wychodowała sobie mediami taką fajną hybrydę o nazwie otaku.
wiecie, dorośli ludzie pozamykani w pokojach, wlepieni w sieć i wpatrzeci w monitory.
klęska.
upośledzenie emocjonalne przeradzające się w fobie i wynaturzenia na punkcie seksualności.
przykre, ale niechybne.
czemu niechybne ?
trauma - analizowanie dzisiaj przez pryzmat wczoraj i brak reakcji, bierność i lęk.
wirtualne auto-wkręty w połączeniu z kompleksami.
'chciałbym, ale się wstydzę'.
i wiecie co jest najlepsze ?
powoli zamienia się to w epidemię.
...
na dzień dzisiejszy mamy miliony wstydliwych otaku zamkniętych w pokojach, w panicznym strachu porażki
każdego kroku.
wpatrzonych w monitory ludzi, których nawet trudno jest nazwać dorosłymi.
jeść, pić, spać, srać, uczyć się i pracować.
żyć w miejscach, których nie ma i kochać to, co nie istnieje.
sposobami, które zaprzeczają sobie.
matrixowe bateryjki wirtualnego świata złudzeń, śniące w milczeniu o życiu.
siedzą przed monitorami na kuckach, może nawet zaraz za ścianą.
...
potem, szukając tej inspiracji, trafiłem na własne słowa, które pisałem kiedyś.
monologi, rozmowy, historie i pseudoliryczne twory nieudolnie próbujące opisać emocje.
...
człowiek dochodzi do wniosku, że chwilami staje się żałosny.
...
i znów, czy żałuję ?
...
nie.
chociaż chwilami oddałem zbyt dużo.
sam wziąłem swoje.
chociaż czasami czułem się okradziony.
jebać to...
...
potem odchodzi człowiek.
nigdy nie wróci.
i chociaż nadzieja potrafi dodać nam siły to przecież nie ma pewności.
...
Wy macie ?
właśnie.
...
skąd ten otaku ?
połączcie kropki.
...
więc nawet jeśli ktoś miałby wziąć moje słowa za kłamstwa.
nawet jeśli ktoś miałby być ślepy na każdy ruch i to, czego udowadniać nikomu nie trzeba, to kiedyś nadchodzi czas na następny krok i nie wiem jak Was, ale mojego nic nie zatrzyma.
...
mam dość mówienia 'chciałbym'
...
bo jakoś nie widzę sam siebie na kuckach jak ci kolesie
nawet jeśli komputer mam prawie na podłodze.
...
nara !
...
...muzyczka na dziś ?
the streets, moi drodzy państwo

z
'the hardest way to make an easy living'
byście poczuli to, co mi każe wstać, szanować wybory innych i iść wciąż do przodu, albo po prostu w wolnej chwili zrobić se ze 20 kilosów na rowerze z uśmiechem na twarzy.
...
poza tym to:

czyli mistah krush i 'lyricism' ze 'stepping stones'.
bo cały dzień rozpierdala system poprostu.
...
a potem ten pan:

'esende mylffon'.
no chory pastor poprostu.
bo jakoś nie umiem przez całe życie słuchać milesa davis'a i stinga, a każdy dzień jest po to, żeby żyć nie umierać.
poza tym ?
'każdy dzień może być tym ostatnim,
a który ? nie rozwikłam tej zagadki.
może rzeczywiście to jest matrix,
nie jest rzeczywiste to, na co patrzysz.
wierzę w to, co jest i co mnie otacza.
wybaczysz ?
takie rzeczy się wybacza
ktoś w górę pnie się, ktoś się stacza,
w tym interesie tak się zdarza.
ja trwam, Ty trwasz, my trwamy,
w życie które wybieramy wkraczam.
staram się zachować dystans,
przeżyć je,
przeżycie każde wykorzystać.
mam jazdę ?
to osobista jazda,
przez życie, tak, żeby go zaznać'
tede - 'ile można'
...
a na noc ?
mista salif keita i 'folon'
prze państwa

pan biały czarnuch ?
pan bardzo zdolny biały czarnuch.
polecam.
...seeyah !
2006-06-03
...osohozi ?
...
...miało być kursywą, ale pierdolić kursywę.
tak dobrze sie czuję z tymi słowami, że walę to czy krzywo jest czy prosto.
jest jak jest.
...
'...check!'
'if you could take a minute of your life
a certain minute when you feel
the lightning strike
danger is the only level of that moment
but it's your moment and you know you'll fucking own it.
glorified in the grace by your victory
when your done, you escape without memory
blindfolded through this life as we learn
and consequences when
the wrong pages turn'
'it's an e! true hollywood story
take a man down with his own glory
now guess who's next'
'at some point
we come down from the highs
it's no big deal we move on with our lives ???
and some of us let the last cover cries ???
do the math, you can laugh when i die
if life is just a fantasy life
then could you
live this fantasy life?
if so then would you
just remember
that the doors are not closable
and the motherfucking heroes are disposable'
'it's an e! true hollywood story
take a man down with his own glory
now guess who's next'
'just live and let die'
'so what about the hardcore
that ain't hard anymore?
the shit talkers
who ain't shit anymore?
the old fighters
that can't fight anymore?
the white kid's
who ain't white anymore?
the actors
that don't act anymore?
the rappers
that don't rap anymore?
the hipsters
that don't hip anymore?
the limpsters
that don't limp anymore?'
'just live and let die'
'it's an e! true hollywood story
take a man down with his own glory
now guess who's next'...
limp bizkit - 'the story'
...
ten, no.
bo myślę co by tu napisać w sumie, nie ?
i nic...
a jak wymyślę to napiszę.
jak nie, to nie.
a jak na razie...

'unquestionable truth' volume one
...
bo buja, no.
...
'i don't like the radio
i don't like tv
they're selling so much shit these days
and this shit is not who i want to be
i don't like officials
using rank to pretend they're not crooks
i don't like the tricks played on kids
in those shitty teen metal books
i don't like my heroes
to kill themselves with the drugs
i don't think success
can fill you up when you need love
i don't like the whores
that try to fuck you for your game
i don't like my childhood
and do not need somebody else to blame'
'this is the channel
i'm dialed into
i already know you,
are dialed in too
this is the channel
i'm dialed into
and i already know you,
are dialed in too
i already know you
are dialed in too'
'come on!'
'i don't like this music
i don't like this band
i like what we're about
and mock what you cannot understand
i don't like being paranoid
i don't like that i'm breeding again
but i accept all these cards i've been dealt
and do not be your motherfucking friend'
'this is the channel
i'm dialed into
i already know you,
are dialed in too
this is the channel
i'm dialed into
and i already know you,
are dialed in too
i already know you
are dialed in too
i already know you
are dialed in too'
'who gives a fuck about
what I like
who gives a fuck about
who listens
as long as i'm here
as long as you know you can keep me here
for whenever you get lost
or you need an excuse
to cover up your intentions
you hate that i express how
i'm feeling
you hate
that you relate to this shit
you hate that i'm a tick
a motherfucking tick
you're finding hard to forget!'
'this is the channel
i'm dialed into
i already know you,
are dialed in too
this is the channel
i'm dialed into
and i already know you,
are dialed in too
i already know you
are dialed in too
i already know you
are dialed in too'
limp bizkit - 'the channel'
...
...proste nie ?
kto wie, ten wie co ma wiedzieć.
czytać między wierszami wystarczy.
...
i słów czasami nie trzeba.
...
'you know,
i lost my place a long time ago
about fifty fucking rhymes ago
i'm wrecking again
i'm seriously considering checking myself
in
locked inside this key chamber
there's millions of keys inside
but only one can stop my anger
and i'm not fading away,
so i'll just have to die'
'unlocking the doors in my mind
how many doors will i find?
i think i got the key
i guess i'll just try another
if that's the key
unlocking the doors in my mind
how many doors will i find?
i think i got the key
i guess i'll just try another
if that's the key'
limp bizkit - 'the key'
...
...a tak poza tym to...
balet.
żaden tam hardkor.
...aha !
noi na noc oszywiście to...

a na rozruch...
te ziomy.

i 'vice versa'
...seeyah !
2006-05-21
...instalacja

...kraków od zawsze miał dla mnie niezwykłe znaczenie.
od zawsze postrzegałem to miasto jako miejsce na wskroś przesiąknięte atmosferą setek knajpek w najprzeróżniejszych miejscach, mokrych brukowanych ulic, nocnych spacerów po plantach, tramwajów, taksówek, tysiąca szwędających się po starym mieście ludzi wszelakiego pokroju i narodowości.
miejsce przesiąknięte na każdym kroku historią, jakimś spadkobierstwem setek lat minionych, wydarzeń, osób, idei i tego wszystkiego, co każdy z tym miastem związany osiągnął.
przesiąknięte jakąś magią tych wszystkich kamienic, obrazów, starych i nowych fotografii, posągów, wystaw sklepowych, szyldów, skwerów czy wąskich uliczek.
miejsce magiczne ?
nie tylko.
...
jak zawsze też miał dla mnie tę drugą stronę monety, gdzie uplasowała się napuszona tandeta, jarmarczne chamstwo, wyniosłość i skostniałe stereotypami
światopoglądy ludzi na siłę próbujących się kalecznie utożsamić z walorami tego miasta.
te same zatęchłe miejsca, uparta zwapniała krytyka i odwieczne faworyzowanie trędowatym dekadentyzmem
czasów minionych.
istna graciarnia.
...
najlepsze jest to, że jak dla mnie, jedno dopełnia drugie.
w całokształcie nadając temu miastu niezwykłości i niepowtarzalnego charakteru.
i sprawia, że widzę to miasto wciąż i wciąż w ten sam sposób od zawsze.
...
mogę o tym mówić, mogę to opisywać, ale i tak nie oddam tego, co widzę tam ja.
...
a widzę tam nie tylko to wszystko co wyżej.
widzę też wszystkie te chwile w tym mieście, minione.
wczorajsze, te sprzed lat i te,
jak przeźrocza nadają temu wszystkiemu zupełnie inny wyraz.
bardziej osobisty i emocjonalny, ważniejszy.
...
nie wiem na ile to rozumiecie i na ile zgadzacie się z tym wszystkim, ale na pewno fakt faktem, większość z Was ma pewnie podobnie osobisty stosunek do tego miasta.
jaki by nie był.
nawet jeżeli nie jest on najciekawszy.
każdy widzi po swojemu to miasto.
...
ja kiedy o nim myślę to widzę kraków nocą.
...
a od piątku to już bankowo.
i nawet mam gdzie teraz wcisnąć parasolowe wariacje, piknik na plantach i instalacje.
...
tak się akurat składa, że po raz kolejny noc w krakowie utwierdza mnie w tym własnie przekonaniu.
...
i to nie kiepsko
...
podobno kapa na wejściu wróży dalsze powodzenie misji.
co racja to racja - godzina spóźnienia to kapa jakich mało.
ale nie ważne, dalej już wszystko nabiera niezwykłych kolorów.
...
nie wiem jak Wy, ale ja po raz pierwszy szwędałem się po krakowie nocą, w poszukiwaniu muzeów.
z miejsca na miejsce, z termosem i kanapkami w plecaku, z uśmiechem na ustach i z parasolem w ręku.
od życzeń pod dzwonem zygmunta, nosa matejki, średniowiecznych butów, spreparowanych gadów i królestwa
aptekarzy przez animowanych japońskich brzydali, teatralne kostiumy, fotografie, damskie fatałaszki,
kilometrowe kolejki i podwójny ból czachy po ciche pizzerie, knajpki, automobil klub, jaguary, rollsy,
wueski, cuda fizyki na sznurkach, synagogi i żydowskie podwórka.
dalej po puste ulice nocą, inteligentne buty, poduszkowce domowej roboty i what a wonderful world armstronga o 3 w nocy na zakończenie misji w atmosferze eklektycznego kina, jazzowych plakatów i żywca 'na przekór' za 8 zeta - warto!
...
...a to wszystko wciąż mało by opisać tę noc.
...
i mam niezwykłą złotówkę.
...
...i niby trochę szkoda.
...bo tego wszystkiego tyle, a czasu niewiele, ale nie ważne.
...
ważniejsze to, co się udało.
ważniejsze to, że wciaż skarbów przybywa.
...i ważniejsze to, że jest obok uśmiech
...i chęć by wszystko to dzielić
...
...muzyka na dziś ?

apollo four forty
i 'gettin' high on your own supply'

'stadium arcadium'
red hot chili peppers
...
'kind of blue' + 'doo bop'
tego pana:

na noc
...i obowiązkowo:

...mista louis armstrong,
prze państwa.
...bo przy takim głosie i takim uśmiechu świat nabiera naprawdę wspaniałych odcieni.
...

...
...seeyah !
2006-05-18
...polityka
...
...wiecie co to jest czas ?
wiecie.
nie wiecie ?
...
czas to podobno piniądz.
...i tak jak z tym piniądzem,
jedni to podobno go mają, a drudzy podobno nie.
...i tak tyż to jest z tym czasem.
podobno.
...
ja to se tak myślę, a prosty chopak w sumie jestem.
że w sumie to
czas to chyba każdy ma w sumie.
...i każdy ma jakiś tam piniądz, no nie ?
w sumie nie ważne tam jaki, ważne, że ma.
...i tak se myślę, że tak jak z tym piniądzem,
jak i z tym czasem to
czasem on jest, a czasem go nima.
...i w sumie proste.
albo lepiej.
dziś jest, jutro go nima i tak w kółeczko.
...no ale.
...
czas czasem, a piniądz piniądzem.
jeden i drugi temat zasadniczo z dupy,
bo jakby nie patrzeć,
to rozmowa tak o jednym jak i o drugim
sprowadza sie do rozważania nad filozoficznym sensem absolutu.
...a w sumie absolutnie idea absolutu jest z dupy,
bo absolutnie z dupy jest wszystko w sumie, co jest poza zasięgiem.
...takie jaja !
jak z polityką chociażby.
...a w sumie każdemu chodzi o duże sumy, bo jacyś nienażarci wciąż jesteśmy,
więc w tym wymiarze to tylko argumentuje moje pierdolenie smutków.
ciekawe tylko, dlaczego ludzie non stop pierdolą o tych smutkach w kółko ?
skoro po kilku linijkach zaledwie człowiek dochodzi do wniosku, że ma do czynienia z pierdoleniem smutków.
no nie polityka ?
tyle tylko, że do śmiacia jest troche.
...a podobno to rozmowa o pogodzie jest do wypełniania nisz konwersacyjnych.
...
...no więc, coby tak ładnie już było i całkiem na przekór,
pod prąd jak zwykle,
to myślę, że całkiem ładny maj mamy tego maja nie ?
ptoki świergolom, dżewa zielone som, niebo normalnie niebieskie takie.
no obakajcie se jak nie wierzycie !
...a nawet jak deszcz napierdziela, to w sumie,
to taki fajny majowy jest deszcz w sumie.
...i nawet pośmigać se na deszczu można, albo coś,
w sumie.
no.
...
...a wczoraj,
widząc jak mój drogi kolega maturzysta trzęsie się cały normalnie z radości po bramce arsenalu,
usłyszałem, że każda historyjka, czy inna tam anegdotka z dupy,
...jaka by nie była,
powinna prowadzić do puenty.
powinna zawierać w sobie jakiś tam głębszy sens znaczy
...morał.
taką filozoficzną myśl przewodnią historyjki z dupy, wiecie.
hmmm ?
wiedzieliście o tym ?
bo ja tam zawsze myślałem, że sam fakt faktem sam w sobie jest wystarczająco zabawny
...jak np. człowiek koń jako minister edukacji,
czy inne tam leppery na stołku wicepremiera czy cuś.
...widzicie ?
normalnie non stop polityka !
...
no więc,
stosując sie do myśli przewodniej uwagi mi poczynionej,
i konkludując to pierdolenie smutków, wnioskuję
...
...iż,
skoro temat A - czas (temat z dupy w moim mniemaniu, przyp. red.) jest analogicznie ustosunkowany do tematu B - piniądz (również temat z dupy w moim mniemaniu, przyp. red.) i komplementarny z tematem C - polityka (patrz poprzednie przyp. red., przyp. red.) są tak świetne, że każdemu się chce siedzeć i płaszczyć dupsko przed monitorem czytając o tym, a pogoda zaledwie jest kwestią drugoplanową tych rozważań nad absolutem, to nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć wszystkim prelegentom samych sukcesów w dalszym pierdoleniu smutków, a ja, na tym drugim planie, jadę pośmigać se po krakowie z
parasolem w ręku.
bo jakoś od pierdolenia smutków wolę już chyba nacieszyć się tym majem.
to tymczasowo tyle o marnowaniu czasu.
...a jak wiadomo,
szkoda jest czasu na marnowanie czasu.
...
ciekawe tylko,
czemu nie szkoda mi piniędzy, skoro to niby to samo, podobno.
...
...tymczasem !
2006-05-11
...awakening
...
...w ogóle, od dawna, noszę się z zamiarem napisania czegokolwiek w to miejsce.
jeżeli już można nazwać to 'miejsce' miejscem.
czegokolwiek.
a już na pewno czegokolwiek logicznego.
noszę się i noszę, bo w sumie, jakby nie patrzeć, czas płynie.
cały czas coś 'niby' się dzieje, a dzieje się...
oj, dzieje !
i to nie mało.
ale
...
no właśnie.
'ale'
...
...może właśnie dobrnąłem w to miejsce, gdzie nie potrafię już zebrać myśli w całość.
może mam nazbyt tego wszystkiego, co chciałbym powiedzieć.
a może...
nie mam po prostu nic już do powiedzenia.
...
cóż, trudno orzec.
jednak coś tam na pewno chcę, jeszcze.
coś mnie popycha do tego, by złożyć te kilka słów w kupę.
nie pisać truizmów, schizofrenicznych jazd, paranoi czy żadnych tam bajek o wariatach.
nie silić się na pseudoliryczne zwieszki, nie recenzować, nie relacjonować jak tony halik i przede
wszystkim...
nie pierdolić.
...
zaczynałem to pisać w zasadzie gdzieś na trzy razy.
różnie.
ale dopiero teraz chyba czuję sie z tym dobrze.
miało być oryginalnie.
z początku.
trochę tego, tamtego, tu, tam, metodą 'kopiuj/wklej i zostaw otwarte'.
ale to nie to.
potem zabawnie.
na trzy, cztery, łapy w górę, narty i żarty, troche do tańca i do różańca.
ale nieee.
potem poważnie.
tak wiecie, 'nie pierdol mi tu, że grzyb to ma liście'.
...
też nie to.
w końcu...
powrót do źródeł i strumień świadomości.
...
chciałem coś zmienić też, bo...
dużo się w sumie zmieniło.
to, tamto, sramto, okoliczności, fakty.
pomysł był dobry, ale nie do końca.
bo po co ?
skoro już coś jest wypracowane.
racja ?
tak więc hybryda.
i proszę, jest i hybryda.
coś z wczoraj, coś z dziś i klasa, mamy co chcemy.
i tu jest pies pogrzebany.
...
'o czym ?'
...
a może choć raz, tak o niczym ?
no średnio.
...
miało sie obyć bez pierdolenia, tak więc...
krótko.
...
2.V.2006
spodek.

...10 lat czekania, żeby zobaczyć gości na żywo.
warto było.
bezapelacyjnie.
...
myślałem, że liam spodek rozpierdoli.
6000 ludzi skaczących równoczesnie przy dźwiękach poison.
temperatura wzrastająca z każdym uderzeniem.
energii więcej niż z elektrowni atomowej.
nie do opisania.
trzeba tam być.
trzeba to czuć.
ciarki na rękach, bas na żołądku i serce w gardle.
załoga zielonego kasztana w akcji.
respect !
...
...a poza tym ?
...
na wszystko przychodzi czas odpowiedni.
tam, gdzie ponoć nie ma już nic, są jeszcze ludzie.
gdzie nie ma już wiary, jest jeszcze jutro.
są jeszcze inne prawdy, jeszcze inne miejsca.
jeszcze inne dłonie.
i są jeszcze chwile, kiedy nie potrzebne są słowa.
amen.
...
muzyka na dziś ?
...
prosto z norwegii
pan
nils petter molvaer.
...

...khmer

...np3

...i er'eczka
...
mistah indian gangsta
talvin singh
i...

...anokha
...

...ha

...i ok
...
na koniec tool i '10000 days'

...
i to:

...
jakbyście chcieli wiedzieć jak można pokonać demona.
czemu jakoś ostatnio widzę świat przez czerwone okulary i nie za bardzo chce mi się mordować w dzień ślubu.
a poza tym ?
chcę wypierdolić zegarek.
...
seeyah !
2006-04-11
...out of service

...
...hmm!
...
...byliście kiedyś w krainie błota ?
...ta, jasne, byliście
...
...to taka kraina, gdzie wszystkie krzaki są czerwone
...łapiecie coś ?
...
...nie bardzo ?
...
...normalnie wszędzie jest błoto
...i krzaki
...a między czerwonymi krzakami porozpieprzane są połamane plastikowe krzesła z lodziarni
...eee ?
...
...no, więc musicie wiedzieć
...że kraina błota, tak jak niektóre bajki, istnieje naprawdę
...
...w krainie błota żyją same mokre bezpańskie psy
...biegają między tymi czerwonymi krzakami i porozpierdalanymi wokoło plastikowymi krzesłami z lodziarni
...ciągle tam pada deszcz, a jak nie ma deszczu to ciągle jest mgła
...bo to też w sumie kraina mgły, no ale dobra
...
...ludzie każdego dnia żyją tam legendą czarnego słońca
...w sumie niewielu skumało o co biega z tym czarnym słońcem, ale nie ważne
...nie o to idzie
...legenda o czarnym słońcu potrafi ludzi zmieniać w wariatów, więc nie będziemy się nią dzisiaj zajmować
...w każdym 'bądź' se razie w krainie błota mieszka całkiem sporo wariatów
...ale
...psy psami
...wariaci wariatami
...ale krainą błota, psami i wariatami rządzi kot na wieży
...czarny kot ze złotymi ślepiami
...mieszka na szczycie krzywej wieży z cegieł
...nie złazi stamtąd, bo po co ?
...ale o tym to potem
...
...i wyobraźcie sobie, że te wariaty stoją na skrzyżowaniach dróg krainy błota
...w klapkach, we mgle, z plastikowymi kwiatkami po kieszeniach kłucą się i rozmawiają z deszczem przemoknięci do suchej nitki
...czekają wciąż na coś, co nigdy nie nadejdzie
...w zasadzie to nikt nie wie o co się kłucą, ani o czym tak rozmawiają, bo kiedy się tak kłócą i dyskutują zawzięcie to wszystkie te psy bezpańskie ujadają
...jak wściekłe, dookoła nich
...i szarpią zębami poły ich mokrych płaszczy
...
...jest tam też pusta stacja z zardzewiałymi wiatami, otoczona czerwonymi krzakami i kalekimi drzewami
...i dziesiątki różnych pokrętnych torów donikąd
...te plastikowe wraki krzeseł, śmieci, pieluchy i obierki po ziemniakach
...
...nie jeżdżą już dziś tamtędy pociągi
...a te, które jeżdżą
...nie zatrzymują się nigdy i nikt nie wie dlaczego
...
...na stacji podobno mieszkają ludzie non stop palący papierosy
...ci, co to potrafią rozmawiać z psami
...chodzą tam po peronach w te i z powrotem, czyszcząc co chwilę swoje białe buty i załamując wysoko ręce, bez przerwy wciąż robiąc same głupawe miny
...
...boją się deszczu - tak mówią wariaci
...i boją się błota
...dlaczego ?
...tego nikt chyba nie wie
...
...musicie tez wiedzieć, że
...nie zawsze tam było tak sennie, i nie zawsze też dzieci biegały tam na bosaka
...kiedyś mieszkali tam inni ludzie, ale nie o nich będzie
...
...tam, pośród błota i krzaków, gdzieś w środku pola, stoi zamek
...też z cegły, z wieżą pośrodku
...kumacie ?
...
...a raczej stał, bo dziś to już ruina i wieża tam stoi tylko
...krzywa, w obręczach
...i kot na niej mieszka
...na szczycie
...czarny
...
...tak jak mówiłem, nie złazi stamtąd, bo nie ma po co
...świeci po nocach tylko swymi ślepiami, daleko gdzieś tam ponad drzewami
...i do krainy błota ściąga tym światłem zewsząd wariatów
...widać te ślepia kocie zielone z mili, choć żeby je widzieć ponoć trzeba być wariatem
...
...i tak tam płyną lata, dni, godziny, chwile
...kot milczy, a wśród semaforów, gdzie pełno wciąż dymu
...słychać muzykę
...
...coś jakby klarnet wraz z trąbką w tej całej krainie
...do taktu grały
...wariatom, psom, dzieciom
...i kotu w milczeniu
...
...tak, że gdy dźwięk semafora jak dzwon uderza
...na tą chwilę wszystko
...zastyga w bezruchu
...
...by
...gdy skończy się kiedyś muzyka
...ten sam semafor mógł, bez zmrużenia oczu
...obudzić ich znowu
...gdy kot mrugnie ślepiami
...
..
.
...nie wszystkie bajki zawsze muszą być śmieszne
...tak jak ta bajka o andzi w paryżu
...widzieli ?
...

...
...pewnie
...to też taka niby śmieszna jest opowieść
...śmieszna opowieść o miłości w paryżu
...bajka dla dużych dzieci
...nie całkiem też śmieszna
...
...ma ten film czar
...wdzięczną lekkość i humor
...taka popkulturowa bajka o dziwce i długach
...niby
...
...nie wiem jak inni, ale ja lubię te bajki
...szczególnie takie
...z champs-elysee, montmartre i całym tym cyrkiem w pompidou
...poranek pod wieżą eiffla i puszczanie kaczek po sekwanie
...pari-pari w czerni i bieli katedrzanych iglic
...
...choć niewiele to z filmu, ale
...magiczne cuda wianki z zaplecza shakespeare & company
...wtopione z neony nocnych klubów, platyny, papierosowego dymu i rzeczywistości euro
...radośc z oddechu i wyznania z lustrze
...i bajki, którym nie pozwala się odejść
...bo pożegnania zawsze są trudne
...to już właściwy tor relacji
...
...i taki ten film jest
...i co ciekawe
...ma też siłę otwierania oczu
...niesie coś z sobą, tylko nieco przewrotnie
...
...nęci, pozwala na chwilę zamknąć nam oczy
...a potem szarpie do przodu i głaszcze po twarzy
...
...nie mówiąc nic więcej
...polecam
...
...bo czasem nie warto nic mówić
...a czasem po prostu nie trzeba
...
...seeyah !
...
muzyka na dziś ?
...

...
...yann tiersen i 'amelie z montmartre'u'
...co by nie tracić fasonu
...
...a z rana za ocean z 'alive'
...i '2 the 5 boroughs' - beastie boys
...

...
...koniecznie ze szklanką pomarańczowego soku
...i talerzem truskawek w telefonie
...
...bo potem to już tylko ten pan
...

...
...przez dzień cały
...'a thousand kisses deep'
...tuż przed odliczaniem
...

...
...outstanding
...
...take care !
...
'dip dip dive so-socialize
open up your ears and clean out your eyes
if you learn to love you're in for a surprise
it could be nice to be alive'
...
- beastie boys - 'alive'
2006-03-14
...mystery laugh from east
...strzała !
...widzieli se hostel ?
...
...nie, nie czeski hotelik dla biednych studentów, tylko ten podobno strasznie straszny film o trzech napalonych kretynach, którzy mieli pecha
...nie widzieli ?
...to niech se zobaczą - zaraz powiem czemu
...tylko broń boże nie idźcie biedaki do kina !
...bo szkoda Waszego hajsu - szczerze
...

...
...najlepiej spiracić, albo po prostu se ściągnąć
...a dlaczego ?
...ponieważ tyle ten film jest wart w sumie
...nie więcej
...tylko tyle, żeby zobaczyć o co biega
...w końcu ten oto gość:

...
...cwana bestia
.dał mu jakieś tam grand prix gdzieś tam - nigdy nie byłem dobry w zapamiętywankach
...na jakimś tam festiwalu znaczy - nie ważne - grand prix to grand prix
...i styka
...właśnie
...w sumie cały myk z tym filmem rozbija się zasadniczo o to zasrane grand prix jakby nie było
...wszyscy super panowie znawcy kina (uwielbiam normalnie gusta krytyków - a jeszcze bardziej krytyki krytyków ;)
orzekli jednogłośnie - 'chujnia !'
...bo i chujnia w sumie, ale nie tak do końca
...tego grand prix, taki gość jak wyżej nie daje w sumie za zielony filtr czy fajną dupę z rosji, która to jest cwańsza od najcwańszego amerykańskiego napaleńca - chociaż - kto go tam wie
...w każdym bądź razie ten biedny człowiek coś w tym filmie zobaczył
...'coś'...
...wiem - pewnie z mety każdy sypnie:
'tylko ciekawe co ?'
...ano właśnie w tym rzecz cała
...
...olewając to, że niektórzy jeszcze nie go widzieli, postaram się 'po krótce' streścić to zacne 'dzieło' pana eli roth'a normalnie, i tym samym spierdolić im całą zabawę, której i tak nie mieliby za wiele, oglądając ten badziew
...do rzeczy:
...
...mamy dwóch napaleńców - młode chopaki szukające wrażeń w europie, jakby mieli ich mało w stanach, no ale dobra - bezsens to bezsens - nie ma sensu wnikać
...gdzieś w barcelonie spotykają takiego trzeciego pojeba - ten w sumie jest lepszy, bo ma piękną żonę, śliczną córkę, śpiewać umie, no cud chłop normalnie, ale nasrane ma w bani - bezsens
...zaczynamy patrzeć co odpieprzają w berlinie - już w trójkę, i już nabieramy niesmaku w usta - szczególnie po motywie w kiblu z telefonikiem z aparacikiem (już wiem po co idiotom aparat fotograficzny w telefonach) - bezsens
...koniec końców trafiają na jakiegoś łebonia, który pokazuje im na takim samym telefoniku normalnie jak ich, takie fotki, że głowa mała, a chopaki przecierają oczy i wciska im ciemnotę, że takie to i inne super wyzwolone dupy bez oporów są nigdzie indziej jak tylko daleko na wschodzie europy środkowej, a konkretnie na słowacji - dobrze, że im powiedział gdzie, bo by do afryki wzięli pojechali
...normalnie - to jest już max bezsens, ale wrócę do tego
...noi wiadomo co dalej
...chopaki jadą se na tą słowację
...w sumie tak jakby jechali przez karpaty kurwa spotkać się z draculą - łiiiiiiiii ? - i mamy już jakiś sens
...w pociągu przypieprza się do nich na wejściu jakiś kolo, który to od razu, okiem doświadczonego specjalisty od dup z europy środkowej opowiada im podsycające napał chopaków kity, jakich ja osobiście nasłuchałem się nie raz i nie sto, ale spoko - tak zwane historyjki z dupy - marzenia ściętej głowy - niespełnione ambicje fantazji seksualnych starzejących się tatusiów - nie wiedziałem, że faceci po czterdziestce mają taką fantazję nawet - ale dobra - bezsens
...chopaki wpadają do bratysławy normalnie i SHAU CIAU !
...disco jak z rzepina czy innych parzymiechów dolnych - a w mieście cyrk
...jakby kurwa latarni ulicznych w bratysławie nie mieli, a po nocach ulicami zapierdalały tam same zwyrodniałe gnojki, które są zdolne zajebać człowieka bejzbolem za cukierka - a tyle sie mówi, że służy do grania nie zabijania
...no ale spoko - sens !
...ha ! - wiem, wiem, że już się przypieprzacie, ale mówiłem, że wrócę do tego
...mówiłem ?
...no wuaśnie - to wrócę
...dalej:
...disco - szał pał z rosjankami i małe skurwysyny na ulicach
...no szkoda, że nie z polkami
...osobiście nie polecam scenarzyście wizyty na premierze w moskwie
...dalej jakieś cuda wianki po pokojach - wiadomo - zorientowanym nie trzeba wyjaśniać, a dla niezorientowanych ?
...no puzzle układali i dyskutowali o imperatywie kategorycznym kanta
...bezsens ;)
...rano pobudka i okazuje się, że kolo z barcelony zniknął
...kapa
...chuj go wie gdzie - nima chłopa - pierwszy logiczny sens - jakieś zdarzenie, nie ?
coś się dzieje od razu - ten no, zwrot akcji chyba jakiś
...
...nie ważne - szarabada - imprezka trwa - kolejna noc i znika jeden z chopaków - ten roztropniejszy oszczywiście, co to sie połapał, że coś jest nie teges - sens znaczy - w sumie logiczne nawet
...i zaczyna się paranoja
...
...osamotniony koleszka zaczyna kombinować co jest grane
...szuka ziomka tu i ówdzie, i koniec końców trafia na nasze wyzwolone bez oporów super dupy z rosji - krótka pyskówka i pozamiatane - chłop się doigrał - ma to sens ?
...brunetka - czyli ta fajniejsza oczywiście - którą potem i tak, de facto pierdolnie ładą (taką starą) na ulicy, prowadzi naszego - już nie tak całkiem napalonego chopaka w miejsce, gdzie to niby jest jego koleszka - nikt nie wie co ma myśleć - nikt nie wie o co chodzi
...no gdzież by
...wcaaale !
...szczególnie, że na plakacie był koleś z wiertarką w ryju - normalnie kto by się spodziewał ? - bezsens
...
...tu pojawia się pro publico bono, ta mniej 'rozrywkowa' część 'dzieła', chociaż
...wszystko zależy od punktu widzenia
...zależy jak leży w sumie
...dla mnie osobiście tu dopiero zaczęło być zabawnie
...szczególnie jak zobaczyłem tego kola w hełmie z rogami - no bajer !
...
...okazuje się - wspominałem już jakie to zaskakujące ? że w bratysławie proszę ja Was, jest normalnie taki ot se, klubik dla zjebów, którzy to przyjeżdżają se pomordować ludzi dla relaksu
...rozrywka w sumie jak każda inna, nie ?
...jedni lubią szachy, albo oglądać piłkę nożną czy choćby spędzać czas z żonami, inni znowu wypady na inny kontynent, żeby się rozprawiczyć (bo nie wiem jak to inaczej nazwać), jeszcze inni na ten przykład lubią oglądać takie pojebane filmy, żeby potem wiedzieć, że po kieszeniach lepiej nosić cukierki niż gaz łzawiący, bo można bejzbolem w ryj dostać w bratysławie - co kraj to obyczaj
...
...no
...i kolejną 'zaskakującą' rzeczą jest fakt, że nasz napalony bohater wpada w ręce naszych wesołych psychopatów - szok, nie ?
...i to, że od 'przemyślnych' tortur husqvarną (to piła taka motorowa jest) ratuje go nic innego jak ?
...język niemiecki właśnie - ha ! - przekaz - 'uczcie się języków dzieci !'
...ciekawe co by scenarzysta powiedział, słysząc o truncatio membrorum ?
...no ale...
...jak mówię - co kraj to obyczaj
...
...tak, tak - to ważne - ratuje go
...no bo, co to by był za horror, jakby go nic nie uratowało ?
...bez sensu, nie ? - blair witch project jakiś
...
...ratuje go, ucieka - no bo musi w sumie uciekać
...po drodze spotyka zioma - oczywiście w kawałkach i drugiego
...ten drugi to chyba wypchany był ;)
...
...a prócz nich oczywiście jedna z dwóch ślicznych młodych niewinnych japonek podróżujących po słowacji SAMOTNIE ;)
...które to naszym chopakom w hostelu mówiły pociesznie 'konichiwa' i hihihiii - taka japońska 'szczałka chopaki !'
...ale, eee tam jakieś japonki - lepsze są rosjanki w sumie, nie ?
...starsze, doświadczone, i dzień w dzień pewnie, w tej knajpie robiące w chuja takich właśnie debili
...oczywiście japonka w opałach
...
...nasz bohater nagle przechodzi szybką metamorfozę jak jędruś w potopie i postanawia ocalić to niewinne dziewczę z opresji - nie napisze czy to sens czy nie, bo mnie zlinczują wezmą i po co mi to ?
...wraca po nią do klubiku i tak fantastycznie ratuje, że podczas tego ratowania ona niestety traci oko - no cóż, bywa - on w sumie stracił palec - musi być sprawiedliwie nie ?
...uciekają
...po drodze rozpieprzają wspomnianą wyżej ładą trójkę niecnych młodocianych, którzy to wciągnęli ich w ten jakże bezsensowny koszmar i dowiadują się o zbawiennej sile cukierków w bratysławie
...
...niestety - zanim pojawi się FIN na ekranie - ona, przerażona utratą ulotnej piękności, jaka była w sumie oczywistym następstwem utraty oka w sposób przemyślnie okrutny, nie mogąc się z tym pogodzić, decyduje się rzucić się pod rozpędzony pociąg się
...
...po czym, następuje wymowna scena, poświęcona na zadumę głównego bohatera nad swoim losem - a w tle przerażająco nostalgiczna muzyka mrozi widzom krew w żyłach
...
...pięknie prawda ?
...
...kwintesencja grozy w sumie
...nie ?
...
...to czego ?
...
...nooooo właaaaaaśnie !
...
...w tym miejscu, zanim przejdę do konkluzji - albo nie, nie będzie konkluzji - zadam tak zwane pytanie retoryczne
...
...'ciekawe dlaczego mistah tarantino zdecydował się, wraz ze swoim równie pojebanym kolegą rodriguezem, oddać postmodernistyczny hołd filmom grozy klasy D - jeśli nie E - swoją nową oczekiwaną przez wszystkich produkcją ?'
...
...i drugie pytanie retoryczne
...
...'ciekawe dlaczego akurat dał hostelowi grand prix na jakimśtam festiwalu, którego i tak nie pamiętam ?'
...
...sssssstrasznie trudne to do wyjaśnienia szanowni panowie super krytycy filmowi
...coś jak ta 'zaskakująca' hiszpańska inkwizycja z wiertarką na plakacie
...i coś jak cały ten przerażający tekst, który nie wiedzieć czemu jest w sumie o przerażającym filmie, więc chyba powinien być choć troche przerażający, co ?
...
...ja se tak myśle, że ten film to ważny krok jest
...coś jak sin city choćby, tyle, że zrobiony na pałę raczej
...chop nie wiedział nawet co mu z tego wyszło, a wyszła mu niesmaczna komedia - coś jak martwica mózgu - tyle, że jackson to przesadził z tym uchem babci w budyniu
...wyszedł mu wkurwiający dość, postmodernistyczny kicz, który przez to, że jest kiczem i niczym innem jest wizjonerski - chodzi o ujęcie takiego kretynizmu jak klubik na przedmieściach, o którym wiedzą wszyscy, ale nikt nic nie mówi, bo i po co ? w sumie spoko, niech se mordują - cała bratysława, jak jeden mąż, kładzie na tą kwestię laskę
...
...a najbardziej to mnie wkurwił ten motyw z dziewczynami
...ja nie wiem - każdemu debilowi w stanach się wydaje, że na słowacji, ukrainie, polsce czy w czechach są normalnie same zdesperowane dziewczyny, które nie mają co ze sobą zrobić, tylko na siłę szukają amerykanina do bliżej nieokreślonych cudów na kiju
...jakby nagle wszyscy kolesie kurwa wymarli, słowacy, czesi, polacy czy ukraińcy
...albo na hurra, pojechali wszyscy kraść do niemiec samochody, a w tym czasie wszystkie słowiańskie kobiety dostają wściku macicy
...no kurwa kary godne
...
...jedno w tym wszystkim spoko - że chociaż nie umieścili tej słowacji gdzieś w dupie, choć prawie
...od razu przypomina mi się jedna panna z opowieści podróżniczych po holandii - cytuję:
...'skąd jesteście ? z polski ? to jakiś taki mały kraj gdzieś w afryce ?'
...
...tyle o hostelu
...no polecam no !
...
...czasami warto obejrzeć jakiś kretynizm
...przynajmniej humor się człowiekowi poprawia ;)
...
...aha - żeby nie było
...

...
...nara !
2006-03-10
...absurd
...
'king kong, in cannes,
on a date with spiderman,
dan dare's sitting there,
scared by the killer teddy bears,
down town, mini mouse
is
slippin micky's in the famous grouse,
while big bird spreads the word,
anybody with a heart votes love
judge dredd, found dead,
face down in snoopy's bed,
outside, tweetie pie's,
getting itchy on more supplies,
meanwhile, snow white
getting ready for work tonight,
turning tricks with crystal tips,
trying to make the best of it's
absurd
puppy dogs and pussy cats
in suspect suicide attacks,
captain kirk from planet earth,
fights it out with papa smurf,
some phony little ponies,
preying on the old and lonely,
making friends, robbing them,
the x-men taught them everything.
betty boop, tired of life,
took vows, became a bride of christ,
while tin tin's been playing him
at caesars palace live on ice,
babar kumbayahs
with mighty morphin' movie stars,
as big bird spreads the word,
anybody with a heart votes love'
- fluke - 'absurd'
...
...
...przekonałem się dziś, że już żyjemy w przyszłości
...wiecie
...jak w science fiction
...10 marca, dąbrova - rok 2006
...brzmi nieźle nie ?
...mało tego
...brzmi nawet tak cyberpunkowo trochę
...
...kiedyś, na pewnej konferencji prasowej mój ulubiony pisarz naszej postmodernistycznej epoki william
gibson powiedział coś co na długi czas podgotowało nieco temperamenty krytyki i wszystkich futurologów razem wziętych z ufologami i innymi łachami
...
'cyberpunk is now, cyberpunk is everywhere'
...
...i stało się
...nie dość, że wizjoner, to jeszcze wróżbita
...
...a tak na poważnie to myślę, że facet ma całkowitą rację
...cyberpunk is now
...
...bo choćby wziąć taką moją poprzednią notkę
...tą, co to '...plastik' się nazywa
...wziąć i dodać to czytanie ze zrozumieniem
...i co mamy ?
...właśnie
...
...jak miałem 6 lat to w telewizji zobaczyłem po raz pierwszy gwiezdne wojny - wiem, trochę wstyd, no ale nie każdy może tak powspominać
...
...jak miałem 10 lat za to, siedząc na dywanie u sąsiada zobaczyłem na video terminatora dwójkę
...którego kupiłem de facto od piratów pod kościołem, oddając im za to kasetę ze ślepą furią albo innym krawym sportem - to były czasy
...grało się wtedy pamiętam w magię i miecz do późnych godzin wieczornych
- czytaj: tak do 20tej, bo potem to w telewizji były flamingi z czołówki miami vice i don johnson w białej marynarce jeździł ferrari daytoną - do dziś chcę mieć normalnie krokodyla na chacie
...ale nie o tym miało być, więc dalej
...
...ten kto już 'zdążył' terminatora zobaczyć, ten wie, że w roku 1997 miał tam być w sumie przeostry wybuch atomowy, bo skynet przejął kontrolę nad pentagone, wojskiem i guzikami od wyrzutni i chciał rozjebać w trzy pizdy wszystko co tylko się dało - tak było watson - nie inaczej
...
...i wtedy to taki mały 10-letni człowiek jak ja se pomyślał, że
...jak to już będzie jak już będzie ten rok 2000 i mieć będę lat tak trochę więcej ?
...czy serio skynet rozjebie dąbrowę ?
...czy też będę taki fajny jak ci kolesie na filmach ?
...czy też będą takie fajne nowoczesne laski z kolorowymi włosami ?
...tak było
...
...a potem przyszedł znów taki piękny okres, kiedy to grało się dniami całymi w erpegi w taki to między innymi cud jeden techniki jak moi mili państwo 'cyberpunk 2020'
...i tu sypiemy już z grubej rury w samo sedno sprawy
...bo czas jest bliski
...
...no jakby nie było ledwie jakieś parenaście lat dzieli nas od tego, co uczyniło z gibsona wizjonera, a co było lepsze od star treka, bo można było mieć wszczepy i cyber oko
...i nie proroka, aczkolwiek fantasty
...
...kto zna ten świat, ten wie jak on wygląda
...kto zaś go nie zna, widział nie raz pewnie te filmy 'in near future' gdzieś tam w telewizorze
...kto zaś znów nie miał telewizora, ten pewnie wyczytał gdzieś kiedyś cokolwiek o bliskiej przyszłości, która to niby kiedyś nastąpi, choćby w fenixie czy w fantastyce jakiejś
...
...wszystkie te wizje mają jedną wspólną cechę - wiem, wiem podobnie już było - łączy je jedno: wszechobecna technologia
...
...to taki świat tej bliskiej przyszłości, co to w nich właśnie ta technologia sprawia, że człowiek żyć
bez niej nie może
...nie może inaczej
...że jest ona wszędzie i bez niej się nie da
...że czyni ona z ludzi tylko element o zwiększonym prawdopodobieństwu błędu i czynnik raczej niepożądany
...a ludzie w tym świecie są jak eksponaty
...przyjebani realiami sami potencjonalni samobójcy czy dekadenci zapatrzeni w poprzednią epokę, której
nie zaznali
...albo zasmakowali nieco i choć była z dupy to teraz jest świetna, bo te realia przecież to były inne, a nie takie jak teraz
...
...i teraz co ?
...nie mamy tak właśnie ?
...
...jeszcze żem wątpił, że tak się wyrażę, do dziś w to
...że tak własnie nie jest
...ale po tym co dziś zobaczyłem w busie jadąc do sosnowca po grę przyszłości i po tym co widzę codzień
...jestem już pewien, że to nie jest już wizja
...bo taka jest prawda
...
...reasumując:
...dzień ? cały przespany raczej (czytajcie uważnie)
...
...z 'rana' ? holenderska kawa z ekspresu + jvc on i zaczynamy
ethno breakbeat'em albo synthpopem z japonii z kotem wpatrzonym w
migający kursor, bo trzeba zapisać przecież sny jakies czasem
...łazienka ? znów siostrze brak jest baterii w szczoteczce do zębów - kapa
...telefon ? i pani matka będąc na drugim końcu miasta szykuje zadania bojowe i już zaplanowany ma dla mnie dzień cały z zapasem - balet
...lodówka ? od kiedy to koty jedzą żarcie w puszkach ?
...bo chyba dłużej jakoś istnieją niż ktoś puszki wymyślił ?
...poczta ? wystarczy usiąść na poduszce, lajptojp, golden, zapalowacz i wiesz, że ikea znów jako jedyna 'kobieta' twojego życia pisze do ciebie listy miłosne
...przyjaciele ? nie uświadczysz póki nie włączysz znów telefonu, a szkoda
...kobieta ? ekranem w ekran z tydzień do przodu, bynajmniej nie oko w oko
...jedzenie ? market za rogiem i wszystko w folii
...ubranie ? to lepiej sztuczne, najlepiej vintage
...pieniądze ? jest coś na koncie, więc plastik w łapę
i w miasto
...czas wolny ? komputer i gra wprost z przyszłości - kupiona przelewem 'za 5 minut' odbiór, tu i tu, i o tej godzinie
...transport ? jeden za drugim mikrobus w żółci, drobne, na desce rozdzielczej i ?
...dvd film dla pasażerów
...(szok !)
...praca ? komputer, sieć i telefon - rozmowy w toku, choć ciągle coś cicho jakby w około
...powrót i kima
...
...fcale nie lajfstajl moi kochani
...fcale nie plastik, a i tak to minimum
...fcale nie przyszłość, choć co rusz to cyferki
...
...nie, nie przesadzam, bo wszystko to prawda
...bo wszystko 'łatwiej' jak mawiają ludzie
...'łatwiej', 'bezpieczniej', 'szybciej'
...i 'sztuczniej'
...
...przyszłość od zawsze była niby sztuczna
...lateksy, ćwieki i stretchowe stroje prosto z star treka
...zielone włosy, gadające pudełka, tatuaże i kolorowe neony
...religijny fanatyzm i światowy terroryzm
...degradacja środowiska, ideał: anarchia
...cały świat informacji
...
...'future is now, future's around us,
...we are the future'
...
...i niby czasem lubię tą wizję - ten 'dizajn'
...
...tylko jaka jest kurwa ta informacja ?
...
..
.
...muzyka na dziś ?
...w kolorze treści

..
.
...future sound of london - 'dead cities'
...z 'herd killing' i 'we have explosive', skoro już ma być sztucznie
...dalej:

...
...underworld, leftfield, prodigy i photek, bo w końcu to wszystko ma w sobie gra nasza przyszłości

...
...a na noc:

...
...fluke i 'risotto'
...z 'goodnight lover' na rozluźnienie
...
...seeyah !
...
2006-03-09
...plastik
...
'i got my head checked
by a jumbo jet
it wasn't easy
but nothing is,
no
i got my head done
when i was young
it's not my problem
it's not my problem
when i feel heavy metal
and i'm pins and i'm needles
well i lie and i'm easy
all of the time
but i'm never sure why
i need you
pleased to meet you'
- blur - 'song 2'
...
'i ain't happy,
i' m feelin glad
i got sunshine
in a bag
i'm useless,
but not for long
the future
is comin' on
finally
someone let me out
a my cage
now time
for me is nothin'
'cuz i'm countin'
no age
now
i couldn't be there,
now you shouldn't be scared
i'm good at repairs,
and i'm under each snare
intangible,
bet you didn't think so
i command you to
panoramic view,
look i'll make it all
manageable
pick and choose,
sit and loose,
all you different crews.
chicks and dudes,
so who you think
is really kickin' tunes ?
picture you gettin down
in tha picture tube,
like you lit the fuse
you think it's fictional ?
mystical ? maybe
spiritual? hero
who appears
in you to clear your view
when your too crazy
lifeless,
to those a definition for what life is
priceless,
to you because i put you on the hype shit
you like it ? smokin'.
ya righteous with one token.
psychic among those,
posess you with one go.
i ain't happy,
i' m feelin glad
i got sunshine in a bag
i'm useless, but not for long
the future is comin' on
it's comin' on
it's comin' on
it's comin' on
it's comin' on
it's comin' on
it's comin' on'
- gorillaz - 'clint eastwood'
...
...nie wiem czy wiecie, ale podobno definicją sukcesu jest podążać własną drogą przez całe życie
...jakby nie było, dosłownie święta prawda
...normalnie wprost z monitora
...coś jak ta święta krowa
...wprost z telewizora
...
...a najciekawsze jest to, że żeby się o tym dowiedział taki przeciętny śmiertelnik czy inny se zjadacz chleba, musi wcześniej kupić se komputerek i podłączyć se doń kabelek
...proste nie ?
...
...bo jak nie to się staje ponurakiem
...szarym ssakiem z brakiem pomysłów na padakę
...
...no niestety, ale to też święta krowa
...tfu !
...przepraszam
...prawda
...
...jak ściana płaczu z minusem na wyświetlaczu
...przynajmniej w moim przypadku
...bo wiadomo jak to jest z tymi innymi prawdami
...jedna z tych trzech mojej babci to bankowo
...i każdy ma swoją, bo jest jak dupa
...
...następna inna wielka prawda to ta
...że kobieta po 22 roku życia
...prędzej wpadnie w ręce terrorystów
...niż na porządnego faceta
...
...ciekawe nie ?
...bo jakby nie patrzeć
...to jesteś albo abonent niedostępny
...albo od razu terrorysta
...no jaja nieziemskie
...
...i skąd to wszystko ?
...ha !
...już zapomnieli
...o komputerku i wpiętym kabelku ?
...
...no bez kitu, sprawdzone
...
...jak nie tragiczne nastolatki bliskie samobójstwa
...licealistki zbuntowane przeciwko wszystkiemu i samym sobie
...studentki zagubione gdzieś w przestrzeniach 'chciałabym, ale się wstydzę'
...rozgoryczone i zmęczone absolwentki z wypisanym na czole 'i co ja robię tu ? grzesiu wróć !'
...i koniec końców wciąż niespełnione emocjonalnie ryczące mamusie dziesięciolatków
...wszystkie one - jak jeden mąż
(którego jest tak brak wciąż, choć pewnie jest gdzieś tam jakiś, ale wiecie jak to jest z tym - 'chciałabym...')
...wszystkie one
...dzięki tej właśnie złotej idei podpięcia kabelka do komputerka
...przeżywają w tym momencie normalnie swój drugi okres egzaltacji życiem
...tyle, że
...coś jakby
...poza nim
...
...niezłe nie ?
...coś jak bułka z bułką bez bułki
...makaron z kluskami i z serem
...tylko, że sera zabrakło
...czy choćby jaranie fajek na sucho
...no bo tak fajnie wygląda kobieta z papierosem
...i dlatego szlugi to tylko na wychodnym
...
...a tam ?
...proszę ja was
...cyrk
...
...sami prze-specjaliści od kobiecych potrzeb
...od szczylowatych napaleńców znających się bardziej na kodach do dooma trójki
...niewyżytych, wolnych jak te dzikie świnie maturzystów z credo życiowym 'kurwa'
...świeżo upieczonych studentów z wciąż rosnącymi punktami lansu na akademikach czy aulach - no matter, yah bless
...po panów szeregowych, z których to każdy był oczywiście w desancie, bo to modne tera je przecie, więc co z tego, że w czołgistach, tera i tak z BMW 'jedenosiem' i landrynką na piątek z prawej
...skoczą tylko do matki po hajs na wachę i spoko, manieczki jazda, a poniedziałek i tak będzie zasiłek
dla bezrobotnych
...a o tych zwapniałych zbokach to nawet mi gadać się nie chce
...
...nie cyrk ?
...
...jasne, że jasne
...a co jeszcze jaśniejsze to 'napisz coś sam o sobie / sama (niepotrzebne wziąć i se skreślić), wklej fotkę, rzuć żartkiem jakimś i piSh sE jAkbyŚ mIaU / MjAŁa DaŁnA
...i to będzie sukces !
...i wielka miłość
...
...bo potem to spoko - zawsze możesz poprosić tego kolegę spod piątki, co niby to ze wsi, tego co czyta książki i komputera nie ma i telewizji też nie ogląda wcale, o jakiś tam zajefajny list normalnie miłosny, on umie to pewnie napisać - luzik
...
...i co najfajniejsze ?
...że jacyś tam ludzie są niby ze wsi, co się pytają czasem
...'czy wie ktoś może, co to takiego czytanie ze zrozumieniem ?'
...i cisza na sali
...
...dziwić się, że potem taki januszek
...na pytanie trenera odpowiada panu
...'ale co ? co ?
...co ja mam mówić ?
...co mówić ?'
...
...tak dziś poznaje się ludzi
...i tak dziś odnosi się sukces
...
...a kluczem do tego jest cecha jedna wspólna
...która to wszystko łączy
...wiecie ?
...
...tak, tak, ten plastik na wstępie tym razem nie jest 'bez sensu'
...bo o to biega
...i o nic innego
...
...a co jest w tym wszystkim najbardziej wręcz żałosnego ?
...to, to, co niby tam
...to wszystko co wymyślone i nieokreślone
...co by się można było dziś pośmiać i mieć o czym myśleć potem tuż przed snem
...że to wszystko właśnie okazuje się być tą prawdą czwartą
...o której nikt jeszcze dotąd
...
...stąd są lanserzy i stąd są landrynki, stąd na ulicach goci, stąd kolorowe włosy
...i jedyny temat do kawy to ten zwany 'komputerek...
...co to dopięty ma ten kabelek'
...
...bo to przecież droga jest do sukcesu
...
...chuj, że mam w profilu napisane
...że sukcesem jest iść w życie własną drogą
...
...widać
...wspólną mamy drogę wszyscy
...
...raczej
...tę no
...autostradę
...bo nie inaczej
...
...muzyka na dziś ?
...nie, nie 'manieczki jazda'
...z rana to
...

...
...fluke i 'atom bomb'
...
...dalej slipknot z 'before i forget' czy mistah zack de la rocha + old crew with 'bulls on the parade',
'guerilla radio' czy 'sleep now in the fire' dla dopełnienia
...
...a potem ?

...
...voluminy fszystkie
...
...bo jutro kawa już może smakowac inaczej
...seeyah !
...
'baby's got an atom bomb
twenty two megaton
baby got a poison gas
baby got a heart attacks
baby got a pain on tap
baby gimme some of that
baby got a nobel prize
given for the perfect crime
baby got an alibi
baby got eight more lives
baby got a satellite
baby got second sight
baby got a masterplan
a foolproof master plan
baby got purple hair
baby got a secret lair
baby got an army
there
i ain't ever seen
baby scared
baby got a crystal ball
baby doesn't care at all
baby's having too much fun
baby got an atom bomb
baby got a fleet at sea
and a submarine called 'emergency'
she got a motorcade
she got a monorail
going coast to coast
on a campain trail
playing deck of cards
in an armoured car
she got a kung fu star
as a bodyguard
she got a juju charm
she got a magic spell
she got a genie
all three is working well
she got a tv show
she got a shopping mall
she got a miracle,
she doesn't want at all
she got a monument
at a great expense
she got a head of state
and a president
she got destination,
she got supremation
she got everything
from A to Z
she got it all down tight,
she got nothing wrong
she got the whole wide world
singing baby's song'
- fluke - 'atom bomb'
...
'i get up
when i'm down
i can't swim
but my soul won't drown
i do believe i got flare
i got speed and i walk on air
'cuz god gimme soul and your rock'n roll babe
'cuz god gimme soul and your rock'n roll babe
and i get so high i just can't feel it
and i get so high i just can't feel it
in and out my brain running through my veins
you're my sunshine
you're my rain
there's a light
that shine on
shines on me
and it keeps me warm
it gimme peace i must say
i can't sleep 'cuz the world won't wait
'cuz god gimme soul and your rock'n roll babe
'cuz god gimme soul and your rock'n roll babe
and i get so high i just can't feel it
and i get so high i just can't feel it
and i get so high i just can't feel it
and i get so high i just can't feel it
in and out my brain running through my veins
'cuz you're my sunshine, you're my rain
- oasis - 'hindu times'
...
2006-02-28
...'bezsensu'
...
'i can picture it now
you in your car
left the bar
playing big part
keep up complainin'
it's probably rainin'
keeping complaining
it's probably raining
with a blow to your head
is that what you needed ?
you're probably bleeding
is that what you needed ?
you're probably bleeding
just like a movie
it's like a movie
just like a movie
life doesn't move me
life doesn't move me
i keep with you now
here in your car
left the bar
playing the big part
keeping complaining
it's probably raining
is that what you needed ?
what you needed ?
what you needed ?
what you needed ?
you caught me breathing
it's just like a movie
life's just like a movie
it's like a movie
just like a movie
it doesn't move me
move me
move me
move me'
...

tricky - 'bury the evidence'
...
...naprawdę nie wiem dlaczego
...zawsze pamiętam tylko pociągi
...tylko momenty
...tylko ich twarze i
...tylko te światła w około
...
...i oczekiwanie
...wyobrażenia zawsze są piękniejsze od prawdy
...i nawet jeśli potem
...
...zawsze zostają
...
...wciąż chcę wszystkiego więcej
...wciąż mało mi tego czegoś
...wciąż mało wszystkiego
...wciąż mało życia
...wciąż
...
...mało czasu
...
...i nie chcę umierać co dzień
...jak oni wszyscy wciąż
...zapatrzeni w drogę
...
...zapatrzeni w kłamstwa
...
...a prawda jest taka:
...a dźwięki na dziś to

...
'niekórzy twierdzą
że mózg mój spłonął
mnóstwu ponoć
zawadza luz tu, skoro
swój kunszt biorą
jako standard
wolę dać bit
jak samba gdy
sauna na samplach
szaleje na lampach
a'la anglia i lampas
raczej nie wierzę
w żadne obietnice
mówię co słyszę,
słyszę różnicę,
mówię co widzę
raczej
nikt nie ma frajera w metryce
mówię co słyszę,
słyszę różnicę,
mówię co widzę
raczej
nie wierzę w żadne obietnice'
...
o.s.t.r. - 'mówię co widzę'
2006-02-22
...never coming home - inside ?
...
'well it's five in the morning
and the light's already broken
and the rainy streets are empty
for nobody else has woken
yet you turn towards the window
as he sleeps beneath the covers
and you wonder what he's dreaming
in his slumbers
there's a clock upon the table
and it's burning up the hour
and you feel your life is shrinking
like the petals of a flower
as you creep towards the closet
you're so careful not to wake him
and you choose the cotton dress
you bought last summer
there's a time of indecision
between the bedroom and the door
but the part of you that knows
that you can't take it any more
there's the promise of the future
in the creaking of the floor
and you're torn if you should leave him
with a number
and in your imagination
you're a thousand miles away
because too many of his promises
got broken on the way
so you write it in a letter
all the things you couldn't say
and you tell him that you're never coming home
she starts running for the railway station
praying that her calculation's right
and there's a train just waiting there
to get her to the city before night
a place to sleep a place to stay
will get her through another day
she'll take a job she'll find a friend
she'll make a life that's better
the passengers ignore her
just a girl with an umbrella
and there's nothing they can do for her,
there's nothing they can tell her
there's nothing they could ever say
would change the way she feels today
she'd live the life she'd always dreamed
if he had only let her
now in her imagination
she's a million miles away
when too many of his promises
got broken on the way
so she wrote it in a letter
all the things she couldn't say
and she told him she was
never coming home
she told him she was
never coming home
i wake up in an empty bed
a road drill hammers in my head
i call her name there's no reply
it's not like her to let me lie
it's time for work it's time to go
but something's different i don't know
i need a cup of coffee
i'll feel better
i stumble to the bathroom door,
her make up bag is on the floor
it really is a mess this place
it takes some time to shave my face
i'm not really thinking straight
she never lets me sleep this late
i'm almost done
and then i see the letter
in his imagination
she's a universe away
too many of his promises
got broken on the way
so she wrote it in a letter
all things she couldn't say
and she told him she was
never coming home,
she told him she was
never coming home,
she told him she was
never coming home
i'm gonna live my life
and she told him she was
never coming home
i'm gonna live my life
in my own way
...
...cuz
...
inside the doors are sealed to love
inside my heart is sleeping
inside the fingers of my glove
inside the bones of my right hand
inside it's colder than the stars
inside the dogs are weeping
inside the circus of the wind
inside the clocks are filled with sand
inside she'll never hurt me
inside the winter's creeping
inside the compass of the night
inside the folding of the land
outside the stars are turning
outside the world's still burning
inside my head's a box of stars
i never dared to open
inside the wounded hide their scars,
inside this lonesome sparrow's fall
inside the songs of our defeat,
they sing of treaties broken
inside this army's in retreat,
we hide beneath the thunder's call
outside the rain keeps falling
outside the drums are calling
outside the flood won't wait
outside they're hammering down the gate
love is the child of an endless war
love is an open wound still raw
love is a shameless banner unfurled
love's an explosion,
love is the fire of the world
love is a violent star
a tide of destruction
love is an angry scar
a violation,
a mutilation,
capitulation,
love is
annihilation.
inside the failures of the light,
the night is wrapped around me
inside my eyes deny their sight,
you'd never find me in this place
inside we're hidden from the moonlight,
we shift between the shadows
inside the compass of the night,
inside the memory of your face
outside the walls are shaking
inside the dogs are waking
outside the hurricane won't wait
inside they're howling down the gate
love is the child of an endless war
love is an open wound still raw
love is a shameless banner unfurled
love's an explosion,
love is the fire at the end of the world
love is a violent star
a tide of destruction
love is an angry scar
the pain of instruction
love is a violation,
a mutilation,
capitulation,
love is
annihilation.
i climb this tower inside my head
a spiral stair above my bed
i dream the stairs don't ask me why,
i throw myself into the sky
love me like a baby,
love me like an only child
love me like an ocean,
love me like a mother mild
love me like a father,
love me like a prodigal son
love me like a sister,
love me like the world has just begun
love me like a prodigy,
love me like an idiot boy,
love me like an innocent,
love me like your favorite toy
love me like a virgin,
love me like a courtesan,
love me like a sinner,
love me like a dying man.
annihilate me,
infiltrate me,
incinerate me,
accelerate me,
mutilate me,
inundate me,
violate me,
implicate me,
vindicate me,
devastate me
love me like a parasite,
love me like a dying sun
love me like a criminal,
love me like a man on the run
radiate me,
subjugate me,
incubate me,
recreate me,
demarcate me,
educate me,
punctuate me,
evaluate me,
conjugate me,
impregnate me,
designate me,
humiliate me,
segregate me,
opiate me,
calibrate me,
replicate me'
...

2006-02-20
...bez słów
...
...zastanawialiście się kiedyś jak komuś wytłumaczyć coś, co jest nie do wytłumaczenia ?
...jak przetłumaczyć komuś coś, co jest nie do przetłumaczenia ?
...albo coś, do czego tłumaczenia żadnego po prostu nie trzeba, bo takich rzeczy się nie tłumaczy ?
...albo jak komuś powiedzieć coś, co jest wprost nie do powiedzenia, kiedy ten bardzo kurwa tego od nas chce i wręcz na siłę wymaga tej artykulacji ?
...coś, czego w zasadzie zwykle nikomu się nie mówi, nie powinno się mówić, nigdy się nie mówiło i raczej nigdy mówić się nie będzie, bo takie rzeczy to powinien wiedzieć każdy i wie każdy i nic nie trzeba nikomu gadać - każdy wie co ma wiedzieć i jarzy co ma jarzyć - to chyba proste ?
...
...jedną z takich rzeczy jest odmawianie - i jego każda forma
...a drugą ?
...uświadamianie
...
...to motyw taki, kiedy musisz komuś odmówić czegoś, czego nigdy kurwa nie zrobisz, bo nie chcesz, nie możesz, lub nie i chuj - dla zasady, a ten ktoś wiedząc o tym wręcz doskonale dalej cię ciśnie tak jakby wiedział, też doskonale, że jest bat batem, a jednak coś z ciebie wyciśnie niebawem, a ty wciąż 'nie ma bata' - werbalny opór
...ten biedny głupiec w tym czasie z sekundy na sekundę oszukuje sam siebie w oczekiwaniu na coś, co nigdy nie nastąpi i co najlepsze w tym wszystkim to pewnie to, że ten ktoś wie dobrze o tym, że jest tak i tak, nie będzie inaczej i dalej to robi
...
...i tu moje pytanie
...i pewnie 'rząd dusz' ruszy teraz, by zaraz nieść jasność 'mądrością', 'że to nie jest tak przecież', 'że jest tak i tak', 'inaczej trzeba' i...
...każdy wie lepiej
...
...a pytanie moje wciąż jedno
...
...czy ktoś kto w twych oczach robi z siebie debila, w kwestii formalnie wręcz oczywistej, w sprawach ujętych powyżej, gdzie nic się nikomu tam nie tłumaczy, i to wie każdy, bo widzi każdy, każdy ma rozum swój własny, i nawet choć ciasny, to własny, gdy ciśnie na siłę, pod prąd, czy wręcz całkiem inaczej, gdzie upór tam motywuje każda możliwa głupota, robiąc z siebie wręcz żałosnego debila...
...
...WIDZI 'TO' ???
...
...i WIE, że TY to widzisz ?
...
...że wiesz i widzisz
...i słyszysz
...choć w...
...ciszy
...
?
...
...bo ja myślę, że wie dobrze o tym
...że widzi i wie
...
...i tylko po co ?
...robić z siebie debila skoro
...i ja
...i on
...i ty
...to wiemy
...
...proste ?
...
...a jednak
...
...a tak poza wszelkimi możliwymi scenariuszami to wkurwia mnie serdecznie rzecz jedna i fakt istnienia tej rzeczy - w nawiasie
...bo to, co powyżej, mnie bardziej zadziwia
...
...a wkurwia mnie to, że czasem ktoś chyba się zapomina do kogo mówi i jak to też robi
...wkurwia mnie to, że mając na uwadze ten sam topic z góry, robi to i całkiem się nie przejmuje tym, że to spacer po bardzo cienkim lodzie
...wkurwia mnie to, że czasem się komuś coś pojebie w głowie i myśli, że masz synku 10 lat i zespół downa w papierach, że może tak spacerować sobie po cieniutkiej tafli do usranej śmierci, a nic się nie stanie, bo pan nasz, jah, czuwa nad ludzką głupotą
...
...to tak jak granie lwu palcem na nosie
...tylko, że ten kurwa lew
...prócz cierpliwości
...ma jeszcze coś
...
...bo
...nie zdążył być oswojony
...muza na dziś ?
...'st. anger' cwaniaki

...'no hostage policy'...
...bo tak mi się jakoś kojarzy
...
...i niech mi ktoś weźmie i powie
...czemu to niby ta płyta jest słaba ?
...czemu to hetfield z kirkiem i larsem się skończył na 'and justice for all', 'black album' czy 'master of puppets' ?
...i czemu to 'reload' + 'garage inc.' są 'słabe' ?
...że co ?
...i co znaczy 'słabe' ?
...bo coś nie kumam jednokierunkowego myślenia
...klapek na oczach i sofizmatów o wypaleniu się czegoś, co wciąż ewoluuje
...
...ciekawe czy jagger i richards też się skończyli na 'voodoo lounge' czy 'satisfaction' i czemu to niby newsted był lepszym basistą niż robert, bo ja tutaj czegoś chyba nie łapę
...bo skoro by zagrać z orkiestrą symfoniczną dwugodzinny koncert trzeba się uwstecznić to czemu po filharmoniach nie grywa gienek z warszawskiej starówki ?
...no ale na to, to chyba ja muszę mieć studia
...
...seeyah !
...
'...poza kontrolą
wzbudzamy zazdrość jak ginekolog
ludzie pierdolą, pierdolili i pierdolić będą
a my w każdej chwili stajemy się legendą'
...
2006-02-18
...podobno
...
...'ej, coś podobno ?
...a słyszałem
...a mówi się
...a chodzą słuchy
...ej, podobno, podobno
...podobno
...o tyle o ile
...podobno
...podobno jeżdżę wielkim mercedesem
...a wyroki śmierci wydaje esemesem
...i mam tak napchaną kiesę jakbym był banku prezesem
...i na złocie jem obiad, a na platynie jem deser
...podobno
...mam czarny neseser
...jestem bitu piesem i kuma to każdy rap koneser
...ja wciąż nie biegnę i desse
...i mam więcej fix niż z archiwum X
...jak jar-jar binks, gadam
...jak nakręcony, jak w piramidy sfinks stoję w tło wtopiony
...podobno
...w moich tekstach nie chodzi o nic
...podobno uwielbiam doktor leoni i podobno
...rozpierdalam superstylem jak zawał plus zator plus udar plus wylew
...i gibam się tuitam jakbym był gorylem
...choć powinienem być poważny jak wczut w mogile
...mam rymów tyle to a tyle, o tyle o ile
...zamilkłeś, przez chwile ?
...nerwowo poprawiłeś bryle
...chyba skumałeś kto tu jest debilem ?
...mówie zbyt zawile ?
...podobno
...lubię dużo i mocno
...i podobno
...gadkę mam ogromną, okropną
...niewiarygodną, tak na okrągło
...na wolno jadę
...podobno
...robię to, czego nie wolno
...i nie wypada,
...nadal trwam, gadam ragga, bragga, tnę jak szpada
...dla ciebie wada ?
...dla mnie zaleta
...i tnę tak - pełna peta, dbam o detal
...myślisz patrzy na mnie twoja kobieta ?
...dla moich wrogów to zły omen, jak kometa
...trzymasz moją stronę ?
...podobno'
...
...a prawda wygląda tak:
...a tak wygląda jutro:
...and nothing more
...
...seeyah!
...
...'so close, no matter how far
couldn't be much more from the heart
forever trusting who we are
and nothing else matters
never opened myself this way
life is ours, we live it our way
all these words i don't just say
and nothing else matters
trust i seek and i find in you
every day for us something new
open mind for a different view
and nothing else matters
never cared for what they do
never cared for what they know
but i know...
...
never cared for what they say
never cared for games they play
never cared for what they do
never cared for what they know
and i know
so close, no matter how far
couldn't be much more from the heart
forever trusting who we are
no, nothing else matters...'
...
...'welcome san quentin
- no hostage policy'...
...
2006-02-05
...taky myx
...
'zaplątałem się w oszustwach
żyję za pożyczone
mam sparaliżowane usta
mam
sparaliżowane usta'
...
...a dzisiaj ?
...
...co raz mniej piszę
...i chciałbym
...powiedzieć, że czytam ?
...
...to gówno prawda
...kłamę
...
...w świetle tych monitorów
...
...oglądam zdjęcia, naciskam guzik
...słucham jęków maszyn i ich chorych trzasków
...szumu wentylatorów i zapętonych akordów
...szukam w nich głosu
...zamykam oczy
...
...cicho
...
...tu słowem tworzę światy
...i pytam co dalej
...zaklinam los w kościach
...i w blasku płomieni
...możesz tam zniknąć
...ten wosk będzie świadkiem
...
...a potem ?
...zasypiam w czerwieni
...z zapachem dymu
...w echach wyborów
...i w śmiechu
...z pretensją nad ranem
...
...już kłamę ?
...wręcz doskonale
...i doskonale splatam im baśnie
...z tymi chwilami
...i oszukuję siebie
...bo
...
...tu żyję nadzieją
...tym dźwiękiem
...i świetlistymi nićmi
...
...zamykam wciąż oczy
...już nie pośród zieleni
...i nie tam, gdzie śnią już dziś smoki
...pod innym księżycem
...
...w ultramarynie kawy
...i z wicekrólem
...nie liczę już liter
...i nie dbam o jutro
...
...co dzień gubię świt
...wyplatam noc kłamstwem
...i budzę się potem
...
...w leniwym kocim spojrzeniu
...
...a tak w ogóle to o co chodzi ?
...bo jakoś nic nie kumam ostatnio
...a nikt kurrrrrrrrwa nie wie o co chodzi
...
...'januszek powiedz coś do pana'
...
...seeyah !
...
'wieję tylko tam, gdzie mam ochotę
wieję tylko tam, gdzie mam ochotę
sama dobrze wiesz gdzie'
...
2006-02-01
...disturbed synapses...
czyli
...dzień pod psią gwiazdą...
...
...wiecie ?
...istnieją miejsca, które dla innych czasami są niedostępne
...tajemnicze, głuche i pełne znaków zapytania
...
...chyba stworzyłem sobie takie 'miejsce'
...
...czasami sam się zastanawiam jak to się stało, ale chyba to lubię
...lubię to miejsce i lubię te znaki zapytania
...
...i dziś w tym miejscu nie słychać w zasadzie nic
...prócz 'soul for me', 'all that is thirst' pati yang i 'for that moment' z 'i'm (not really) optimistic' ecstasy of saint theresa, przeplatanych na zmianę 'smoke under water' fake dead, 'lucky boy' the loners, 'lament' badmarsh'a + shri i 'blue moon' z 'heartbreak hotel' elvisa
...
...tak
...to miejsce jest jakby uplecione z dźwięku
...
...jest tam wciąż ten automat z kawą
...ten psi księżyc w pełni i droga usłana różami
...kirei
...
...od zawsze nazywam to miejsce ninsei
...
...bo ściany ma z porcelany i wypełnione jest alchemią dźwięku
...słów, obrazów i dreszczu wspomnień
...
...dziś mogę do niego wrzucić też jednookiego wrzaśliwego czworonoga
...nieświadomego tej durnej nieuchronności
...i małą psią śmierć przychodzącą po cichu tuż przed południem
...poza tym
...im dłużej zbieram te skarby, jak na smoka przystało
...tym bardziej czuję się już zmęczony
...choć wciąż chętny jutra
...wciąż głodny kolejnego świtu
...i z dnia na dzień silniejszy
...
...treasures...
...
...jednym z ostatnich skarbów byli 'samotni'
...jeden z niewielu filmów wywołujących u mnie stany porównywalne z 'tulipanami', 'million dollar hotel' czy 'lost in translation'
...niewtajemniczonym nie będę wyjaśniał nic garncarskimi tyradami
...to trzeba zobaczyć i poczuć
...
...polecam muzykę
...polecam tequila body shot vesny i...
...polecam ten wieczór pod mostem
...
...czekanie na ufo na molo
...jointa na murku
...rozmowy o lingwistycznej genezie skurwysyństwa
...i teorię świateł
...
...nic więcej nie powiem
...
...'feels like a memory
by cigarette burns down
and the smoke goes
hello hello hello
round in my head
hello hello hello
my substitute's in town
and my memory's free
hello hello
round in my head
just for a moment
white smoke goes
and my memory's free
hello hello hello
feels like a memory
my substitute's in town
by cigarette burns down
but my memory's free
and the smoke goes
hello hello hello
round in my head
...
- eost - 'for that moment'
...
...muzyka na dziś ?
...nie będę się powtarzał
...pokażę Wam tylko

...raz: silent treatment

...dwa: slowthinking

...trzy: sa mot ar i
2006-01-21
...debbie harry w nibylandii...
'...nie dedykuję tych słów nikomu,
i nie będzie też cytatów z mądrych pisarzy'
- mastah czerwiński in
'pokalanie'
...zaczęło się tak:
'gdy emocje już opadną
jak po wielkiej bitwie kurz
gdy nie można mocą żadną
wykrzyczanych cofnąć słów
czy w milczeniu białych haniebnych flag
zejść z barykady
czy podobnym być do skały
posypując solą ból
jak posąg pychy samotnie stać
gdy ktoś kto mi jest światełkiem
gaśnie nagle w biały dzień
gdy na drodze za zakrętem
przeznaczenie spotka mnie
czy w bezsilnej złości łykając żal
dać się powalić
czy się każdą chwilą bawić
aż do końca wierząc że
los inny mi pisany jest'
...a potem znów:
'w życiu jest jak z zapałkami
raz się kradnie, raz się gubi'
...
...no i się rozczuliłem
...na chwilę
...
...a tak naprawdę to na tą chwilę się rozsypałem
...ale tylko na chwilę
...
...przypomniałem sobie pewną zaszytą do połowy dziurę gdzieś w okolicy brzucha, zapach dzikich róż i smak marlboro o świcie
...tylko na tą jedną chwilę
...
...szklane łabędzie
...stopy na suficie
...deszcz w butach
...i czerwone drzwi
...
...i tylko na chwilę
...zamknąłem znów oczy
...
...a to wszystko przez markowskiego w radiu
...papierosową północ z piotrusiem panem
...jakieś tam marchefki w butonierce o 3 w nocy
...i chęć wspomnienia tej własnej
...nibylandii
...na chwilę
...
...z żółtym psem, ostatnim piętrem, tulipanami i kotem w pustym mieszkaniu
...chwilę
...
...a przypomniałem sobie też, że chwilami
...słowa
...są czasem tym, co tnie jak żyletki
...
...'czasem uśmiechem
...jednym
...zębami na wardze
...dotykiem ?
...może
...spojrzeniem głodnym
...długimi listami o północy
...myślą ?
...może
...
...czasem porażką
...i bólem
...czymś rozciągniętym między słowami
...i ciszą ?
...może
...
...czasem milczeniem
...a czasem chwilą
...jedyną
...a czasem
...
...tym czymś
...co daje siłę, by czekać
...lub przeć
...pod prąd
...i zasnąć'
...
...a jakby się ktoś pytał
...dlaczego kocham śmiech dzieci
...to niech obejrzy 'finding neverland' z depp'em
...i popatrzy w oczy piotrusia-freddie'go wilmore'a
...

...bo wiecie jak rodzą się elfy ?
...
...ano tak, że kiedy rodzi się każde dziecko
...to jego pierwszy śmiech
...zamienia się w elfa
...
...a tak naprawdę
...to nasza miłość zamienia jego śmiech w elfa
...
...a kiedy przestanie w nie wierzyć
...to jeden z nich umiera
...i gaśnie światełko
...
...a kiedy dzieci nie potrafią powiedzieć czy wierzą w elfy
...bo jakby się ktoś pytał
...wierzyć = kochać
...
...to muszą, tak
...bardzo, bardzo mocno
...i bardzo, bardzo głośno klaskać w dłonie
...
...żeby elf nie umarł
...i nie zgasło światełko
...
...niestety
...czasami tak bywa
...że nikt nie zaklaska
...i tylko
...mruga oczami gdy elf umiera
...
'...tak każdy świt wnet skryje to, co tu zastanie
łzy, zamęt i wstyd, gdy ciszą zwyciężą, szaleńcze
serc głosy, lecz już nie dumę, bo ta ci pozostanie
tam, i wraz z ogniem, na ustach już złożą swe ręce
i każdą myśl błędną wypalą, w pustym łez milczeniu
byś w tych płomieni łasce powstał w odrodzeniu
uwierz, że
czasem trzeba się wypalić
by móc znów się odrodzić
innym, silniejszym
...i dumnym'
- mój plus do 'pe i de' norwida, prezent
...całkiem udany, choć do dziś 'nienazwany'
...
2006-01-20
...kwestia...
...
'i wake up in the morning
and i raise my weary head
i've got an old coat for a pillow
and the earth was last night's bed
i don't know where i'm going
only god knows where i've been
i'm a devil on the run
a six gun lover
a candle in the wind'
...
bon jovi - 'blaze of glory'
'pudełko jest zbyt małe...
...nie mogę oddychać'
- from 'three...extremes'
(nie, nie polecam nikomu)
...
...dla tych co by chcieli wiedzieć co się dzieje i co robię jak nic nie robię to powiem, że dzieje się 'nic' i to też właśnie ot, sobie 'robię' - o !
...spoko nie ?
...
...a dlatego tak mówię, bo ostatnio wychodzi, że człowiek jak chce mieć trochę świętego spokoju, jak sobie rady sam z sobą dać nie może na przykład, to już się staje strasznym chujem - tfu ! - zbujem - bo miałem nie mówić brzydko
...bo coś tam, bo coś tu, bo coś nie tak, jak ktoś tam go sobie wymarzył, inaczej, a tu już nie jest kolega taki fajny jak kiedyś, fajniusi, milusi i w ogóle, i wcale już nie bamboocha
...nie wolno, na to wychodzi, kurwa oddychać
...a tak między bogiem a prawdą to kwestia ta właśnie tak wygląda, że serdecznie wszystko pierdolę, bo mnie przerasta poprostu - i to jest przepiękna puenta
...co wcale nie znaczy, że siąść i płakać
...i raczej w tej kwestii nie jest inaczej
...
...to dosyć smutne, ale tak jest niestety
...i nawet jeśli człowieku powiedzmy masz moc i jesteś chwilami wręcz prze robo-królem i mógłbyś sprzedawać lód eskimosom gdy tylko zechcesz, to na samą myśl o pewnych kwestiach właśnie odechciewa ci się w sekundzie całego świata
...przez co to wszystko, to sam nie wiem
...nieee - znaczy wiem, ale też zbytnio gadać mi się nie chce w tej kwestii o tym
...bo bowiem cała ta kwestia rozbija się o ten sam motyw, co to niby uratował noi'ego w piwnicy - kojarzycie coś ?
...jak nie, to wyobraźcie sobie czarnego kota w obcym miejscu wyrzuconego z samochodu, przeczytajcie sobie tą notkę o tym uciekaniu w te swoje prywatne ukryte miejsca, dodajcie odruchy wymiotne jakich się dostaje po zatruciu alkoholowym z rana kiedy podają Wam kielona i będziecie mniej więcej wiedzieć jaka jest moja reakcja ostatnio na jakąkolwiek styczność z kwestią wspomnianą, a manowicie z pragmatyczną stroną pierdolonej codzienności, na którą jeste -ście -śmy zdani, bo tak
...i chuj
...
...poetycko nie ?
...
...albo po prostu zobaczcie sobie 'noi albinoi' ludzie i może skumacie czemu ten koleś chciał stamtąd spierdolić
...czemu jakiś tam guzik naciśnięty z zamkniętymi oczami był dla niego ważniejszy niż robienie kaszanki z ojcem, któremu się przypomniało, że ma syna dwudziestoparoletniego, który ma w piździe kartkówkę z ułamków, bo każdy dzień dla niego jest dniem świstaska i ciekawiej jest mu wykopać grób w czasie śnieżycy w zamarzniętej ziemi niż do usranej śmierci układać puzzle popołudniami
...o telewizji już nawet nie wspomnę
...

...trafił ten film w moją najczulszą nutę, a dawno już żaden tego nie zrobił
...do żywego
...i wierzcie mi, wolę oglądać te filmy na kilogramy i mieć z nich radochę niż czytać o nich w opasłych tomiskach a potem iść gadać o tym jak świniak o spitfire'ach, bo taką niestety mamy erę teorii czy ery teorię - jak tam wolicie
...co tylko potwierdza fakt owy, iż wyrosła nam tak zwana generacja ludzi zagubionych, co to kolejnym jest niby następstwem po tych leniwych grunge'owych iXsach i przecwanych rockefellerskich Ygrekach
...i co najlepsze nie nam, bo to my właśnie - postmodern sapiens
...wylansowane pop-hybrydy wyrośnięte na dziadach, teorii przemian i kaszpirowskim, chimery ślące po nocach esemesy na suczki, którym jedynym marzeniem jest zostać białym czarnuchem gdzieś pod londynem lub w manchesterze czy w jakimś tam
devonshire
...i nazwą nas pewnie potem nie Zet, ale zer0 - co by tak ładnie było metaforycznie
...jak spadające gwiazdy - błyśniemy przez chwilę meteorycznie
...i proszę bardzo - jest już romantycznie
...
...bo wszystko co chcemy pomnożyć przez siebie sami wielki chuj daje niestety i zerem się staje
...zauważyliście ?
...
...wiem, wiem - że niby jestem optymistą ?
...a jestem
...
...ale mam oczy otwarte
...bo
'myślę więc jestem - znaczy wiem czego nie chcę'
- o.s.t.r. (jakby się ktoś pytał)
...
...narta !
...muzyka na dziś ?
...jak z rana to vavamuffin 'ziomale'

...z rozbrajającym 'bless' na czele
...i 'runaway' gentleman'a

...potem stealpot'cik, raz mesinai czy


...ostatecznie toshinori kondo z mastahem krush'em in 'kakusei'

...a tak już całkiem poza scenariuszem to mjuzik z 'green street hooligans', bo od przedwczoraj normalnie 'gse' kojarzy mi się z uśmiechem nadziei i jakoś tak nadaje mocy po nocy ;)
...polecam, polecam
...a o filmie to przy okazji
...
...'UNITED !!!'
...


2006-01-16 18:20:32
...prove it !
...
'są nowiny
skurwysyny...
dziewczyny...
są nowiny
z wykopaliska mej skamieliny
nawet
jeśli
wszyscy już w ciebie zwątpili
pokaż że się mylili
nie czekaj ani chwili
dłużej
życie to nie zawsze droga
na niej róże
i tak, raz na dole, raz na górze
potrafię słodko-kwaśny być
jak chilli gdy się wkurzę
to nie do wiary!
to czary-mary!
słyszę w oddali
to surrealizm
jak salvador dali
czyli
zapraszam skurwysyny
na me narodziny
to nowiny
z wykopaliska mej skamieliny
(...)
życie to teatrzyk
nikt się nie ogląda
każdy patrzy
jak zdobyć główną rolę
najlepiej raz, dwa, trzy
i pierdolę
wolę być otwarty,
odkryty
jak na stole karty
chcieli mnie pogrzebać
oho!
wolne żarty!
i pochopne opinie
egzotyczne jak pinie
i spójrzmy prawdzie w oczy
z tego nikt się nie wywinie
skurwysynie!
ej uważaj
kiedy znajdziesz się na minie
będzie bum! bummm!!!
czy słyszysz ten tłum?
gra
em a gie i ka
znów robi szum
i szura
nie jak huragan, wichura
bo wbrew zasadom,
wbrew fizyki prawom
ruszam się żwawo
a więc bijcie brawo
skurwysyny...
z wykopaliska mej skamieliny
(...)
już
wyrok wydali
wyrok wykonali
żywcem pogrzebali
mnie to wali
na fali?
skurwysyny...
co? co? kpiny?
to nowiny!
czyżby zrzedły wam miny?
dźwięki maszyny
z powrotem na szyny
powoli na wyżyny
i przypomnę wam styl
w którym jestem jedyny
raz, dwa, trzy, no i wy
skurwysyny...
brak tematów?
czy podziały ponad porozumieniem?
tak czy tak,
miło było
dla was wszystkich być natchnieniem
bo za te wszystkie lata
tu jest rekompensata
znów jestem skory
zbijać score'y
jak na automatach
a dlaczego
znowu ufam memu superego?
nie pytaj,
tego nie wie nikt
bo nikt nie wie tego
że mam coś czego nie masz ty
a to coś wspaniałego
i szukaj tego czegoś
w moich tekstach zawartego
to kwestia szczerości
nie żaden wybór
em a gie i ka
ekskalibur
i nowiny
z wykopaliska mej skamieliny
oka skurwysyny ?
są nowiny
z wykopaliska mej skamieliny'
...
mr. em a gie i ka - 'nowiny'
...
...macie tak czasem, że nachodzi Was ochota, by udowodnić każdemu jak bardzo się kurwa myli ?
...ja mam
...własnie teraz
...
...i nawet pomimo tego, że smoki nic nie udowadniają, bo nie muszą
...poprostu czasem nachodzi człowieka do tego taka cholernie przekorna chęć
...
...tak więc
...
...w ramach postanowień noworocznych
...
...czas powiedzieć im 'nie', wtedy kiedy myślę 'nie'
...czas powiedzieć im to, co zwykle się oszczędza
...czas powiedzieć im 'chuj z tym' i 'wypierdalać stąd'
...czas tu i tam zrobić dym
...
...czas pokazać im
...że dobrym wujkiem to się jest z wyboru, a nie z obowiązku
...a tak do koloru
...
...zrezygnować z pozorów
...
...i ciekawy jestem - tak, na serio proszę to brać
...kto z 'nich' będzie miał na tyle jaj by wszystko to przetrzymać
...seeyah !
...
'więc rób co chcesz
pod uwagę bierz
możliwosci
przyczynowo-skutkowe zależności
trwa pościg
za kasą, pozycją, dupami
gdzie ludzie rozminęli się z wartosciami?
tego nie wiem, ale
spróbuj dać im palec
kto jest kto przekonasz się doskonale
hipokryci
dla mnie daremnie ukryci
ich dewizy
szydercze oczka, usmiech mona lizy
w głowach schizy wynikiem mej ekspertyzy
sprawdz kto kogo teraz ujmuje w ryzy'
...
em a gie i ka - 'rób co chcesz'
...
'w życiu jest jak z zapałkami
- raz się kradnie, raz się gubi'
2006-01-08 07:57:12
...bez komentarza...
...
...nie wiem jak wielu z Was zdarza się czytać jakieś obcojęzyczne publikacje, artykuły czy felietony, tudzież odwiedzać takowe informacyjne web-site'y, portale prasowe etc.
...nie ważne
...mnie czasem się zdarza
...szczególnie oficjalki world press photo, pulitzer award, greenpeace czy chociażby amnesty international
...
...tak, tak
...jakby się jeszcze ktoś nie domyślił
...tak - jestem pacyfistą
...ma z tym ktoś jakiś problem ?
...
...i żeby nie było
...informacja pochodzi z podobnej oficjalnej (sic!) strony guardian unlimited, guardian.co.uk, a żeby było śmieszniej została zamieszczona dokładnie trzy lata temu w the sunday times - czyli jakby nie było równie poważnym periodyku prasowym
...a co najlepsze ?
...autorem tekstu jest profesor boston university
...
...to tyle słowem wstępu
...co by nie przedłużać, cytuję za kormakiem z gildii, on za guardianem unlimited, a oni za the sunday times:
...
"Według najnowszych odkryć naukowych Jezus i jego uczniowie znali lecznicze właściwości marihuany i wykorzystywali je przy leczeniu innych. Chris Bennett z magazynu High Times w swoim artykule 'Was Jesus a Stoner?' pisze, że olejek stosowany przez Jezusa zawierał składnik o nazwie kaneh-bosem, który zidentyfikowano jako ekstrakt z konopii indyjskich. Kaneh-bosem wchodził również w skład kadzidła, które palono podczas ceremonii religijnych. Carl Ruck, profesor mitologii klasycznej z Boston University twierdzi, że nie ma wątpliwości co do roli marihuany we wczesnym judaiźmie. Chociaż większość osób wdycha opary konopii do płuc lub spożywa je w różnych potrawach, ich aktywne składniki można przyjmować poprzez kontakt ze skórą, jeśli wejdą one w skład olejku. Bennett jest przekonany, że właśnie marihuana jest odpowiedzialna za fragmenty Nowego Testamentu, w których mowa o leczeniu chorób oczu i skóry."
...any questions ?
...
...ja nie mam pytań
...
...zainteresowanych głębszym przestudiowaniem podawania batów między apostołami odsyłam do pracy naukowej profesora carla ruck'a, o tu:

...czyli, na 'trzy - cztee - ry' - kliknij se w jezuska
...
...nara !
...
2006-01-02 03:24:19
...carte blanche mantra...
...
...06
...sylwestrowe szaleństwo w ciemnym pokoju
...telefon komórkowy, monitory i kserokopiarka
...dwa fotele, bliski uśmiech
...
...kawa, sinatra, aretha
...czekolada i pomarańcze
...
...3 x 16 h w towarzystwie słomianego anioła
...wszechobecnych wychudzonych kalendarzy i wypalających się żarówek
...i tylko jeden miły gest
...jeden akcent
...impuls
...
...3:0
...i nauczyłem się cenić rutynę
...
...nauczyłem się słuchać siebie
...nauczyłem się otwierać oczy
...i znów patrzeć inaczej
...
...nauczyłem się cenić aspekt egoizmu i przełączać punkt widzenia z 3d w subiektum
...nauczyłem się cenić dar fatum i nie myśleć o jutrze
...nie analizować wczoraj
...
...cenić najmniejsze gesty i nie wstydzić się błędów
...
...nauczyłem się żyć z niczym i cenić ciszę
...cenić czas
...myśl
...i cudzą wiarę w marzenia
...
...nauczyłem się milczeć i słuchać
...nie dzielić mądrością doświadczenia
...pozwalać na błędy
...
...nauczyłem się cenić chwile i magazynować obrazy
...cenić minimum programowe, anomalie norm wszelkich i permutacje wyborów
...pozwalać odchodzić
...i żyć własną mądrością
...
...nauczyłem się otwierać umysł, czekać, trwać i nigdy nie tracić wiatru
...rozkładać ramiona i absorbować ciepło
...potęgować dar uczuć
...koncentrować ich moc w sensy
...i oddawać
...
...w zwielokrotnionej sile
...
...nauczyłem się cenić radość
...i czerpać ją z błędów
...
...w tej perspektywie potencjał błędów jutra już nie przeraża
...zogniskowany do sensu niesie z sobą nadzieję
...nadzieję w mądrości każdego wyboru
...w mądrości każdego błędu
...i mocy zdarzeń
...
...nauczyłem się nazywać rzeczy po imieniu, nadawać im własne imiona, sensy
...i w tych imionach określać pragnienia
...nauczyłem się dawać i
...nie brać nic w zamian
...
...nauczyłem się wierzyć
...ale to już niestety
...inna jest bajka
...
(...)
...dziś rano czułem, że coś się zamknęło
...coś się przed nami otwiera
...czułem
...jak nigdy
...
...a skoro tak
...zyczyć Wam muszę tak wielu wzruszeń, jak tylko jesteście w stanie pomieścić w sobie
...tak wielu uśmiechów i ciepłych prawdziwych słów by dodawały Wam skrzydeł każdego dnia
...tak wielu spełnionych nadziei, jak wielkie macie tylko serca i umysły
...a nadto
...życzę Wam tego, byście nauczyli się czerpać radość z błędów
...a te
...nauczą was nazywać pragnienia
...życze Wam wielu nieudolnych kłamstw i szeroko otwartych oczu, by
...poznać, kto gra fair i stoi murem przy Was, a kto non stop wali w chuja
...życzę Wam wielu burz, i wielkiej mocy, by
...prztrwać każdą
...zrozumieć każdy sens i odnaleść własną mądrość
...i koniec końców życzę Wam wiary
...wiary tak wielkiej jak Wasze pragnienia i ukryta nadzieja
...wiary we własną moc, jutro i tych wszystkich, którzy chcą Wam być ciepłą dłonią
...spełnienia
...pokoju
...zawsze ostrych pazurów
...i kłów z jadem
...dla tych
...którzy przyjdą, by Wam to wszystko odebrać
...
...peace !
...
...
new countdown has began
keep faith, no fear
just pride
so near
...
2005-12-26 16:26:55
...'życiówka'...
...dla tych, co wiedzą, co mają wiedzieć...
...
suddenly i've found that i've lost my way in this city
the streets and their thousands of colours all bleed into one
i fall down heaven won't help me
i call out no one will hear
all
of a sudden i've lost my way out of this city
the names on the faces in places they mean nothing to me
it's all they can do to be part of the queue in this town
i fall down heaven won't help me
i call out no one will hear
there'll be no tomorow they say, well i say "more's the pity"
stand tall
stand proud
every begining has broken its promise
i'm havin' trouble just findin' my soul in this town
findin' my soul in this town
(keep on tryin'...)
...
'part of the queue' - oasis
...
...jak byłem mały to chciałem spędzić życie w szafie
...tak, tak - w szafie !
...kupa śmiacia no nie ?
...wiecie o co chodzi ?
...mam nadzieję, że wiecie, bo tłumaczyć mi się Wam zbytnio nie chce
...
...jedni tam chcieli być pilotami, strażakami, gliniarzami czy cholera wie czym innym jeszcze
...chcieli mieć w chuj hajsu, jechać na bahamy, hawaje, czy inne tam wyspy owcze, wozić dupsko evo, corvettami czy innymi sportowymi furami bez dachu z blond pięknościami 'z przydziału' na siedzeniu pasażera i w ogóle zostać supergwiazdą własnej wersji złotopolskich - spoko
...tylko nie tu, nie tak i jeszcze nie teraz - kiedyś
...tak
...tylko kiedy ?
...i kiedy oni łykali kity o zaczarowanym ołówku i pankracym ja im czytałem tarzana wśród małp i przygody phantoma w ameryce południowej, bo pani była zmęczona moimi pytaniami 'dlaczego ?', a oni siedzieli po turecku na wykładzinie z otwartymi japami i plastikowymi koparkami w łapach
...kiedy oni wyklejali na kartkach mikołaje i choinki ja kombinowałem 'po chuj przykuł ktoś thorgala do skały po pas w lodowatej wodzie skoro taki z niego spoko koleś ?'
...żaden szpan - inne jazdy
...fajnie, że wtedy ktoś wiedział o tym, kto to jest conan barbarzyńca ?
...i dlaczego u stóp jego leżą półnagie amazonki
...albo dlaczego lepiej rysować mapę wyprawy w 'dreszczu', czemu nie fikać do wilkołaka bez kościanego kordelasa i nie pchać się na chama w 'magii i mieczu' z mety do korony władzy bez twardych cohones i co najmniej kilku smoczych łbów na koncie poszukiwacza
...nie bawiły mnie plastikowe wywrotki czy pluszowe klauny, worki z grzybkiem, biedroneczki, słonka i głupawe pioseneczki przy akompaniamencie srebrnego trójkąta chujowej pani ewy z domowego przedszkola, bo wolałem robin hooda, diego maradonę, mistrzostwa świata w meksyku i całować offem najładniejsze dziewczynki ze starszaków
...prosta kwestia
...
...wracając do kwestii szafy zaś
...w każdym bądź razie chodzi o to, że dla tych co tam widzą więcej, więcej słyszą i tak dalej, szafa ta ma wiele znaczeń raczej - kumacie ?
...rytmika tego co piszę czasami rozkłada mnie na łopatki
...a znaczeń tychże jest tak wiele, jak tylko wielu jest tych 'innych', co to tą magię szafy dostrzegają
...dla mnie ma ona jedno, i...
...that's the only point właśnie
...
...bo kiedy człowiek od dziecka ma zupełnie inne jazdy to po kilku latach zaczyna się w końcu zastanawiać czy to na pewno jest ta jego właściwa bajka
...i czy ktoś się tam czasem gdzieś nie pomylił wziął w logistyce zanim cię tu wysłał, i zanim zacząłeś drzeć ryja na tej płaszczyźnie rzeczywistości, w tej właśnie ogórkowej części wszechświata, gdzie wpychają ci do łba animowane mądrości spedalonego uszatego misia z dobranocki o 19:00, kiedy ty czekasz sobie spokojnie w czwartek na flamingi z czołówki 'miami vice'
...i mało tego
...z czasem nawet ten człowiek zaczyna być tego pewien
...
...i nie chodzi tu bynajmniej o żadne tam niebieskie migdały, bujanie w obłokach, życie marzeniami, czy coś w tym słabym stylu
...czy to, że niby twardo nie stąpasz po życia klepisku, myślisz chuj tam wie o czym i nie podpinasz się do 'planu' tak jak pan bóg przykazał dzieciom, żeby tam kiedyś ci było lepiej synku
...tylko wręcz o tę smutną rzeczywistość właśnie, która to trzyma cię za ryj tak blisko ziemi, że nie ma żadnej innej opcji raczej, i nie pozostaje ci nic innego jak tylko rozłożyć szeroko ręce, twardo stąpać dalej i czekać na swój wiatr
...bo 'kiedyś' nadejdzie
...
...i tu pojawia się motyw szafy właśnie
...po blisko dwudziestu latach człowiek siada na kanapie z ciastem na talerzu i kawą na wyciągnięcie ręki, włącza płytkę z sąsiadem do kompa i...
...
...jakby to wszystko się nigdy nie wydarzyło
...jakby dwadzieścia lat zniknęło tak nagle jak zatrzaśnięcie szafy od środka
...a ty znów jesteś wewnątrz i wiesz, że ta latarnia, tam w lesie, wciąż świeci, w tym samym miejscu
...tak jakby czas kiedyś tu się zatrzymał, albo po prostu
...nigdy go tu nie było
...
...tak, tak - ci, co to mają wiedzieć, to wiedzą już właśnie
...
...to tam właśnie rodzą się te wszystkie marzenia
...i twoje własne plany człowieku
...własne zajawki, wartości, własne małe prawdy i własne miłości
...
...a jakby ktoś nie wiedział o czym tu plotę to odsyłam go do lektury 'kronik narni' pana lewisa
...odsyłam, bo warto
...a potem w podskokach do kina na najnowszą adaptację tejże niezwykłej opowieści

...choć trudno tu mówić o zarażeniu kogoś tą fascynacją dzisiaj, bo to jest nieco dość głębsza kwestia
...dotyczy bowiem tego okresu w życiu, kiedy to człowiek zaczyna kumać, że thorgal i inni zajebiści goście po prostu skazani są na wieczne baty, więc jeśli chcesz być taki jak oni, to z miejsca przygotuj się na bonusowy wpierdol od życia
...że kobiet takich jak te królowe śniegu, aaricie, piękne łuczniczki z valnoru, gnijące panny młode, mortycje addams, czy inne cudowne wredne suki, te z kataną pod ręką i ciętym językiem chociażby czy znowu te, chodzące boso po nowym jorku z książką i papierosem, poprostu nie istnieją, bo gdyby istniały...
...to czymże by były ideały ?
...proste
...
...to tyle w kwestiach ideałów kreowanych przez przeszłość
...drugą zaś stroną medalu są ideały przyszłości - kumacie to ?
...te najprawdziwsze z prawdziwych 'planów' na to odległe 'jutro'
...te najgłębiej ukryte i te tylko nasze
...na pewno kumacie
...każdy je ma
...
...ale o tym to chyba już było
...dodam tu tylko, że w konfrontacji z tym ogórkowym wymiarem, czyli w zderzeniu z tą pieprzoną rzeczywistością co trzyma nas za ryj bliziutko przy ziemi, mój 'super plan' prędzej będzie wyglądał tak jak mały wszechświat naschizowanego mortona rainey'a z 'sekretnego okna', który zajebał żonę łopatą i psa śrubokrętem, bo odwaliło mu w końcu od chipsów...

...hmmmm...
...wiem, wiem - nie od chipsów
...no ale - kto ma wiedzieć, ten wie...
...od czego
...a kto nie wie...
...niech zobaczy albo się...
...
...domyśli
...
...tak czy śmak
...jak widać na załączonym obrazku
...święta jak zawsze sprzyjają refleksjom
...no cóż
...
...może dlatego stoję na strzemcach w oknie, wpieprzam czekoladki i patrzę się godzinami w drzewo
...może dlatego, że stoi tam samo pośrodku ogromnej zaśnieżonej łąki
...może dlatego, że jest tak stare, że tylko kruki na nim siadają bez strachu
...może dlatego, że odwiedzają je najpiękniejsze bażanty jakie w życiu widziałem
...może dlatego, że milczy
...a może dlatego, że...
...
...dobrze się chyba rozumiemy
...
...
i sold my soul for the second time
'cuz the man don't pay me
i begged my landlord for some more time
he said "son, the bills are waitin'"
my best friend called me the other night
he said "man - are you crazy"
my girlfriend told me to get a life
she said "boy - you lazy"
i lost my faith in the summer time
'cuz it don't stop rainin'
the sky all day is as black as night
but i'm not complainin'
i begged my doctor for one more line
he say "son - words fail me"
it ain't no place to be killin' time
i guess i'm just lazy
but i don't mind
as long as there's a bed beneath the stars that shine
i'll be fine,
if you give me a minute,
a man's got a limit
i can't get a life if my heart's not in it
...
'the importance of being idle' - oasis
...muzyka na dziś ?
...
'dont believe the truth' oasis
klasycznie
+
'comin' around'
z
'...like a bolt of ligthning'
miss juliette lewis i jej
the licks
prze państwa
...

...
...i niech mi ktoś weźmie powie
...czemu ta pani mnie tak konkretnie jara ?
...bo ja tam nie wiem ;)
...
...see yah !
...
2005-12-19 09:17:24
...'piździ'...
czyli
...www.przyjebalo-mrozem.pl...
...
...wiecie czemu pingwiny jak chodzą to się tak fajnie gibają na boki ?
...ja po dzisiejszym porannym 'spacerku' przez zafajdane zaspy śnieżne już wiem
...skumałem to
...choć w sumie nie trzeba było do tego być zasranym herkulesem płaro
...
...a ten kto nie wie, niech weźmie se wskoczy w dresik, podwójne skarpety frotowe, koszulkę, polówkę, koszulę, bluzę na zamek, sweter wełniany, sztruksiki z black zone'a, puchacza, czapiczkę i butki, i niech sobie pośmiga nad ranem z torbą na ramieniu po piździawicy na jakimś zadupkowie mniejszym, gdy śnieg napierdala mu z każdej strony, a z naprzeciwka grzeje ile-fabryka-dała traktor z pługiem do odśnieżania dróg i przyczepką, z której napieprza we wszystkie strony sól fontannami
...ha ?
...ciekawe czy się nie będzie gibać jak pingwin
...
...w ogóle tak poza programem to pingwiny to w sumie całkiem spoko goście
...sam osobiście gdybym miał przejść reinkarnację to chciałbym być jeżem albo pingwinem
...centrala !
...
...widział ktoś kiedyś jakiegoś chamskiego pingwina, który nie utożsamiał się z grupą rówieśniczą ?
...no nie ma bata !
...pełna socjalizacja
...pingwiny wiedzą, że w kupie jest siła
...pełna współpraca, totalna koordynacja
...nawet jak jajka wysiadują to się zmieniają jak na czterobrygadówce
...i nie ma to tamto - każdy ma jajko trzymać na łapkach, a nie na śniegu
...żadnej fuszery i bez kontrolerów - wszyscy tam wiedzą co mają robić
...i to jest ten czad !
...pingwinie dziewuchy od razu czają bazę jak się coś kroi ze strony pingwiniego zalotnika i nie walą w ciula jak te pseudo-pruderyjne gołębice, co to uciekają do usranej śmierci przez napinającym się super-fajnie gołębiem, a i tak każdy wie o co biega, więc to taka ptasia ściema pro forma
...a one to już to wiedzą najlepiej
...u pingwinów nie ma takich cyrków
...są same proste kwestie - no bo co ma taka pingwinica powiedzieć ?
...że jej się nie podoba przyklejający się do niej przy -48 amant ?
...jak wszyscy inni wyglądają identycznie jak on ?
...no bez jaj
...
...dlatego właśnie, uwzględniając te wszystkie pingwinie merits and flaws chciałbym odrodzić się jako jakiś normalnie całkiem wyluzowany sobie pingwin i gibać się tak całymi dniami z moimi pingwinimi ziomami na śniegu w przerwach na jakąś rybkę czy wiadomo-o-co-chodzi z pingwinimi dziewuchami ;)
...i coś nie czuję, że rymuję
...bajera !
...w takiej perspektywie to nawet wysiadywanie cudzego jajka jest nie lada atrakcją ;)
...
...tak więc
...gdyby ktoś słyszał coś, wiedział coś, albo nie wiem - przeczytał gdzieś
...że ktoś wykombinował jakiś ekstrakt z pingwina w płynie, proszku albo w pigułach to ja poproszę o info
...ok ?
...więc sprawa prosta
...
...a tak już całkiem w ramach dzisiejszego porannego kontekstu to powiem, że zaczynają mnie porządnie wkurwiać wszyscy motorniczy tramwaju 22
...cwaniaczki
...spryciarz se siedzi i grzeje dupsko w cieplutkiej kanciapie dla motorniczych i nie raczy dupek nawet drzwi do pieprzonego tramwaju otworzyć, gdzie ogrzewanie napierdala przez bite 15 minut, a ty jak ten palant stoisz i patrzysz się razem z biednymi ludźmi przez szybkę jak tam jest ciepło i fajnie w środku
...więc VA FANCULO motorniczym z 22 - niech Wam cb-radio napierdala przez dzień cały na cały głos zasrani egoiści - o !
...ależ jestem okrutny
...normalnie wirtuoz tortur
...
...i tyle w kwestiach formalnych, że tak to ujmę
...
...a tak na marginesie to zarobiłem dzisiaj najszybszy hajs w swoim życiu
...czy warto ? zawsze jest warto
...tyle, że tylko jak mnie ktoś jeszcze raz spyta
...jakie mam plany sylwestrowe, to jak boga kocham zamorduję nożem do smarowania nutelli
...i tyle właśnie na temat sylwestra 2005 moi najmilsi
...jak nie usnę na klawiaturze przed północą to Wam wysmażę taką notkę, że...
...fajnie nie ?
...no 'zajebiście' będzie !
...tylko ja, monitory, faxy i telefony, krzesła obrotowe i dwie panie kserokopiarki
...będzie czad ! mówię Wam - normalnie BAUNS tego roku !
...piszę się ktoś ?
...i może nawet uda się trochę potańczyć
...
...takie mam 'plany'
...dobrze, że chociaż wigilię mam luźną, to uda mi się zjeść rybkę w spokoju, polampić się w choinkę i zobaczyć tą sześcioletnią radochę przy otwieraniu prezentów
...no ale
...
...przecież dla takich właśnie momentów się żyje, prawda ?
...
...a na sylwestra ?
...ramka fajek, prima czerwona, stos dividików, komputer pod pachę, instalacja w fotelu
...i zestaw karpii numer pięć
...
...see yah !
2005-12-19 03:45:35
...'mechaniczna pomarańcza'...
czyli
...caukiem zajebista nocia ziomuś...
...
...jak jest ?
...
...jest 'rrrrrrewelacja' !
...
...a teraz, po tym, jakże cynicznym początku, możemy przejść do rzeczy
...
...czytam
...tak - czasami nawet zdarza mi się czytać
...
...i pewnie teraz każdy z Was będzie chciał wiedzieć dlaczego 'tak często' to robię ?
...ale nic z tego
...zostawię to na inną okazję, bo jest o czym pisać, a zbytnio nie mam dziś formy na zaawansowane uzewnętrznianie sie w internecie
...
...w zamian za to coś Wam przepiszę z tego, co właśnie czytam, bo myślę (też czasem mi się zdarza), że warto
...osobiście się uśmiałem jak koń z bodzentyna na wielkiej pardobickiej, więc czemu mam się z Wami nie podzielić ?
...
...a czemu ?
...bo w końcu ktoś nie tylko powiedział co myślę, ale równie przewrotnie i jadowicie to napisał
...tak, jakby dosłownie widział 'ten świat' moimi oczami - no jota w jotę
...
...no i co lepsze
...wydał to i jeszcze wziął na tym zarobił
...i to właśnie są jaja
...
...a więc ?
...to może ja zacytuję:
...
Pojawiła się upragniona cola w puszkach, którą dotąd można było dostać tylko za dolary w sklepach, gdzie wszystko było za dolary, chociaż nikt w tym kraju nie zarabiał w dolarach. W fabrykach pojawiła się upragniona marksistowska alienacja pracy. Na ulicach pojawili się upragnieni bandyci z amerykańskich filmów. Mieli upragnione amerykańskie kije bejzbolowe. W telewizji pojawiły się upragnione amerykańskie szampony i szampany. I nie wiadomo co jeszcze. Nareszcie byliśmy wolni.
I jeszcze jedno. Nie mam nic przeciw Stanom Zjednoczonym Ameryki Północnej. Żeby była jasność w temacie. To dla mnie kraj daleki i daleki naród, czasem tylko irytujący. Jestem skłonny ich nawet lubić, choćby za to, że krążą na ich temat tak samo krzywdzące stereotypy jak o nas. Wygląda więc na to, że jesteśmy podobni. Na użytek amerykański wypada zauważyć odkrywczo, że nie wszyscy Polacy są debilami. Niestety, do Ameryki przedostają się niemal wyłącznie debile, których marzeniem jest zmywać garnki albo prać brudne gacie bez zezwolenia na pracę. W ogóle jest to raczej regułą; debile dysponują największymi zasobami pieniędzy. Są awangardą tego narodu. Mają najlepsze fury, jeżdżą na wczasy za granicę. Wciąż jednak pozostają debilami i to jest najbardziej bolesne, że tylko naszych debili mają do dyspozycji obywatele innych, być może nie mniej zabawnych narodów.
Widziałem na Krecie Polaka, który darł się po polsku do ulicznego sprzedawcy owoców:
- Ty, kurwa, nie rozumiesz, jak do ciebie mówię ?!!!
- Proszę wybaczyć. Ja naprawdę nie rozumiem. Podać dwa kilo ? - odrzekł grecki sprzedawca zupełnie zrozumiałą angielszczyzną.
...
Moją mozolnie zdobytą umiejętność mówienia po angielsku mogę zostawić sobie na rozmowy z Anglikami, kiedy spotkam ich gdzieś przypadkiem. Ale to nie ja rozmawiam teraz z Anglikami; tacy jak ja niezbyt często widują tu obcokrajowców. Rozmawia z nimi ich najbardziej oddana niewolnica: gotowa na wszystko, klęcząca na kolanach wielomilionowa hołota, której wmówiono na kursach marketingu, że należy klękać przed nowym panem. I ciemno przytakiwać, cokolwiek pan każe.
Marketing. Następne słowo, którego nikt tu nie potrzebował, bo my też mamy czasowniki odrzeczownikowe i też mamy formę imiesłowu. Tak przynajmniej mi się wydaje w chwili, gdy piszę te słowa. W momencie, gdy wy je będziecie czytać, może już nie będziemy mieli tak skomplikowanego języka. Jakiś specjalista od marketingu w porozumieniu z jakimś stylistą czy innym palantem nagle stwierdzą, że zbyt polski język polski jest nietrendowy, bo jest zbyt polski. Och sory, bejbes. Nasza ustawa o ochronie języka to nie to samo co drakońskie nacjonalizmy z Quebecu.
Nieprzebrana rzesza niedouczonych debili, pospiesznie wepchniętych do tej kapitalistycznej sokowirówki, wtyka angielskie słowa tam, gdzie nie umie wetknąć polskich. I zabawa kręci się na całego. Nikt już nie rozumie po polsku. Przybywa także takich, którzy nie rozumieją w ogóle niczego. Rozumie za nich system operacyjny albo inny cybernetyczny samozadowalacz. Któregoś dnia majak amfetaminowy Anthony'ego Burgessa stanie się codziennością, a nawet przeżytkiem. Czterdzieści lat po 'Mechanicznej pomarańczy', w kraju kwitnącego jabola, centralnie The Vistula River, żyje kilkadziesiąt milionów Aleksów, którzy mówią z wyrazem twarzy ogłupieńca: 'Sory, men'. I klikają w mausped, i sejwują kopi, i snifują kul staf i mają lajfstajlowe ciuchy i oldskulowe buty. W firmach okejuje się decyzje, zamiast je zatwierdzać, w drukarniach drukuje się maczprinty zamiast czcionek, na mityngach brifuje się imidżowe topiki, w ogólnym przeświadczeniu jest zajebiście. I nikt nie pamięta, że słowo 'zajebisty' jeszcze dwadzieścia lat temu znaczyło w języku polskim umysłowo chorego, znanego lepiej jako 'pierdolnięty'. Kto wie, może za następne dwadzieścia lat słowo 'pierdolnięty' będzie oznaczało geniusza, słowo 'kurwa' będzie synonimem zapomnianej już 'bizneswoman', 'pierdolić' zaś będzie podstawowym czasownikiem tej genialnej nowomowy, podobnie jak słowo 'fuck', które podbiło Amerykę i nareszcie jest w Polsce. Skoro słowa potrafią zataczać tak nieobliczalne koło, to nie zdziwię się, gdy któregoś dnia słowo 'zajebisty' zrobi się całkiem nietrendowe, a pałeczkę po nim przejmie słowo 'chujowy' i będzie wtedy znaczyło coś absolutnie fantastycznego. I na ten przykład zamiast mówić 'ale masz zajebiste spodnie !', analogicznie ludzie będą witali się okrzykami 'Łał, ale chujowo dziś wyglądasz !'. Natomiast podjarany do granic absurdu idol młodzieży będzie darł gębę ze sceny jakiegoś trendowego festiwalu dla kretynów: 'Jesteście chujowi !
Kocham was !'. Na co ćwierćmilionowa widownia mruknie prawie jednogłośnie: 'Łał ! Jaki chujowy gość !'.
Albo superultrahiperczadowy stanie się jakiś inny przymiotnik, równie chamski i tak samo nielogicznie konotowany. Dyktatorzy słów z pewnością wymyślą jeszcze niejedno. Może zamiast 'zajebistych' spodni już za dziesięć lat spodnie będą na przykład 'pierdoliste'. Trendowy idol młodzieży będzie pierdoliście krzyczał na festiwalu, a na pierdolistych ultrahiperbillboardach ujrzymy hasło, które jakaś firma pierdoliście wykorzysta do kampanii promocyjnej swego nowego produktu: 'Koniec z zajebistością ! Bądź pierdolisty !'.
Ten kraj źle skończy. Więc chyba mogę przeklinać i opowiadać bzdury, skoro już i tak nie ma nic do stracenia.
...
...proste
...
...panowie i panie - pan piotr czerwiński
...a wyżej przytoczony fragment pochodzi z jego jedynej bodajże, debiutanckiej książki 'pokalanie'
...tym, którzy widzą ten świat 'inaczej' niż lajfstajlowo, inaczej niż oldskulowo i nie czują się czasami wprost zajebiście gorąco polecam - potrafi poprawić humor
...zresztą jak niejedno w tym kraju
...jak chociażby masowa histeria na zarabianie ciężkich pieniędzy u fajfokloków
...tak wiem - jestem cyniczny i całkiem niezajebisty, wcale nie-kul i nie-lajfstajlowy, nie jarzę spoczkqf, wypierdolistych zajawek na chromowane, podświetlone ultrafioletem dziesięcioletnie golfy, świecące radyjka, tłusty basik, wylansowane wyczesane blondyneczki na wybajerowanych szpilach w ćwieki z brzuszkami na wierzchu przy -7 za oknem, wypasione kety i telefoniki z wypasem, nie ćwiczę bicepsika, tylko język, jestem za mało wyczilowanym ziomkiem i nie wiem co to jest trendi staf, bo chodzę ciągle w sztruksach i polówkach, a nie w dojebanym kreszu, lajtowych butkach, arafatce i koniecznie czymś w plamy operacji pustynna burza, jeżdżę tramwajami, ikarusami i wolę żywca niż heinekena czy dog-in-the-foga
...jakże mi przykro
...
...nie jestem taki fajny jak tam ktoś mógł sobie myśleć
...no cóż
...na pewno jest ktoś fajniejszy
...
...więc żegnam ozięble
...
...muzyka na dziś ?
...
...'cidade de deus' - remiksy
...elektroniczny misz masz muzyki rodem z rewelacyjnego de facto 'miasta boga'

...czyli całkiem 'zajebista' elektroniczna samba
...do której gorąco polecam sprawozdanie z wizyty na kubie mastera bartka pogody na:
...http://bartpogoda.net...
...
...taki dość mało trendowy brazylijsko-kubański klimacik, w każdym bądź razie świetny na całą tą białość za oknem i zdrętwiałe z zimna palce
...
...do tego
...
...'no matter how hard u try,
u can't stop us now'...
...
...czyli 'renegades of funk' rage against the machine, gdzie mr. zack de la rocha drze ryja, że nikt ich nie powstrzyma i najnowsza nagrywka daba, dla którego pełen respekt mam chociażby za 'augustusa - kawałek dla córki' i za ten bicepsik, a więc katowice miasto i...
...'emisja spalin' moi drodzy

...
...i tyle w tym temacie
...postęp ? zrobię tylko, gdy pójdę za ciosem
zapierdalam, a jak ?! bo mam szybki procek...
...
...doceń, bo nie wszystko złote co migoce...
...
...i na tym wzorcu opiera swe marzenia,
tak,
ty masz mnie, a ja mam misję do spełnienia...
...see yah !
aha !
...pojechałem już dzisiaj jednego cwaniaka za pieprzenie głupot na cudzych blogach
...tak więc, jeśli trafi się mądrala to niech z miejsca wypierdala
...
...amen
2005-12-15 16:31:57
...'z wiaterkiem'...
czyli
...dobra nindża, nie może być miętka...
...
...a więc
...
...raport taktyczny
...w telegraficznym skrócie
...
...12:00 - przebudzenie 'z werwą'
...kot siedzi na oparciu sofy i lampi się prosto w coś, co w bokserkach w miśki i w koszulce z czachą 'street soccer team' wygramala pokracznie się z betów z włosami na ryju jak ta mała z ringa
...
...na dżejwisie napierdala 'yo snoop' ze skirtotymicznej
...tak, tak - audytywny
...
...'ponoć fajfoklokom strzeliliśmy gola...
...więc hola, hola !...
...
...kot mruga se ślepiami
...pozycja prostopadła do prześcieradła
...pik, pik - drzemka - sześć jeden zero zero i porozpierdalany cukier po pokoju
...pluszowa żyrafa zamordowana w cukierniczce
...
...'no kończę, bo wyszły mi już cztery esemesy...
p.s.: przywieź mi ze stanów jakies fajne dresy...
...takie wieszzzzz...
...fajne...
...
...please stand up
...i wszędzie nogi, wszędzie włosy
...czarnuch się reprezentuje pazurami w sofie
...taki ninja stretching
...
...i oto fakt, a fakt jest faktem...
...i nie, nie nietaktem...
...idę tym traktem...
...klimat wyznacza tu charakter...
...
...prysznic, ząbki
...kosiul, skarpet, kaptur, dizajn
...kurczak, frytek, keczap i 'świat kobiet'
...grafik, zegar - relaks
...kawka
...
...jvc ?
...
...otóż, otóż, otusz...
...to nie plo..., to nie plo...,
to nie plo...
...to nie plota,
zaleta doroty to prostota...
...i ta ochota...
...fajna dorota troche zamota...
...i otwiera gwiezdne wrota...
..
...psotna dorota działa jak na pilota
...pi, pi, pi, pipi, pi, pipipi, pipipi...
...pilotem dorote i wtedy postawi szota...
...nie mieć kwoty przy dorocie to tęga głupota...
...
...golden americam
...błysk
...eksplozja błękitnych spirali
...zmrużone oczy
...
...crystal method - volume up
...'born too slow' + 'acetone'
...'legion of boom'
...i znów patrzę w okno
...i czasem nawet myślę
...
...'ruszyła maszyna po szynach ospale...
...
- słucham ?
- marlboro w czerwieni
(dźwięk upadających monet)
- wie pan ? czuje się jak kaczyński w tłumie
-
...
- zawsze lubiłam wysokich mężczyzn
(pani siedem dych na karku i moherowy beret)
- (dwumetrowy smoczy uśmiech)
- a dla pani ?
- marlboro dwie paczki - 'z wiaterkiem'
...
(półtorametrowy moherowy uśmiech)
-
...
- bo chłop to ma być chłopem, a nie...
- ...
...
...tjaaa
...
...'a nindża nindżą'
...
...bo dzień w zasadzie zaczął się o 3:00 w nocy
...
...pe es - mam imię dla kota
...
...muzyka na dziś ?
...raz, dwa, tu audytywna fala
+
...'legion of boom' i 'community service'
...the crystal method
...
...overseer in da night - 'wreckage'
...a w pracy ?
...'don't believe the truth' - oasis
...no bo jak inaczej ?
...
...
i carry a madness,
everywhere i go
over the border
and back to the snow
so if you see me
and
i look right through
you shouldn't take it
as a reflection on you
come on, turn up the sun
turn it up for everyone
love one another
love one another
the boys in the bubble
they wanna be free
they got so blind
that they cannot see
but i'm not your keeper
i don't have a key
i got a piano
i can't find the 'C'
come one, turn up the sun
turn it up for everyone
love one another
love one another
come on, turn up the sun,
turn it up, for everyone
love one another
love one another
...
oasis - 'turn up the sun'
high five !
low five !
down low !
too slow !
...tak tak 'misja gwiazdka' - dodatek do madagaskaru
...normalnie pingwiny rządzą !
...
'kowalski !? raport taktyczny !
...
...see yah !
2005-12-12 03:28:17
...ressurect
...
powinienem coś powiedzieć ?
...
nie
nic nie powiem
...
...po każdym przecinku wstaję...
...i oddaję ciosem
...
po raz kolejny poprostu
trzeba otworzyć inne już oczy
...
...
dziwne
ale za każdym razem gdy coś umiera
...
rodzi się coś o wiele silniejszego
...
w spojrzeniu

...
i cannot ever find a away
to throw these darkened thoughts away
need a place to hide
it's thrown in my face everyday
guess that's the price i have to pay
for what's inside my mind
i am alive
i will never run away
places inside
my heart screams inside with pride
once i cried
now i wipe away the tears
once i died
now i'm alive
little things tempt me everyday
constant pain is how i like to play
better not cross that line
what's this in my head i didn't say
it's something i can't throw away
what's inside my mind
...
'alive' - korn
2005-12-09 11:09:01
...'pią, pią'...
...ignotum per ignotum...
czyli
...idem per idem...
czyli
...piątkowe mądrości z krainy smoków...
...
jak ?
jak !?
jak sparaliżowany ptak
poczekam na wiatr
ustawię sobie kadr
na koronę tatr
i oto mój świat
poznaj mój świat
poznaj mój świat
świat, po którym ja
pędzę jak wiatr
by ustawić sobie kadr
poznaj mój świat
świat,
po którym ja
pędzę jak wiatr
by nie stracić dnia
poznaj mój świat
świat,
w którym ja
zyskuję po to,
aby móc doznac strat
poznaj mój świat
świat,
po którym ja
pędzę jak wiatr
bo tak bije mój takt
poznaj mój świat
świat,
którego skład
wypełniam skrzętnie od dwudziestu lat
poznaj mój świat...
...
'mój świat' - kanał audytywny
...
...widzieliście forresta gumpa ?
...

...wiem - czasami zadaję głupie pytania
...
fajnie być idiotą, zwłaszcza jak nikt nie patrzy
...
...ale jakby nie było i tak będzie raczej, bo nie inaczej, to pewnie znajdą się i tacy to a tacy, co to nawet wiedzą, że nie wiedzą, kto to taki jest ten pan gump i o co biega z tym bieganiem
...racja ?
...racja, że racja
...
...a więc tak więc, muszę wam przypomnieć, iż mr. gump to taki właśnie typ był niepokorny, co to mądry był inaczej poprostu, ale nie głupi bynajmniej - 'mądry inaczej'
...ten sam pan, którego pani matka miała zwyczaj mawiać, że życie jest jak pudełko czekoladek, bo nigdy nie wiesz co ci sie trafi
...inaczej rzecz biorąc, ten mądry inaczej, nieco 'inaczej' patrzył na ten nasz piękny świat i na to, co to go otaczało wokół - wiecie
...
ludzie twierdzą, że ziemia jest okrągła, ale jak nie chcesz, wcale nie musisz im wierzyć
...
...a jeśli już taki ktoś mądry inaczej już patrzy inaczej, to kiedy ci inni, ci mądrzy się znaczy, zaczynają to dostrzegać, tak stojąc se z boku, to od razu w ich oczach taki to a taki se gość zmienia się nagle w debila - proste ?
...jasne, że proste
...ale
...
nawet jeżeli jesteś idiotą, staraj się nie być głupi
...
...a wiecie skąd to sie bierze ?
...z niewiedzy
...z za wąskich horyzontów tych właśnie 'mądrych' obserwatorów - czytaj: ich szeroko zakrojonej niekumacji osobistej
...i z tej właśnie ich całej 'mądrości' wręcz właśnie, która to właśnie narzuca im cały schemat organizacyjny łańcuchów myślowych, konotacji znaczeniowych i sensów logicznych, pseudologicznych i alogicznych
...wuaśnie
...które jak dla nich i tak są jednym i tym samym właśnie - tą całą ich 'niby-logiką'
...nie ważne
...
jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem
...
...a wy co myśleliście ?
...mysleliście coś ?
...że jak ?
...że nie tak ?
...a widzicie !
...a jednak
...
...wystarczy myśleć inaczej
...
...ale w ogóle skąd temat ?
...może stąd, iż ostatnio na ten przykład zauważyłem bardzo dużo tak zwanych zbieżności między sobą samym a panem gumpem i stąd temat w
ogóle
...tak, tak, zbieżności
...i nie chodzi tu tylko o ten schemat myślowy
...
kiedy jest ci tak źle, że już gorzej być nie może, zacznij się walić kijem po nodze - kiedy przestaniesz, od razu poczujesz się lepiej
...
...forest gump miał jeszcze jedną fajną bardzo charakterystyczną cechę
...wiecie jaką ?
...chcecie wiedzieć ?
...to wam powiem
...
nastaw się na to, że życie da ci w dupę - tylko nie nastawiaj się za często
...
...cecha ta nazywała się...
...w sumie to chyba się nawet nie nazywała
...chodzi jednak o to, że gość był prawie święty normalnie
...to znaczy ?
...święte miał zdrowie, jeśli wiecie o co mi chodzi
...no łykał wszystko
...wszystko był w stanie przyjąć na klatę
...nawet to, co było nie do przyjęcia
...wszystko był w stanie zrozumieć
...nawet to, co było nie do zrozumienia
...i wszystko wybaczyć
...nawet to, co było nie do wybaczenia
...
jeśli już musisz płakać, płacz w samotności i uwiń się z tym szybko
...
...i tu jest właśnie pies pogrzebany
...tyle, że ja chyba nie wybaczam
...chyba
...bo nie musiałem jak na razie
...ale kto wie co będzie jutro
...wiadomo - życie jest jak pudełko czekoladek...
...
...tak więc nie tylko sposób myślenia
...no bo kto z was ostatnio myślał
...czy lubi lubieć ?
...czy kocha kochać ?
...czy niemożliwe aby na pewno jest takie niemożliwe ?
...i czy naprawdę wie, że wie
...albo
...poprostu nie wie, że nie wie ?
...
każemu własna kupa ładnie pachnie, ale nie daj się zwieść
...bo
bywają chwile, kiedy nie można słuchać głosu rozsądku
...
...i siekierka dla tego, kto wie o co tu może chodzić
...nie będzie wskazówek
...a...
"NIE" - to bardzo wymowne słowo
jakbyście nie wiedzieli jeszcze
...
...i w ten oto sposób to wszystko się toczy
...człowiek szuka odskoczni
...znika, choć i tak wszyscy wiedzą gdzie jest
...bo wciąż robi to, co kocha
...
...ja na ten przykład gram w bilard
...
...i tu też mam coś z gumpa, bo gram tak, żeby czasem nie wygrać, a gra się niby po to, by wygrać, no nie ?
...a ja pozwalam wygrywać
...jak pozwalam sobie na wiele kurwa innych rzeczy
...choć czasami nie ma to za bardzo jakiegoś większego sensu, a absolutnego to już wcale
...
cokolwiek robisz, staraj się mieć powód
...
...tyle tylko, że w tym wszystkim
...w tym całym 'se' pozwalaniu
...w tej całej nad-tolerancji
...w tym kredycie zaufania, z którego za żaden chuj nie zrezygnuję
...jest jedna mała kapa
...zagwozdka się taka znaczy
...
...a taka właśnie, że
...ludzie pokazują, że chwilami nie potrafią myśleć, albo nie umieją
...kiedy ty robisz z siebie idiotę, oni robią z siebie samych dwa razy większych idiotów, biorąc to, co słyszą i widzą za rzeczywistość objawioną
przez najwyższego chyba
...krótko mówiąc myślą, że złapali pana boga za nogi, a to nie jest wcale takie proste jakby się mogło wydawać
...
pilnuj, żeby twój wykrywacz bzdur był zawsze na chodzie
...
...bo innym się wydaje, że chyba się zjebał
...
...a jak wiadomo
...
nie próbuj nikogo prześcignąć, kiedy masz na nogach sandały
...
...to proste jest
...
...dlatego nic nigdy nie musisz nikomu udowadniać
...to tak jak z tymi smokami i z tym kłamaniem
...wiecie, czemu smoki niczego nie udowadniają ?
...
...'bo nie muszą'
...
...wystarczy, że są smokami - proste
...
...
a
jeśli ktoś ci zarzuca apatię i ignorancję, odpowiedz mu: "może... nie wiem... gówno mnie to obchodzi"
...
...pocieszam się tylko jednym czasem
...że są jeszcze tacy ludzie, co myślą w ten sam 'prosty' sposób
...że nie jesteśmy z forestem sami
...przykład ?
...
jeśli coś poszło źle, to na pewno był ktoś, kto mówił, że tak będzie
...
...i to jest proszę ja was pravo evansa i bjorna
...i tłumaczy to ślicznie czemu jak dziadek kracze jak jakaś wiedźma jebana to tak się potem staje
...
...więc sami nie jesteśmy
...
...
spróbuj odnaleść siebie w tym rytmie
nie każdy to łyknie
ja idę w to bez łez
dla mnie to podróż przez bity i jazz
pachnące jak bez
tak, wszystko to ma duszę
zabijając miejski stres
jeśli to łapiesz to wiesz
wiesz, kiedy przechodzi cię dreszcz
ten dreszcz
dźwięki na chwilę jaką tylko chcesz
może udręka sprawia, że tęga głowa ci pęka
w rękach
nęka cię jakaś potęga
gubisz się w tłoku
znam to, zachowaj spokój
na moment stań z boku
cofnij sie parę kroków
znajdź sobie lokum
posłuchaj tych dętych potoków wokół
a chwile takie jak ta zanotujemy jak protokół
...
'daleko stąd' - kanał audytywny
...na koniec nieco gumpistyczna zagadka dla zainteresowanych
...
tego, co najważniejsze, okiem zobaczyć nie można...
...
...i kto TO mógł powiedzieć ?
...
...tak tak
...i teraz na trzy cztery wszyscy wrzucają TO w google'a
...
...'zachowaj spokój'
...
...a ja podobno powinienem coś ugotować
...tak mówi mateusz
...racja to ?
...
...tylko co ? i kiedy ?
...
...pax !
...
...a muzyka na dziś ?
...'płyta skirtotymiczna' kanału audytywnego
...ta sama, co jeszcze nie doszła, a jest już
...i 'neurofotoreceptoreplotyka jako magia bytu'

...znaczy sie 'dwójka'
...jak na kolanach u wujka
...bo inna jakaś tam 'trójka'
...coś nie wskakuje za chujka
...
...czymajta się, a ja idę popracować
...bo jak to mówi forest:
...
możesz myśleć o niebieskich migdałach, ale nie bądź głupi i nie rzucaj roboty
...
...a jak wiadomo
...
głupi ten, co głupio robi
...
...narciarz !
...
2005-12-02 02:49:10
...full wypas serwis...
'najbardziej nie lubię,
jak ktoś mnie klepie po plecach
i mówi: 'maciuś'
- nie znoszę tego...
dlatego jestem pan maleńczuk
...i żadnych 'maciusiów' mi tu
nie uskuteczniać...'
- wiadoma kwestia - 'pan się ubiera'
...
...zadajecie sobie sami czasem pytanie ile to tak właściwie macie lat ?
...ja chyba za często
...i każdorazowo, kiedy tylko zadaję sobie to jakże banalnie proste pytanie wszystko w około upewnia mnie w przekonaniu, że jednak po mojej stronie jest jedynie ta jedna jedyna z trzech ogólnie znanych prawd życiowych, rządzących światem - 'gówno prawda' znaczy
...
...bo nie wiem czy wiecie, ale jak mawia moja babcia, te trzy prawdy rządzą tym łez padołem
...cała prawda, święta prawda i poprostu gówno prawda
...
...powinienem to wziąć w cudzysłów ?
...a może z tytułu nazw własnych zapisać je wielkimi literami w inicjale ?
...tak czy inaczej ci nieobeznani zostali z tematem juści obeznani
...
...i musicie wiedzieć, że tak właśnie się dzieje zawsze - przynajmniej u mnie
...począwszy od mamy, taty, psa, kota, dziewczyny, sióstr, uczelni, profesorów, doktorów, pana prezydenta, wszystkich panów ustawodawców, panów kurwa mać policjantów, pani jadzi spod czwórki, sąsiada, jego kota, dozorcy, strażnika, listonosza, pani z żabki, księdza i chuj wie kogo jeszcze na dokładkę
...wszyscy ci biedni ludzie upewniają mnie w tym jednym prostym fakcie, iż...
...
...'gówno prawda synku'
...
...a kwestia jest prosta
...człowiek dochodzi do wniosku, iż jego wiek do czegoś zasadniczo zobowiązuje, tak ?
...tak
...i w tym własnie momencie pojawia się ogrom spraw delikatnie mówiąc - niepoważnych
...
...wszyscy chcą przykładowo wszystko zrobić za ciebie biedny człowieku
...no bo, po co ty masz się męczyć ?
...więc oni wszyscy ci pomogą
...a ty nic nie musisz robić
...'najlepiej sobie synek ty weź sobie tu usiądź, obserwuj, się pobaw a mamusia - babcia - ciocia - kobieta - przyjaciele i tak dalej et cetera (niepotrzebne skreślić) pójdzie, weźmie i zrobi to a to, za ciebie, bo się jeszcze weźmiesz spocisz, przeziębisz i po co ci to ?'
...
...nic nie musisz robić
...wszyscy chcą zrobić to wszystko za ciebie
...i co najlepsze
...robią to
...i całkiem nieźle nawet im to wychodzi
...
...i wszystko by nawet było już całkiem spoko
...tyle, że tu pojawia się problem egzystencjalny nr. 2
...
...'to po co ja tak właściwie tu jestem, ha ?
...i co ja tu kurwa robię jak wszyscy robią to za mnie i wiedzą lepiej ?'
...
...duma ?
...ambicja ?
...jak zwał, tak zwał
...jedno jest pewne - usiedzieć ci nie da
...
.
..myślisz:
'no nie - tak dalej się nie da - muszę coś zrobić, no bo bez sensu, nie ?'
...więc wstajesz
...i bierzesz człowieku te sprawy w swoje ręce
...łapiesz se tego byka za rogi, no bo 'jak to tak ? nie ?'
...i co ?
...
...noooooooo właśnie !
...
...Wy już tam dobrze wiecie co jest dalej
...
...i tu okazuje się, że chyba lepiej by było jakbyś se tak synek posiedział dalej
...bo co ma być to i tak będzie
...efekt jest jednoznacznie ustalony z góry
...odgórnie się znaczy
...
...a mianowicie ?
...bynajmniej nie wprost proporcjonalny do twoich zamierzeń
...a raczej
...tu taka ładna jest nazwa, ta no - popularna
...'efekt odwrotny do zamierzonego' - cytuję,
...tak vox populi
...
...i to jest dopiero jakaś paranoja !
...
...reasumując:
...kiedy masz człowieku totalnie wszystko w dupie - czytaj: nie robisz absolutnie 'nic'
...zero reakcji, zero kumacji, zero inwencji i zero no, tego, wkładu własnego
...zero CZEGOKURWAKOLWIEK !
...siedzisz, lampisz się, ślinisz i czasem podrapiesz się po łbie
czy po dupie
...(i to też tak ostrożnie, co by se nie zrobić krzywdy jakiejś, albo nie podrapać się za bardzo jakoś)
...to wszystko jest gites !
...i w absolutnym porządku
...harmonia i idylla
...
...tyle, że jesteś pan jak ten produkt z warzywniaka
...kalafior jakiś albo inna grucha, marchewa czy coś
...
...a kiedy już dochodzisz do wniosku, że zrobisz coś z sobą
...weźmiesz się za 'coś' - cokolwiek
...postarasz się - jakoś podejmiesz temat - zrobisz cokolwiek panie
...to ci wychodzi
...a jasne
...ale tak, że weź lepiej nie pytaj
...
...na opak
...nogami do góry i tak fajnie dookoła
...cyrk lodowcowy - brakuje tylko pingwinów na łyżwach i żonglujących niedźwiedzi
...o kolesiach z iglo i fokach nie wspominając
...
...więc jak jest ?
...jest 'rewelacja'
...jak mówi pan drozda w tym śmiechu warte
...tylko, że idź se pan w chuj z takim żartem
...bo kiedy na łeb wszystko się wali i jedno co masz pan w głowie
...tak całkiem już potem
...to jakby ten pusty śmiech na pustej sali, puste krzesła i jedno pytanie
...
...'i o co chodzi ?'
...
...więc może ktoś jeszcze chce zrobić coś 'za mnie' ?
...ja nie wiem
...wyjść z psem, posprzątać pokój ?
...nie wiem
...wynieść śmieci ?
...sprzątnąc kotu ?
...odrobić lekcje ?
...
...może napisać wypracowanie o wakacjach ?
...tak, może być po węgiersku
...
...a może poprostu wybrać coś za mnie ?
...zadecydować
...bo i tak kurwa wszyscy poprostu wiedzą 'lepiej'
...co jest to 'lepsze', a co 'lepsze' nie jest
...
...może zarobi ktoś za mnie hajs i zapłaci te wszystkie długi ?
...może napisze mi wiersz o miłości, powieść roku, a może i życia nawet ?
...może ktoś weźmie to wszystko na klatę, uśmiechnie się ślicznie i powie:
...
- 'spoko, nic się nie stało - zajeb mi jeszcze raz - zobaczysz, że będzie fajnie'
...?...
...
...ciekawe kto będzie miał na tyle siły
...
...a może ktoś skuma w końcu, że nic się nie dzieje kurwa bez żadnej przyczyny
...i jeśli coś mówisz to nie po to, żeby tak sobie coś popierdolić, bo nudno jest jakoś ?
...że słowa mają znaczenie, a każdy nasz ruch jest od nich głośniejszy
...że to, co się robi ma zajebiste znaczenie, a nie jest pro forma
...
...bo jak się okazuje
...po raz kolejny moi drodzy parafianie
...nasza egzystencja zasadniczo opiera się na jednym
...tylko
...
...na obserwacji
...
...dużymi zapisać ?
...
...bo nie inaczej
...
...no bo cóż zrobić jak wszystko w około zmienia się w dziecinadę ?
...a nic na świecie nie potrafi tak wkurwić jak niepoważne traktowanie
...
...tyla
...
...'jazz' już jest, więc teraz
...jak jest tak całkiem już śmiesznie
...to niech już tak śmiesznie do końca będzie
...no wręcz prześmiesznie całkiem
...tragicznie trochę i nawet też dramatycznie
...choć może nie do samego końca tak całkiem cynicznie
...
...'pozwolę sobie na dwunaste zagrać teraz blues'a
...na koniec pokażę Wam co to jest blues...' ;)
...
...bo 'hard core'
...to będzie potem ;)
...
...see yah !
...
'odprowadziłem ją na stację...
i nie chciałem pokazać, że mam łzy w oczach...
jedno, co miałem, to walizkę w ręku...
więc kiedy pociąg przyjechał na tą cholerną stację...
popatrzyłem jej ostatni raz w oczy i pomyślałem sobie...
- do diabła, ona mnie opuszcza...
(she's leaving me...)
- cała moja miłość na marne...
(all my love is vain...)
więc kiedy ten przeklęty pociąg opuszczał już stację i...
widziałem tylko jeszcze zamglone dwa światła...
jedno niebieskie, a drugie czerwone...
to czerwone, to...
byłem ja...
a to niebieskie...
to był mój blues...'
- wiadoma kwestia -
'dobranoc wszystkim...
jeśli Wam się podobało to dajcie mi trochę brawo teraz...'
...muzyka na dziś ?
...pan maleńczuk - 'koncert w mieście krakoff'
...ef i es zet i tworzywko - 'wielki ciężki słoń'

...a z doskoku na rozgrzewkę
...led zeppelin - 'remasters'
...
....no chyba, że manson
...'last tour' + 'holy wood'
...dla kolesi z residenta
...
...a tak w ogóle
...to czasem tam jeszcze
...'crawling' linkin park
...i 'jolene' white stripes
...bo nadwrażliwość jest taka jak miłość
...nie da się jej wyłączyć pilotem telewizyjnym
...a tak poza tym
...to chyba jedyna rzecz, którą wolę jak ktoś robi za mnie
...kiedy za mnie drze ryja

...ładnie, nie ?
...
...narta !
...
2005-11-29 01:33:08
...abonent czasowo niedostępny...
...
...każdy ma pewnie takie miejsce, gdzie czasem ucieka
...znika
...
...gdzie czasami siedzi w kuckach i kołysa się godzinami
...gdzie nie widzi go nikt i nikt nie wie gdzie gdzie jest to miejsce
...gdzie nikt nie potrafi wejść
...
...czasem to miejsce, a czasem chwila
...czasem rozciągnięta w nieskończoność sekunda jednej myśli
...i kroki prowadzące donikąd
...
...czasem cisza, a czasem
...dźwięk
...
...zapętlona muzyka
...
...recollect me darling
raise me to your lips
two undernourished egos
four rotating hips
hold on to me tightly
i'm a sliding scale
can't endure then
you can inhale
clearly
out of body experience
interferes
and dreams of
flying i fit nearly
surrounds me
though i get lonely
slowly
in my home no chrome
as clear as
see me now
with my nearest dearest
been there
when i'm over careering
room shifting
is endearing
between
us is our kitchen
would you found my irritant's itching
been here before
been here forever
moving up slowly
inertia keeps
moving up slowly
inertia creeps
moving up slowly
inertia keeps
moving up slowly
she comes
moving up slowly
moving up slowly
she comes
moving up slowly
inertia creeps
moving up slowly
she comes
there be no sound
in my eidertown
awake i lie in a morning's blue
room is still my antenna in you
nylon burns the bedspread
with two
gravity's zero
see me stall
i bounce off walls
lose my footing and fall
it can be sweet though
incomplete though
and the frames will freeze
see me on all four's
it's been a long time
...
massive attack - 'inertia creeps'
...
...to takie miejsce, gdzie możesz być niczym
...gdzie możesz być lub możesz zniknąć
...i śnić
...możesz być sobą, mną, nią, a nawet nim
...lub nikim
...możesz być kim chcesz i
...jak chcesz
...z kim
...tak często jak tylko zapragniesz
...i tak długo jak
...tylko zechcesz
...
...miejsca nie brakuje
...światła i czas na twoje rozkazy
...a drogi się nigdy nie kończą
...
...gdzie słyszysz to, co tylko zechcesz
...i własne bicie serca wyraźnie
...jak nigdy
...
...
don't be afraid
open your mouth and say
say what your soul sings
to you
your mind can never change
unless you ask it to
lovingly
re-arrange
the thoughts
that make you blue
the things that bring you
down
only do harm to you
so make your choice joy
the joy belongs to you
and when you do
you'll find the one
you love is you
you'll find you love
you
don't be ashamed
to open your heart
and pray
say what your soul sings
to yo
so no longer pretend
that you can't feel it
near
that tickle on your head
that tingle in your ear
oh ask it anything
because
it loves you dear
it's your most precious king
if only you could hear
and when you do
you'll find the one you need
is you
you'll find you love
you
...
massive attack - 'what your soul sings'
...
...dla mnie to zwykle
...ta druga strona lustra
...tam znikam
...i tam też zasypiam
...tam piszę bajki lub
...po prostu chodzę w koło
...wraz z kotem i czytam
...
...to też ta muzyka
...te słowa szeptane gdzieś pod powiekami
...zatrzymane zegary i zamrożone chwile
...uśmiech w obrazach
...i światło
...
...lecz czasem odchodzę
...bez celu, i zwykle
...trafiam na tą samą stację
...
...pusty peron i żadnych świateł
...lub metro
...
...ruchome schody
...i sowa
...
...
don't tell your man
what he don't do right
not tell him all the things
that make you cry
but check yourself
for your own shit
and don't be making out
like it's all
his
take a look around
the world
you see
such bad things happening
there
are many good men
ask yourself
is he one of them
the deadliest of sin
is pride
make you feel
like you're always right
but there are always two sides
it takes two to make love,
two to make a life
take a look around
the world
you see
such mad things happening
there are few good men
thank your lucky star
that he's one of them
...
massive attack - 'special cases'
...
...a poza planem polecam 'kontroll'
...lub 'kontrolerów' jak tam kto woli

...nie że tam:
...'widziałem' - pół roku temu chłopie
...ale tak z innej jakby strony
...o co tam, tak naprawdę, biega
...bo na pewno nie o sprawdzanie biletów
...bynajmniej
...
...kocham ten film
...to w takie miejsca się zwykle ucieka
...tam, gdzie są te 'miłe miejsca z kawą'
...deja vu...
...gdzie można zaimponować dziewczynie
...pytając o cukier
...
...
...muzyka na dziś ?
...massive attack - 'mezzanine' i '100-th window' na dokładkę

...mista neo, czyli soundtrack z 'kontrolerów'
...bjork z 'homogenic' i 'my kingdom' f.s.o.l.
...
...a jak mi ktoś włączy 'sin' piotrowskiego lub inne tam 'młodzieżowe' to zabiję jak psa
...
...nara !
...p.s. - a miała być bajka o smoku...
...
...tak by the way:
...wiecie dlaczego smoki nie kłamią ?
- bo nie muszą
...a czemu tygrysy nie uciekają ?
- bo nie chcą
...see yah !
2005-11-23 20:58:01
...bo ponieważ gdyż dlatego że iż...
...
...zastanawia mnie jedno
...i to mocno
...
...czemu ludzie nie robią tego, co podpowiada im serce ?
...bo co ?
...
...nie da się ?
...bo co ?
...
...bo będzie źle ?
...bo będzie 'tak', albo
...będzie 'nie' ?
...
...bo to 'nie to' ?
...nie 'tamto'
...nie 'co' ?
...
...jedna myśl
...a pytania są trzy
...
...wiesz co robisz ?
...rób to
...lub nie
...
...chcesz to robić ?
...rób to
...lub daruj sobie
...
...dobrze ci z tym ?
...rób to
...lub pierdol to
...
...proste
...
...
she said meet me at the gates
don't be late,
but pretty soon the day came for change
and i was glad she never walked away
so i'm choosing what to wear,
doing my hair with an hour to spare
when my life went pear,
she'd been there
with a thick stare
big wheel
climed to the top,
geezer scares bounced off
standing at the top
of this huge mountain,
smiling and shouting
spring flowers sprouting,
not one inch of doubt in my mind
as i reached the gates
came round the corner at a rate
risked her love
but i'm gonna set things straight
never again
am i gonna be late
never again
am i gonna be late
never again
am i gonna be late
i said meet me at the gates
leave now don't be late
i waited for a while listening to her
voicemail, mind set sail
then the facts turned me pale,
wind rain and hail
my fears unveiled,
for my fair female
she'd walked away,
too little too late
i step up the pace,
walk past the gates,
rain runs over my face
spirit falls from grace
i purchase a hazy escape
at the alcohol place
in the chase
sat down
i got a fat frown
weaping and drowning my senses
for this love game's expensive
i walk in a trance
got a wounded soldier stance
the everyday geezers stares
throw me off balance
now nothing holds significance
and nothing holds relavance
'cause the only thing i can see
is her elegance
i didn't know that it was over
'til it was too late
but if i ever needed you
would you be there
never again am
i gonna be late
never again
am i gonna be late
...
...'it's too late' - the streets
2005-11-23
...miniatury...
...
'totalna pustka, idealny okrąg
temat rzeka, ściśle pod prąd
stawiam jak okno, opór kroplom
latam tam, dokąd inni nie dotrą
sięgam, ręka dosięga denka
uszy, jak u fenka i miękka kanapa
siedzę, myślę i nic - kapa
jak katar mijają lata
ja nadal tam trwam, jak i latam
gdzieś sam, potem zaraz wracam
jaram szlugi, jeden za drugim
pasuję, niczym drzwi do framugi
bez streszczeń śledzę dywanu deseń
w tym świecie, jak w zaczarowanym lesie
to zwie się kraina ślin - bez odniesień
poniesie cię, jak liście jesień
myślę, od popołudnia poprzedniego dnia
szukam pomysłów, lecz brak mi słów
do barwnych opisów
oczy same zamykają mi się
widzę misie - totalna pustka
ciągnie się, niczym nadzienie w irysie
czy to śni się, czy to już dzisiejszy dzień ?
sam już nie wiem, sam już nie jestem pewien
od kiedy widzę tylko biel kartki
gdzieniegdzie talent malarski
gdzieniegdzie marginesy
gdzieniegdzie kratki
myśli w umyśle dryfują niczym statki
natomiast bit cały czas dudni
a wszystkie pomysły
jakby na dnie studni
to pu - pu - pustka
odpowiedzialna za kłódkę na ustach
to pu - pu - pustka
odpowiedzialna za ciszę w miastach
nic już nie wymyślę
- 'a więc tak zostaw...'
totalna pustka,
myślę i nic
za tą pustkę szóstka,
myślę i nic
są różne gusta,
myślę i nic
jak frustrat,
myślę i nic
przedstaw pomysł i przede mną postaw
nic już nie wymyślę
- 'a więc tak zostaw...'
...
'...zatopiony w oceanie,
dym
wpatrzony bez celu,
niczym
w pieczarę,
z której ukradkiem
wyłania się smok,
szczerze
się do niego szczerzę
kreowany halucynacjami
narysowany jak kredkami
na papierze,
choć
gigantycznymi rozmiarami
straszy
to naprawdę milusiński dino-bot
przywoływany zaklęciami
siedmioma kryształowymi kulami...'
...
'...wizje latających miast już niedaleko
ludzie jak zaczarowany las, przysłuchując się drzewom
czuję jak pulsuje w nas coś głębokiego,
próbuję wszystkiego na raz, ziemia i niebo,
posłuchaj tego na dwa, jak jabłko podzielonego
ja to ja, a ty mała brałaś mnie za kogoś innego...'
...
'...upadam jak wu-te-ce
podwójnie, czujnie, chuj wie
ile jeszcze się nauczę
na własnej ujmie
zrozumiem gdy e-mocje i zmysły
stworzą unię
niejeden w tłumie
uczciwy skurwiel za tym pójdzie
czujnie i odważnie
poważnie, znasz się, to ważne
właśnie chcieć być sobą, zawsze
pomimo bólu
dolina królów
pomimo lęku
wszystko w zasięgu ?
bogu dziękuj...'
...
...tjaaa - chciałbym żeby to było moje
...

...pijani powietrzem
...
2005-11-20 21:50:17
...?...
...
...nie umiem myśleć
...
...w głowie mam taki burdel, że
...to nie do opisania
...
...'noc tuli plątaninę ulic,
...życie stawką w puli,
...jak nie dać się zamulić ?
...nie będę ogona kulił...
...
...kolejna noc, papieros,
...płynie prąd w membranę,
...i płyną chwile, niby inne,
...a takie same
...wisi księżyc, gdzieś ponad ulicami,
...na nich ludzie omotani, niby inni,
...a tacy sami
...za horyzontem majaczy jutro rano,
...i niby jest inaczej,
...a wciąż jest tak samo
...myśli plątanina, wyścig
...po złote runo,
...znalazłem szczęście,
...i je zgubiłem,
...trudno ?
...
...słyszysz ? płynie czas,
...rysuję życia szkic,
...nie ma nas ?
...nie ma nic
...ja nic nie rozumiem,
...przyjmuję to tak,
...jak umiem
...od narodzin do trumien,
...istnienia strumień płynie
...
...może minie,
...a może mi nie minie
...kogo winię ?
...siebie winię
...na linie balans,
...w hałasie cisza,
...w ciszy hałas
...mówią: jutro się zbliża,
...a wczoraj jak balast ciąży
...
...nie wiedzą mądrzy,
...ci szybcy mogą nie zdążyć
...te stany przychodzą w nocy,
...te rany lubią się jątrzyć
...to nas łączy,
...a ja ?
...
...lecę dalej trasą bez znaków,
...życie mi da tu
...
...a jutro wciąż,
...nieznaną kartą,
...ja prę pod prąd,
...bo zbyt dobrze znam to
...nieznaną kartą,
...więc dalej prę pod prąd,
...prę pod prąd
...kumasz ?'
...
(...)
...
'czasami,
pomiędzy oddechami,
życie falami tsunami,
zalewa doznaniami i bodźcami...'
...
2005-11-18 00:59:50
...nomen omen...
...
...jakby nie było
...wszystkie znaki na niebie i ziemi
...wskazują na to, iż
...
...jestem debilem
...
...sa jeszcze jakieś pytania ?
...
...old-stupid-fuck
...tyle
...
...słowo na dziś ?
...
...'weź pakuj dupę w dres !'
...
... - ku pokrzepieniu serc
...i ogórków
...
2005-11-17 00:33:34
...aha !...
...
...dobra, powiem Wam
...
...gniecie mnie jedna kwestia
...przecholernie
...
...pamiętacie 'innych' wojowników ze wschodu ?
(jeśli ktoś to w ogóle kurwa czyta - dop. wkurwiona ambicja)
...bo jeśli pamiętacie to wszystko jasne
...
...no zgina mnie
...serio
...a coś ostatnio mam chyba szósty smysł
...albo intuicję jakąś kobiecą normalnie
...
...i tak se myślę
...'kurde...'
...'...co jak oni mają rację ?'
...
...jak ktoś ma jakieś szalone pomysły to nie ukrywam, że przyjmę z pokorą
...bo jak mi ostatnio endriu powiedział
(to było tak:)
...ja: ...wiesz stary ...co Ci będę gadał ...wiesz jak sting śpiewa ?
...endriu: acha, spoko - to słuchaj dalej stinga.
(...)
...
...Was by nie zgięło ?
...
...'żżżżżżżesz w morde !'
...
2005-11-16 23:05:22
...wonka's time...
...
...znacie to ?
...czasami, kiedy człowiekowi ciężko się oddycha to próbuje sobie osłodzić życie
...wiecie - coby nie myśleć za dużo, nie kombinować, się odciąć na chwilę
...noi...
...a podobno jak już się coś robi to powinno się to robić z pasją
...wkładać w to całe serce znaczy - wiecie
...tak ?
...tak
...
...no to i tak też zrobiłem, no nie ?
...myśl: 'osłodzić sobie dzień'
...
...realizacja: 'krem czekoladowy'
...
...słabo !
...na dokładkę - żeby nie było, że coś 'bez serca'
...(się nauczyłem nawet, nie ?)
...krem czekoladowy + 'charlie i fabryka czekolady'

...może być ?
...hard core
...
...no cóż - tak wyszło
...czekał i czekał, aż się doczekał
...zdziwiony co prawda był
...posmutniał
...ale cóż
...nie moja wina
...
...możecie sobie to wyobrazić:
...światło lampki
...na stoliku kurewsko słodki earl grey
...a obok kubka kot mrugający ślepiami
...z przekrzywioną głową
...obserwujący jak jakiś długi chudy człowiek
...ze srebrną łyżeczką czekolady w paszczy
...sepleniąc
...zdejmuje rozdupczone conversy, rozkłada ręce
...i tłumaczy do telewizora absencję roli pierwszoplanowej
...
... - noso ? fusz panie, fahie szysie, nie pasz fah na mnie !
... - (...)
... - jeffem ja i hof - śle ? nie moja fina...
... - (...)
... - nis si nie sropie, nie maruś ! prosze sie...
...
...biorę kurde kota na kolana
...wyciągam odnóża na stołek
...siorbię earl grey'a i naciskam normalnie 'play'
...w pilocie
...
...oglądam i wpieprzam krem łyżeczką
...dwie bite godziny
...
...uśmiałem się jak dziki dzik tu przyznac muszę
...umpa lumpasy to moi idole od dzisiaj
...szczególnie ten jeden ubrany na biało
...ten z pilotem w sali telewizyjnej

...mam nową misję życiową:
...'zostać umpa lumpasem' - normalnie bajer !
X
...wiecie o co chodzi
...
...i muszę Wam powiedzieć, że
...jakby nie było
...to bardzo mądra bajka
...jak każda bajka w sumie
...raz, że tim burton
...dwa, że to bajka
...trzy, że z jajcem
...cztery, że z morałem
...pięć, że mdło mi się zrobiło trochę
...sześć, że się popłakałem ze śmiechu prafie
...siedem, ...
...
...wuaśnie
...
...rozwaliły mnie totalnie dwa teksty
...już pomijam to, że film jest wyjebany w kosmos
...normalnie arcydzieło - musicie to zobaczyć
...bajka o głupich dzieciach normalnie
...dla mnie to film o wyborach
...ale ja jestem 'inny'
'to całe moje życie - nie oddam tego za całą czekoladę świata'
...
(...)
...
...ale do rzeczy
...dwa teksty (w sumie to trzy z tym wyżej)
...jeden: (uwaga !)
...
...helena bonham carter: (gdzie rodzą się takie kobiety ?)
- 'czasem, kiedy dorośli mówią 'na zawsze' mają na myśli 'na bardzo długo''
...
...cisza na sali
...
...dwa:
...
...mastah johnny depp: (wyszczerzony willie wonka się znaczy)
- 'czy wiecie, że jedzenie czekolady powoduje w organizmie człowieka wydzielanie się endorfiny, która jest odpowiedzialna za uczucie miłości ?'
...
(...)
...
... - 'hurfa maś !'
...łyżeczka wypadła mi z gęby
...a kot przekrzywił łeb i mrugnął oczami
...
...wu wu wu posłodzone pe el
...
...ha ha HA
...'śmieszne coś jest ?'
...'tak ?'
...'żarcik ?'
...very kurwa fany
...'pośmialiśmy się już ?'
...
...wniosek jeden:
...'więc najlepiej po kryjomu, wyrzuć telewizor z domu'
...
...narta !
...
...muzyka na dziś ?
...herbaliser 'very mercenary' + 'something wicked this way comes'

+
...'don't believe the truth' oasis
...'turn up the sun', 'part of the queue'
...i oczywiście
...'importance being of idle'
...
...see yah !
2005-11-15 19:43:47
...chaos theory...
...
...uwaga, będzie cynicznie
...ale trochę tylko
...
...a tak szczerze mówiąc to nie tak do końca
...może bardziej ironicznie
...ale
...jak to się mówi ?
...'z drugim dnem'
...
...na pewno
...
...więc tak:
...tematem naszych dzisiejszych rozważań uczyńmy pewną, zapewne mało komu znaną lekturę pana ericha fromm'a
...a mianowicie ?
...
...'o sztuce miłości'
...

...i proszę mnie nie pytać o powody
...zważywszy na zaistniałe ostatnimi dniami okoliczności
...myślę, że owa pozycja jest jak najbardziej na miejcu
...a więc
...
...będzie to dysputa iście naukowa, a sprawa nad wyraz poważna
...bez żadnego mi tam śmiacia i w ogóle - sprawa warta świeczki
...zaraz wyjaśnię dlaczego
...bo jeśli już tak wybitny pan psycholog, badacz i tak dalej, proszę ja Was, bierze pod nóż taki temat to chyba 'to' coś znaczy, nie ?
...i bynajmniej nie to, że wszystko na tym zasranym świecie, będącym dzieckiem paradoksu musi zostać ujęte regułką
...a na to, to jestem wybitnie już uczulony
...jak na wszelkiego rodzaju głupawe zasady regulaminowe, wyjebane w kosmos teorie moralizatorskie i sposoby na życie do opanowania w weekend - załóżcie sie ze mną, że są takie podręczniki
...ale nie o to biega
...o co biega wyjaśni nam puenta jaką zakończymy nasze rozważania
...tak więc:
...
...może przejdźmy do tematu
...za podstawe posłużą nam dwie tezy
...pierwsza:
...(de facto, wspomniana przeze mnie tu jakiś czas wcześniej) brzmi tak:
...
...'miłość to grom z jasnego nieba' (znaczy się 'od pierwszego wejrzenia')
...
...czyli - nagły flesz, iluminacja, głos niebios, obuch w łeb znienacka albo kupa, w którą wdepnęliśmy przypadkiem i inne takie młodzieżowe - niepotrzebne skreślić
...jeżeli tak, to kiedy następuje i ile kurwa mamy na niego czekać
...a jeżeli nie, to czym jest jeśli tym własnie nie jest - proste chyba nie ?
...
...i druga:
...(ta już jest iście znaczysie naukowa, bo poważna i książkowa chociażby, a dotyczy zasadniczej kwestii naszych dzisiejszych rozważań, a mianowicie pytania: 'czy miłość jest sztuką ?' - ładnie brzmi nie ?) a brzmi ona tak:
...
'miłości nie można się nauczyć' (ha ! - bo napszikład, urodziliśmy się z instynktem i pragnieniem miłości przekazanym nam pępowiną od mamusi razem z kleikiem bananowym i ogórkami kiszonymi, a przez tatusia to sami wiecie jak)
...
...(czułością ! - zboczeńcy...)
...
...i analogicznie do tezy pierwszej
...jeżeli tak, to wymaga to wiedzy i wysiłku - tak ?
...nie inaczej
...a jeżeli nie, to jest zajebiście przyjemnym uczuciem, którego zaznanie jest sprawą przypadku, zbiegu okoliczności, niespodziewajką i ogólnie czymś, co się zdarza, jeżeli człowiek ma szczęście - proste
...
...proszę się nie napierdalać - poważna sprawa
...a słowa są nie moje - tylko trochę ubarwiam
...sprawa pro publico bono - popularna znaczy
...
...i tak:
...
...celem naszych dociekań jest potwierdzenie, tudzież obalenie tezy
...oczywiście, że pierwszej i drugiej tyż
...
...primo - dla większości ludzi problem tkwi w tym, by być kochanym, a nie w tym by kochać, by umieć kochać, czyli
...głównym celem jest zdobycie czyjejś miłości
...w pogoni za tym celem próbujemy różnych metod:
...kolesie: zdobywanie powodzenia, mocnej pozycji życiowej i pieniędzy, w takiej skali, na jaką pozwala sytuacja społeczna danego człowieka - jak zwał tak zwał
...
...panienki: dbałość o wygląd poprzez pielęgnację ciała, stroje i takie tam
...
...a poza tym ?
...przemiły sposób bycia, prowadzenie ciekawej rozmowy, okazywanie pomocy, skromność i łagodność (uwaga, w rozumieniu europejskim znaczy to mniej więcej - 'być miłym i pociągającym fizycznie' - fajnym znaczy)
...
...dalej
...
...problem miłości to problem obiektu, a nie problem zdolności - czy na pewno ?
...ludzie myślą, że kochać to rzecz prosta, tylko trudne jest znalezienie tego własnie 'obiektu miłości' - tu, patrz 'grom z jasnego nieba'
...
...ujmując to nieco inaczej, mamy tu do czynienia z 'miłością romantyczną'
...idealną jakby sie ktoś pytał
...dążenie do tzw. 'miłości romantycznej' to właśnie przewaga ważności obiektu w stosunku do ważności owej 'funkcji', jaką ów 'obiekt' winien spełniać ;)
...
...dalej - co znaczy być:
...'pociągającym(cą)' - posiadać zestaw właściwości człowieka pożądany na ludzkim rynku zgodnie z obowiązującą modą - no ja wylałem z tego jak dziki ;)
...potem następuje transakcja rynkowa - schemat wymiany znaczy
...a ten zmienia się z biegiem lat - jakbyście nie wiedzieli
...
...trzeci z podstawowych błędów, (ha ! - to dobre) to pomieszanie początkowego uczucia 'zakochania' się ze stałym stanem 'kochania' (pozostania w miłości)
...
...tu należałoby objaśnić także znaczenie słów 'zakochanie' i 'kochanie' - bo to też ważne
...ale skrótowo: 'zakochanie' - czytaj 'zauroczenie' (czyli średnio ma to związek z tym drugim - no wiecie) - a 'kochanie' czytaj 'spełnienie' (to już moje własne wnioski - też jestem niezły nie ?)
...a jeżeli 'kochanie' i 'miłość' to, to samo, to problem tezy pierwszej mamy z głowy
...
...tak na marginesie, pan fromm uważa, iż:
...
...- jest to jeden z najcudowniejszych momentów w życiu każdego człowieka, tym silniejszy im człowiek był bardziej izolowany
...- powinno mu jeszcze towarzyszyć spełnienie fizyczne ('towarzyszyć' ! - a nie 'dominować' - jakby ktoś nie wiedział, bo ograniczenie owego 'kochania' do takiego własnie 'spełnienia' z samej natury jest nietrwałe, ponieważ im ludzie bardziej się poznają, tym większe powstają antagonizmy i rozczarowania)
...- w życiu człowieka nie ma takiej sprawy, którą byśmy podejmowali z tak zawrotnymi nadziejami i pełnią oczekiwania, dlatego tak mocno podkreśla to potem tylko nasze osamotnienie, bo nie ma nic bardziej regularnie zawodzącego niż miłość
...i tu istotna konkluzja do tezy drugiej:
...by uniknąć niepowodzenia w miłości należy zbadać jego przyczyny i zabrać się do studiowania znaczenia miłości - no ja przepraszam bardzo, ale pan normalnie jebnął w samo sedno teraz
...
...comprende ?
...bo jak dla mnie to kwestia jest jasna jak słońce
...
...i tak:
...pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, że miłość jest sztuką, tak jak samo życie, a więc musimy się uczyć kochać tak samo, jak uczy się każdej innej sztuki
...a są ponoć dwa etapy:
...opanowanie teorii - proszę się nie śmiać, ja sam uczę się tego na poważnej uczelni - uniwersytet jakby nie było nie ? - no !
...i opanowanie praktyki - to juz kwestia tzw. 'pozauczelniana' - akademikowa chociażby - na pewno już nie 'akademicka', bo to nie to samo
...
...aha
...
...musi jeszcze temu wszystkiemu towarzyszyć maksymalne zainteresowanie
...no 'pszeciesz' nie inaczej raczej
...
...na koniec kilka luźnych refleksji
...
...- dlaczego ludzie nie umieją kochać ?
...ponieważ uważają wszystko inne za ważniejsze od miłości (powodzenie, prestiż, pieniądze, władzę itede) - aaaaaa psze pana - 'nie tylko' śmiem zauważyć
...nie umieją, bo się nie naumieli - takie jest moje stanowisko w tej sprawie
...nie naumieli się, bo nie odrobili 'prac domowych' albo nikt ich 'poprostu' nie naumiał (nie chciał ich naumieć, nie zdążył lub wyniknął konflikt interesów - niepotrzebne skreślić, tylko nie bazgrać po monitorze)
...
...i koniec końców:
...- miłość jest luksusem, który przynosi 'zysk' 'jedynie' duszy, i...
...jest 'bezużyteczna' w nowoczesnym rozumieniu - patrz: dobory partnerów jako proces dążący tylko do jednego - 'prokreacji' napszikład (ładnie to nazywając, bo na dźwięk słowa 'sex' nóż mi się w kieszeni otwiera, proszę ja Was)
...
...i to by było chyba na tyle
...zainteresowanych głębszym przestudiowaniem kwestii 'teoretycznych' odsyłam do wspomnianej na wstępie pozycji naukowej, która bynajmniej nie stara się ująć 'tego co tak ulotne i osobiste' w definicje i regułki, ale poprostu oprowadza nas po tym 'ogrodzie dusz' nazywając poprostu rzeczy po imieniu moi mili
...a to ważne jest
...
...bo żeby umieć o 'tym' rozmawiać cza poprostu wiedzieć o 'czym' się mówi
...nie ?
...
...no jak nie, jak tak
...
...przy okazji można przeczytać se jaka to różnica jest według pana spinozy między cnotami a namiętnościami i co odróżnia działanie od namiętności
...nie mówiąc już o tajemnicy poliszynela jaką są słowa 'kochać to przede wszystkim dawać, a nie brać'
...poznać co to mieli do powiedzenia mądrzy panowie o tejże kwestii i odróżnić parę rzeczy prawdziwych od pieprzenia w bambus
...
...tyle
...
...na koniec trzy moje ulubione cytaty z tejże pozycji 'na zachętę'
...
'dojrzała miłość jest zjednoczeniem uwarunkowanym zachowaniem integralności człowieka, jego indywidualnością'
...
'największą potrzebą człowieka jest przezwyciężenie swego odosobnienia, opuszczenie więzienia samotności - całkowite niepowodzenie prowadzi do obłędu'
...
...i ostatni:
...
'miłość jest dzieckiem wolności, nigdy zaś ujarzmienia'
...
...pax !
...
...muzyka na dziś ?
...mista sting prze państwa
...'when we dance', 'set them free' i 'brand new day'
...'every breath you take'
...+ mr. chris botti 'midnight without you'
...'wildhoney' tiamatu z 'visionaire' na czele
...i 'do you dream of me'
...i oczywiście potargana jak cholera 'jolene'
...white stripes z live in boston

...bo już coś średnio 'supersonic'
...styka
...
...ja idę po mleko do sklepu, bo coś mam fazę ostatnio na biel
...andrzej mówi, że ludzie wkurwieni ubierają się na biało
...a ja se tak myślę
...że nie tylko
...
...myślę, że potem jeszcze im to zostaje przez jakiś czas
...
...więc wiecie już czemu gandalf szary jak wrócił to zrobił się biały
...wg. teorii andrzeja widocznie się wkurwił gość na balroga
...proste
...
...dziekuję ka wu a de re a te za współpracę
...w indiach przynależność do warstw społecznych zależna jest od doczesnego życia
...ten co jest chujem, odradza się jako biedak i umiera na ulicy
...ten szlachetny i świetny, potem opływa w bogactwa i kochanki w haremie
...ja chyba zostanę maharadżą
...
...albo poprostu kostką haszu
...
...see yah !
...
...
if it's a mirror you want
just look into my eyes
or a whipping boy
someone to despise
or a prisoner in the dark
tied up in chains you just can't see
or a beast in a gilded cage
that's all some people ever want to be
you can't control an independent heart
can't tear the one you love apart
forever conditioned to believe that we can't live
we can't live here and be happy with less
so many riches
so many souls
with everything we see that we want to possess
if you need somebody
call my name
if you want someone
you can do the same
if you want to keep something precious
you got to lock it up and throw away the key
you want to hold onto your possession
don't even think about me
if you love somebody
if you love someone
set them free
free
free
set them free
...
sting - '(...) set them free'
2005-11-14 04:22:26
...
...słowa
...to podobno wychodzi mi najlepiej
...
...sam nie wiem czy powinienem coś powiedzieć
...nie powiedziałem nic
...
...bo co powiedzieć, gdy jedyna ręka niosąca ukojenie wbija ci nóż w plecy ?
...mnie zabrakło słów
...
...co czułem ?
...nie ma takich słów
...
'czy wiesz, że gdy odjeżdżam umieram 9 razy ?
umieram,
stojąc w oknie na korytarzu'...
- 'do ani'
(...)
...
...a wczoraj śnił mi się wąż
...w samochodzie milczałem
...i potem
...
...czasami wiemy
...poprostu
...
...wiesz ?
...chciałbym
...nawet nie wiesz jak bardzo
...a teraz
...
...nie umiem ubrać tego w słowa
...
...i nauczyłem się jednego
...nie ufać nikomu
...
...
'and he talks about you in his sleep
and there is nothing i can do to keep
from crying when he calls your name, jolene
jolene jolene jolene jolene
i'm begging of you please don't take my man
jolene jolene jolene jolene
please don't take him even though you can'...
- white stripes - 'jolene'
(...)
2005-11-12 01:36:50
...w.k.u.r.w. inc.
...
...tjaaa
...
...krótko mówiąc 'miało być'
...miało być o tym i tamtym
...miało być o panach 'bee' i piotrowskim
...o erpegach, świecach, planach
...o płytkach, alchemikach, cudach wiankach i inne takie
...miało być o 'sin'ie' i płytkach
...o michaelu i o 'fever', 'feeling good' i wiecie
...ale ni chuja
...
...no bo nie
...
...jest o niczym
...no i tyle
...
...a tymczasem
...'subliminal verses' slipknota
+
...'take a look in a mirror' korna
...
...a ja ide spać, to może mi wkurw minie
...bo jak to ostatnie to już dla mnie jest cyniczne to już nie jest za dobrze
...a nie chciałbym czegoś głupiego pierdolnąć
...
...nartens !
...
...p.s. - 'nie jestem chłopcem już', i...
'wyrosłem z przybijania piątek człowieku'
...
...tyle
...
...aha
...
...jakby nie było mam jeszcze w sumie jedną mądrą rzecz do powiedzenia
...a brzmi mniej więcej tak:
...(empirycznie)
...
...wymagasz szacunku, patrz -> dawanie szacunku
...chcesz by ci zaufano, patrz -> pozwól sobie zaufać
...
...zgadzacie się ?
...
...bo ja to już sam nie wiem czasami
...
...see yah !
...
2005-11-02 07:43:32
sleepless impression:
...in the house of flies...
...
you move like i want to
to see like your eyes do
we are downstairs where
no one can see
new life breakaway
tonight i feel like more
tonight i
you make the water warm
you taste foreign
and i know you can see
the cord breakaway
cause tonight i feel like more
tonight i feel
feel like more
you breathed
then you stopped
i breathed then dried you off
and tonight
i feel feel like more
tonight
- digital bath
hear i lay
still and breathless
just like always
still i want some more
mirrors sideways
who cares what's behind
just like always
still your passenger
chrome buttons, buckles and leather surfaces
these and other lucky witnesses
now to calm me
take me around again
drive faster
roll the windows down
this cool night air is curious
let the whole world look in
who cares who sees anything
i'm your passenger
i'm your passenger
drop these down and
put them on me
nice cool seats
there to cushion your knees
now to calm me
take me around again
just don't pull over
this time would you please drive faster
roll the windows down
this cool night air is curious
let the whole world look in
who cares who sees what tonight
roll these misty windows down
to catch my breath again
and then go and go and go just drive me
home then back again
here i lay just like always
don't let me
go take me to the edge
- passenger
i've watched you change
into a fly
i looked away
you were on fire
i watched a change
in you
it's like you never
had wings
now you feel
so alive
i've watched you change
i took you home
set you on the glass
i pulled off your wings
then i laughed
i watched a change
in you
it's like you never
had wings
now you feel
so alive
i've watched you change
it's like you never
had wings
i look at the cross
then i look away
give you the lungs to
blow me away
i've watched a change
in you
it's like you never
had wings
now you feel
so alive
i've watched you change.
now you feel alive
you feel alive
i've watched you change
it's like you never
had wings
- change (in the house of flies)
...all this shit my dearest by deftones
...from 'white pony'
...

...
...that's all
...these words speak for themselves
...and nothing more
...
2005-11-01 23:38:42
...attitude ver. no. 2...
...
cuz in this place you'll see me
brace yourself, cuz this goes deep
i'll show you the secrets the sky and the birds
actions speak louder than words
stand by me my apprentice
be brave, clench fists
...
the streets - turn the page
...
...dla tych co nie bardzo wiedzą o co biega już śpieszę z wyjaśnieniami
...a więc mamy do czynienia z szacunkiem moi drodzy
...
...i myślę, że tak właśnie powinno pozostać
...
...tak więc o szacunku będzie
...a czemu ?
...bo warto
...temat wart tematu, tracenia na niego czasu i w ogóle wart pałaca
...jeśli nie trzech bynajmniej
...
...a szacunek mianowicie, bo coś mnie dziś ruszyło
...a ruszyło mnie nie lekko, bo dodatkowo jak wiecie dzień zadumy to był i innych tam refleksji
...mnie przy okazji podobnych zajść wyjątkowo krystalizują się myśli, zaczynam panoramicznie i szerokokątnie widzieć to wszystko, co czasami ledwie mi blado majaczy gdzieś tam na granicy świadomości i zbiera mnie na szeroko zakrojoną krytykę świata, ludzi i w szczególnej mierze wyjątkowych absurdalnych debilizmów z jakimi przychodzi mi się borykać tu i ówdzie moi mili, a gdzie-nie-gdzie (wie ktoś jak się to pisze ?) także i zasłyszeć o wyżej wspomnianych
...
...tak więc mój wniosek:
...problem szacunku i jego braku
...to najważniejszy jest problem tego jebanego świata
...
...a wiecie dlaczego ?
...nie wiecie ?
...to powiem Wam
...
...bo ludzie po prostu nie mają pojęcia co to kurwa jest ten szacunek
...i tyle
...
...bo jeśli słyszę (to mój naczelny przykład) jak ktoś do swoich kolesi mówi o kobiecie z którą jest w sposób najdelikatniej powiedziawszy 'wulgarny' - pomimo, że pewnie ją kocha bardzo i jest przy niej anielski normalnie, to w ich oczach chce być fajniejszy niż kurwa kapitan żbik i opowiada brewerie co to on, z nią tam nie wyprawia - to nóz mi się w kieszeni otwiera, a nie lubię mieć tępych scyzoryków
...i co z tego, że nie mam, nie noszę i nie lubię
...kupiłbym nóż normalnie
...i upierdolił łeb z miejsca nożem
...
...albo jak ktoś po półtora roku małżeństwa z rocznym dzieckiem w mieszkaniu, gdzie ja bym się jeszcze nie zdążył nacieszyć zielonym dywanem i zasłonami kurwa pewnie brzoskwiniowymi (choć nie mam pojęcia co to za kolor), szuka dziury w całym i przypomina sobie szaloną niezobowiązującą młodosć na wiejskich salonach w rzepinie, to krew mnie zalewa
...
...nie mówiąc już o tym, że miesiąc po śmierci ojca kochany kurwa jego mać syn, który nie raczył przyjechać nawet na pogrzeb, jedzie do ledwo żywej matki w żałobie robić jej jakieś krzywe jazdy o sprawy spadkowe i ziemię kurwa bynajmniej nie z ukraińskich czarnoziem, co by czasem się nie pośpieszyła chyba za bardzo i za szybko nie poszła w ślady małżonka nie pozostawiwszy testamentu
...czy o tym, że żeby to przyjść na grób ukochanej osoby zapalić świeczkę i na chwilę zamknąć ryj i nie szczebiotać, trzeba się najebać konkretnie jak sam messerschmitt 109 w wersji 'zaginiony w akcji'
...
...i tak jest ze wszystkim
...z ludzkimi rozmowami, ze stosunkami on-ona, my-oni, z własnym i cudzym czasem i z rozumieniem takich elementarnych kwestii jak 'muszę to czy tamto, bo najzupełniej w świecie chcę czy mam po prostu ochotę, więc czemu nie mogę ?'
...no cóż - niektórzy nie kumają
...
...żółć człowiekowi tryska uszami a oczy musztardą podchodzą
...brak słów do barwnych opisów
...
...tak więc moi mili mam mały postulat
...co by w nauczaniu początkowym, przedszkola, zerówki i inne tam takie podstawówki, wprowadzić przedmiot o nazwie 'metodologia stosowana wiedzy o szacunku' wraz z praktykami warsztatowymi i wbijać tam do łba bejzbolami gówniarzom czym jest to jedno proste słowo - 'szacunek'
...a potem do samej usranej śmierci puszczać im w telewizji spoty w przerwach na reklamy z przypomnieniem czym ów fenomen 'szacunku' normalnie jest, bo inaczej to rozdziobią nas kruki i wrony szybciej niż nam się wydaje, ewentualnie nasze własne dzieci zaczną nas szczuć naszymi osobistymi psami na własnej krwi wychodowanymi
...
...nosz 'kurwa mać' !
...to jedyne co może w tej chwili oddac mój stosunek do tychże wspomnianych na wstępie kwestii
...a wiecie to czemu ?
...
...bo czy do kurwy nędzy o takich rzeczach powinno się mówić w ogóle ?!?
...
...bo raczej średnio - tak mi się cos ten, tego wydaje
...no chyba, że znowu to ja jestem ten zdeka niedojebany
...
...'pax ! między chrześcijany'
...a 'reszta jest milczeniem'
...
...no bo się uniosłem zdeka
...
...a tu macie coś dla rozluźnienia :
...
...mistrz yoda...rotfl
...polewałem wczoraj z tego dwie godziny ;)
- heh ano bo to tak po robocie prosze ja Ciebie
- buahahahaha
- kiedys Ci zademonstruje jak wyglada mistrz yoda
- po 16 godzinach pracy :')
- uszka na boki na sztywno
- i jazda :')
...hahaha
...panie sąsiad - ruszamy dupę gdzieś czy marszczymy kurwisz mać truskawki w domu ?
- jedziesz ze mna w czwartek na karaoke :")
...rotfl
- ruda to dla Ciebie :").................
- ......................'what is love !...'
- 'bejbe don't hurt me' :')
...
- panie kolego zdooopcam kimac
- bo rano wiesz
- reset i koleny piekny tydzien :")
...no kumam - ja też
...tak czymać
...jutro mam wolne, ale też nie zajrzę
...wiesz jak ?
- no prosze prosze, ktora to tym razem :') .....??
...ta właściwa
- eee, a chociaz jak na imie ma ta szczesciara ? :')
....no mówię przecie
........szczęściara ;)
...dobre
...jeszcze troche i się zakocham proszę ja ciebie
- ze jak ??? powtorz :')
...no wiesz - taki idiom ;) - trzeba by było sporo opowiadać
...poprostu 'głowa mnie boli' ;)
...wiesz jak ?
- otoz wiem prosze ja Ciebie
- nie wiem ale chyba mam to samo :")
- i nawet odstawilem juz przeciwbolowe :')
...a ja coś czuję, że jeszcze mnie bardziej rozboli
...na samą myśl coś tam mnie napierdala pod potylicą ;)
- to znaczy akurat ze myslisz :").....:'P
...generalnie brak mi słów do barwnych opisów
...dla takich kobiet wiersze pisali
- tjaaa :')
...nie no - nie do opisania - jak dla mnie zjawisko ;)
...inna niż wszystkie - wiesz o co chodzi - no co Ci będę gadał
- heh, wiem
- jest normalna
....tak jes
- najnormalniejsza ze wszystkich naookolo w twoim mniemaniu :")
...dziewiąty cud świata ;)
...stary gdybym miał farbki i pędzelek to bym ją namalował ;]
- i wszystko :')
- tylko coby jej tego za bardzo nie okazywac
- bo sie cholera przyzwyczai i uzna ze jest za dobra :")
...tjaaa
- a po co :')
...niech weźmie se myśli, że jest najnormalniejsza na świecie ;)
- no jasne :')
- trzeba byc dobrym i miec jednaoczesnie kawal gnoja w sobie :")
- taka przecietna, zadna tam miss ?
...człowieku
...miss ?
- bo Ty szanujesz ja
- i tyla :")
...miss to się słabo giba przy niej ;)
- stary
- jest miss world
- i miss koluszek dolnych naprzyklad
...normalnnie jestem w szoku, że to się tak wszystko posklejało, że ja, ona, te sprawy ;)
- uznajmny ze na razie to jest Twoja miss :')
...tak jes !
- heh, no i dobrze
- bo najwazniejsze zeby normalnie bylo
- dopoki komus cos nie odpierdoli - tfffffu ! to ma byc po prostu normalnie :")
...stareńki a wszystko zaczęło się tak śmiesznie, że proszę ja ciebie smieje się do dzisiaj ;)
...ot tak kurturarnie arbatka ;)
...i tyle na ten temat
- heh to cos Ty ja na necie poznal :")....?
...rotfl2 - weeeeeeeeeź
- no i pieknie :")
....piękne dziewczę o włosach w kolorze ecru i alabastrowej cerze proszę ja ciebie
- o w morde ! :')
- musiales ja urzec swoim wrodzonym czyms tam :")
...tjaaa - już sam wierszem płodzę :P
...wrodzonym przekodżirstwem, elokwencją i retoryką rzymską
...i kurde mol tym, no - wewnętrznym światłem ;)
- jedno wielkie buahahaha :")
...w rzeczy samej i nie inaczej raczej ;)
- i niezapomnianym aromatem i smakiem herbaty ktore tyyyyyylko ty tak umiesz zaparzyc :")
...staaaary - mało tego ;)
...z cukierem ;)
...
- i jak tam ?
...zajebistycznie
...znaleźliśmy dojebaną knajpe dla gejów na impreski ;)
- ogólny wylew :')...
- 'ceść pysiu.....oj Ty ciapo kochana......' ?
...tjaaa
...a barman do mnie - 'pokój czerwony, jest dziś zarezerwowany dla jednego pana' ;)
- buahahahaha
...i stary uczyłem gościa robić wścieklaki, bo mi nalał wódki do soku
...ogólnie balet
- znaczy jak...?
...no nalał mi wódki do soku
...a potem tabasco
...i chuj szczelił cały sok malinowy
...ale co mu się dziwić - tam chyba wszyscy są jacyś na odwrót - wszystko chyba robią na odwrót ;)
...stary czujesz ? - 'czerwony pokój jest zarezerwowany'
- ogolnie niezla impreza :')
...stareńki drag queen show, konkurs na nagiego mistera krakowa - no jaja jak chuj
- a co z pokojem rozowym.....?
...był jeszcze niebieski i zielony
...przepraszam - 'zielllllona sala' ;)
...przechuj normalnie
...a stary za ścianą obok w knajpie w stylu osiem zero koncert 'papa dance' - cyrk na kółkach
...ogólnie mam jakieś tam dwieście fotek ;)
...w sumie bez spinek sie obeszło i ogólny chill out
- heh, no ale, ale
...co ale ?
...taki motyw, jest parkiet i takie tam, normalnie stareńki kiczowate dicho, wszystko z dupy, futerka na ścianach, koraliki, lampki, wspólne kibelki i żadnego zbędnego lansu - możesz się wyluzować ;)
...i nikt się nie napina jak pojebany
...skórzane sofy proszę ja ciebie - normalnie kicz jak sam chuj, różowe stoliki i dzikie węże
- ale czerwona sala była zarezerwowana :')
...no więc mówię, 'ja to dupca i ida do dom' ;)
- ogólnie balet ? :')
...orientalny ;)
...
...słuchaj pan se kawała ;)
- no dawaj !
...miała matka trzy córki
- noi ?
...no i mówi im, że kurde dziś tak coś trudno o dobrych facetów, więc ona im znajdzie mężów
- to są jaja ! ;)
...no i znalazła, trzy śluby, trzy wianki, trzy fury i trzy podróże poślubne
- konkretnie ;)
...i matka im mówi tak: zapłacę wam córeczki za te podróże pod jednym warunkiem
...przyślecie mi stamtąd kartkę z informacją jacy są w łóżku
...pasi ?
...pasi
...tylko wiecie - dyskretnie - żeby się kolesie nie obcięli co jest grane
- hehehe ;)
...no i pojechali
...za miesiąc najstarsza przysyła kartkę
...a na kartce - 'nescafe'
- rotfl !
...matka nie kuma ni chuja, idzie miastem, czyta, a tu przed nią autobus z reklamą:
...'nescafe - rozkosz do ostatniej kropli' ;)
- ogólny polew ;)
...to zadowolona z siebie poszła do domu, a za miesiąc kartka od drugiej
...na kartce - 'marlboro'
...i znowu zonk
...o co chodzi ? - matka łazi i kombinuje z reklamami
- ;)
...nagle w wyborczej patrzy - 'marlboro - najdłuższa przyjemność i pełny smak' ;)
...no to zadowolona, no ale co z trzecią ?
...czeka i czeka, a tu nic - pół roku najmłodsza nie daje znaku życia
- to są jaja !
...aż tu pewnego dnia
...listonosz przynosi kartkę, a tam:
...'lufthansa'
...?
...i matka nie wie co sama ma myśleć
...łazi i szuka, kombinuje jak sie da tylko i nic
...żadnych reklam, żadnych wskazówek
...aż tu pewnego dnia ponownie przyłazi listonosz i przynosi gazetkę
...taką z dupy - coś jak 'u ciebie w mieście'
...matka patrzy - a tam na okładce reklama:
...'lufthansa: pięć razy dziennie, siedem dni w tygodniu, w obie strony'
...
- buahahahahahahaa !
...rotfl !
...
...
...muzyka na dziś ?
...herbaliser i 'very mercenary'

...ścieżynka z 'lock stock and two smoking barrels'

...tym, co nie znają - polecam !
...i na dokładkę soundtraczek ze 'snatch'a'

...tego to już chyba nie muszę zachwalać
...
...to 'ścignim'
...
...see yah !
...
2005-10-20 01:21:48
...rehabilitacja...
...

...mniej więcej tak wyglądałem jeszcze miesiąc temu
...ładnie nie ?
...
...no bo musicie wiedzieć, że przychodzi czasem taki okres w życiu człowieka poczciwego, że ma on serdecznie kurwa dość wszystkiego
...poetycko nie ?
...wszystkiego czyli:
...pytań, zajęć, zadań specjalnych, obowiązków, spotkań, herbat i wszelkich innych obiadów czwartkowych
...całego krótko mówiąc świata
...
...a jeśli jeszcze w dodatku w kwestię wspomnianą wpląta sie temu biednemu człowiekowi osoba o wdzięku bynajmniej niewątpliwym, czyli takowa persona, co to na taką czeka się czasem latami całymy, to już - wierzcie mi - odechciewa się człowiekowi takiemu całego świata, a czas mógłby się zatrzymać
...proste !
...i nie chodzi tu o jakieś szeroko pojęte rozleniwienie się z cyklu 'nie sce sie mi nic, bo mi tu fajniście i więcej mi nic nie trzeba', tylko o coś o wiele poważniejszego - o jakiś psychiczny marazm spowodowany zmęczeniem materiału
...termin to co prawda iście mechaniczny, to jednak najdoskonalej oddający ów problem natury moralnej, jaką jest wspomniana już wyżej przeze mnie martwica, spowodowana jakimś panicznym pragnieniem ucieczki od całego świata w rejony 'luz blues jagoda + jazz w wolnych chwilach'
...oczywiście zdaję sobie sprawę doskonale z faktu, iż mało kto w ogóle kuma teraz o co mi w ogóle biega, ale mało mnie interesuje jego problematyka interpretacyjna
...fakt jest faktem - 'czasem się nie chce'
...tak ?
...tak
...nic i w ogóle
...bo chce się mieć spokój święty
...a to chyba jest wystarczająco przejrzyste do zinterpretowania
...
...drugą zasadniczą kwestią jest termin przydatności do spożycia
...a mianowicie okres ewaluacji, który to mówi nam o tym, jak długo ów stan stagnacji może mieć miejsce i kiedy to dojdzie do rehabilitacji badanego okazu
...to istotna bardzo kwestia, ponieważ należy mieć na uwadze poważny i skomplikowany stan pacjenta, który w tymże okresie ewaluacji jest całkowicie odporny i oporny na wszelkiego rodzaju bodźce motywująco rozruchowe
...okres ten, jak już mi dziś wiadomo, może rozciągać się w zasraną nieskończoność moi mili parafianie - tak więc problem niebagatelny w swej istocie nieprawdaż ?
...jedynym kluczem i remedium na wyprowadzenie pacjenta z takowego stanu umysłowej agonii, o której często on sam może nie zdaje sobie sprawy, jest tak zwana terapia szokowa, tudzież poprostu konkretna koleżeńska zjebka na kulturalnych zasadach konwersacji zdroworozsądkowej
...
...tym też poetyckim akcentem, myślę, możemy zamknąć nasze dociekania na polu wyczerpującego sie powoli tematu
...a kiedy do sprawy dodamy wszelkie elementy inspiracji ze strony wspomnianej na wstępie persony, wrednej energetyzującej pełni księżyca i jakichś odśrodkowych sprzeciwów zdrowego rozsądku na zastaną sytuację to wynikiem niewątpliwie będzie tytułowa rehabilitacja zwana zwyczajowo '300 % normy', 'przenoszeniem uralu na zachód' czy innym kazikowym 'podnoszeniem kuli ziemskiej'
...co prawda wiąże się to z wiadomym dosć kolizyjnym następstwem, jakim jest totalny zgon 'potem', ale chyba zbyt jestem już do tego przyzwyczajony, by mieć w tym jakąś udrękę, więc apatii nie będzie, a tragedii antycznej to już na pewno
...z resztą - nie ma co dramatyzować
...co ma być, to i tak będzie
...bo inaczej być nie może
...
...koniec końców myślę, że źle nie jest
...mało tego
...jest dość zajebiście w sumie
...
...człowiek ma chęci
...ma energii dość na wagon duracell'i
...ma jasno wytyczony szlak i jasno określone cele
...co prawda spóźnione zdeka i zalegające gdzieś w minionym czasie, ale nie ważne
...ważne, że są
...
...a zieleń czasami smak ma jakby już inny
...
...a poza tym ?
...walczę z uciekającym wciąż czasem
...wciąż mam 'genialne' pomysły na spędzenie koncertowego weekendu w krainie mgieł
...eksploruję oferty akomodacyjne praskich pensjonatów
...zmagam się z półwieczem historii filmu, murnau'ami, eisenstein'ami, griffith'ami i innymi kurwa awangardowymi cudakami, którzy, o dziwo, całkiem niegłupio mnie przy tym inspirują, bo przy okazji wywlekam za flaki rozmaite tajemnice i ciekawostki, o których, jak dotąd, nie miałem zielonego pojęcia
...wciąż nie mogę się odkleić od komputera, telefonu i jajecznicy
...wciąż odurzam się megatonami alchemicznych dźwięków i obrazów
...i wciąż widzę jeże
...
...nie wspomnę już o tym, że zostałem maniakiem dvd
...michael mann, kitano, jim jarmush i mista wenders razem z taką jedną zabieganą lisicą kradną mi cały czas jaki mam, czego jestem jak najbardziej kontent
...aha !
...i nie podobały mi się 'godziny'
...ale o tym może w następnym odcinku
...
...tyle w ramach rehabilitacji
...
...muzyka na dziś ?

...anja garbarek i 'balloon mood' + 'smiling and waving'
...laika - 'sound of satellites' moi mili
...prócz tego eva cassidy i komety
...
...i obowiązkowa lektura na noc:

...stina nordenstam
...
...i nie ma to tamto
...
...tyle w kwestiach formalnych
...a z rana standardowo 'supersonic' i 'walk idiot walk'
...chyba, że się trafi jakieś tam 'guns of brixton'
...i witamy katowice miasto
...
...see yah !
...
2005-10-14 00:25:16
...
...
...no comments
...
...muzyka na dziś ?
...sepultura - roots + chaos a.d.
...ewentualnie jakiś soulfly - tribe czy inny primitive
...
...sepultribe - nic dodać nic ująć
...najlepsza rzecz na wkurwa
...
...pax ! ziemianie
...
2005-09-29 05:13:49
...albo albo
...
...no dobra
...niech będzie o tej miłości
...i tak nie mam nic lepszego do roboty
...poza kurwa pięcioma egzaminami, policją na łbie, gazownikami na chacie i robotą dla frajerów w ostatni dzień miesiąca
...no rewelacja
...ale nie ważne
...jak to mówi pivot
...'ważne jest to, co na wejściu jest ważne'
...a na wejściu wiadomo co było, więc bez pieprzenia
...
...po pierwsze primo
...przeszło mi zrycie
...a to ważna rzecz, bo jak człowiek się ryje niepotrzebnie to szuka dziury w całym i problemów tam, gdzie pasują jak kij do dupy i nie inaczej
...tak więc jest elegancko i można śmigać dalej
...
...po drugie primo
...mastah ef pierdolnął mi ostatnio tekstem ze stajni poliszynela nr. 5, co generalnie całkiem świetnie zrobiło mi na zdeka przyduszonej duszy, a mianowicie tak:
...uwaga cytuję dziada:
...
...'albo coś robisz albo nie robisz nic'
...
...proste nie ?
...jasne, że proste, bo my proste chłopy jesteśmy
...bez pieprzenia bzdur i srania po krzakach
...jak to mówią ci 'inni' wojownicy ze wschodu
...ale co najlepsze, na tym nie koniec
...
...pojawiło sie tych tekstów w sumie całkiem sporo
...ale nie będę przynudzał
...drugi był taki:
...
...'nie angażuje się ten, co ma 'to' głęboko w dupie'
...
...ha !
...
...i to:
...
...'dystans ? tu nie ma czegoś takiego jak dystans'
...
...rewela !
...normalnie filozofia miasta umarłych
...skomplikowana jak konstrukcja futerału na cepy składane
...ale nie ważne
...wiadomo już co ważne
...
...poetycko było nie ?
...a teraz przejdźmy do konkretów
...
...'lalki' maestro takeshi kitano
...
...sprawa z tym filmem nie jest do końca tak prosta jakby się mogło wydawać
...to, że jest wręcz 'przeteatralny' w swej formule to raz
...dwa, jak dla mnie to jego treść właśnie, o której se chciałem napisać
...bo to jest treść o miłości właśnie, a to jak już wspomniałem jest właśnie 'ważne'
...właśnie
...bo film to jest moi drodzy o błędach
...o poświęceniu, i o tej sile w człowieku, co to może ural przesunąć na zachód
...o tym, że to, co nas wiąże (w tym przypadku akurat bardzo wymownie) potrafi nas czasem tam uratować, bo mamy tego kogoś przywiązanego tuż obok
...o tym też w końcu, że ryb nie łapie się na mandarynki, bo dobre są zajebiście i słodkie cholernie, lecz na nic innego jak robaczki właśnie, bo nie 'złapiesz ryby na mandarynkę'
...poetyka garncarska nieco, ale wymowna konkretnie i funkcjonalna także
...film to jest o tym też, jak łatwo jest zryć temu drugiemu człowiekowi psychikę obracając mu świat do góry nogami tak z dnia na dzień, będąc zaślepionym jakimś gównem, co to pięniędzmi się nazywa chociażby albo też inną karierą - jak wolicie
...i film to o tym w końcu, ile to trzeba przejść z kimś tuż obok w milczeniu i ile znieść, by coś naprawić, co samemu się w mig zjebało, zrozumieć i oddać, by zyskać coś najważniejszego
...
...a co ?
...jak ktoś tego już nie wie, to ja niestety tu nie pomogę
...
...ten film mnie urzekł, ujął, naprawdę
...raz, że kitano - ale nie ważne
...dwa, że symbole na każdym kroku
...trzy, że tam każda scena jest bardzo ważna i obraz
...jak każde słowo, uśmiech, gest, ciepło lub tychże brak
...
...tyle by byo w ramach chłodnej kalkulacji
...poza tym wszystkim treść już wspomniana jest głęboka cholernie i ciężka
...prawdziwa
...mówi o czasie chociażby - tak, tym straconym właśnie
...mówi też o tym, gdzie to jest mądrość na świecie i gdzie trzeba jej szukać
...i mówi o tym, co dla mnie najważniejsze w tym wszystkim akurat
...prócz tego czasu, oczekiwania, samotnych obiadów w parku, ofiarności dla jednej chwili na plaży i więzi czerwoną liną w pasie
...o tej różowej kulce już nawet nie mówię
...normalnie ciary jak sobie pomyślę
...a mianowicie o tym, co tak naprawdę jest tą 'miłością'
...że nie tam żaden grom kurwa z jasnego nieba, serenady pod balkonem, wiersze, kwiaty, szał ciał i namiętność po godzinie znajomości
...to nic z tego
...żadne tam kolacje przy świecach, prezenty, całuski, serduszka, pierdoły
...nie słodkie słówka, wypady do kina i inne takie
...a co ?
...
...nie inaczej wręcz raczej jak to wszystko, co tam, u góry
...kilka linijek wyżej
...jak ten czas spędzony razem, gdzie liczy się każda najkrótsza nawet chwila
...jak ta zasrana zabawka ze stacji benzynowej, ktoś obok gdy płaczesz, gdy boli i kiedy budzisz się z krzykiem we śnie
...jak ta droga, co masz ją za sobą, te wszystkie pory roku, kolory i mosty, które to trzeba pokonać
...jak to, jak ważne są słowa tam, gdzie mogą zabijać
...jak ważny jest jeden uśmiech, czy łza ze szczęścia na twarzy
...
...tym, co nie wiedzą, polecam zobaczyć nie tylko 'lalki'
...jak dla mnie faworyt jest jeden
...a kto ma to wiedzieć ten wie
...ot tak 'poprostu'
...i tyle
...
...albo ten jeden tekst z tego filmu o lekarzu na koniec
...'życie jako choroba przenoszona drogą płciową'
...widzieli ?
...to niech czytają uważnie, bo mądry człowiek to powiedział:
...
...'przestańcie się wreszcie zastanawiać a zacznijcie się kochać'
...
...ja tu odpadłem
...do dzisiaj mam ciary
...
...no ale
...co ja tam wiem ;P
...nie znam się
...sprzątam tu tylko czasem
...
...adeosz !
...
2005-09-27 17:05:52
...fragile
...
yeah, r u questionin' your size ?
is there a tumour in your humour
r there bags under your eyes ?
do u leave dents where you sit
r u gettin' on a bit ?
will u survive ?
u must survive
(...)
oh what r you really lookin' for ?
another partner in your life
2 abuse and 2 adore ?
is it lovey dovey stuff
do u need a bit of rough ?
on your knees
(...)
yeah, turn down the love songs that You hear
'cuz You can't avoid the sentiment
that echoes in Your ear
sayin' love will stop the pain
sayin' love will kill the fear
do You believe ?
You must believe
...
..............mista williams' + supreme
...no !
...i refleksyjnie się zrobiło
...
...musicie mi coś wybaczyć
...w tym miejscu powinien być kurewnie długi skasowany tekst o miłości
...ale nic z tego
...jak wspomniałem skasowałem gada
...nie chce mi się o tym myśleć, gadać całkiem
...a co dopiero pisać
...
...'jestem góra, wielka góra' (ładne mam zaklęcie ?)
...
...tak więc wam oszczędzę
...bo jak mnie zgina 'fragile' stinga to już nie jest za ciekawie
...no a 'a thousand years' i 'when we dance' by potargało smokiem
...krótko mówiąc: 'refleksyjnie'
...
...'jestem góra, wielka góra, przejebanie wielka góra'
...
...posiedziałem se na mrozie
...i paliłem papierosy
...
...podobno faceci nie potrafią o tym rozmawiać
...i książkę nawet taką kurwa 'mądrą' ktoś tam se napisał
...więc niech będzie
...ja się tam nie znam
...
...'jestem góra...'
...
...no i miała być recenzja 'lalek' kitano, ale...
...jakbym Wam ją teraz napisał to szach mat
...w trzech ruchach
...a szkoda by było
...
...'tak, tak, jestem góra, kurwa skała, normalnie klif jakiś'
...
...tak więc
...może ja sobie
...poprostu
...lepiej daruję, co ?
...poczytacie se potem
...
...a teraz
...'wonderwall' oasis
...poprawię se 'don't look back in anger'
...bo coś średnio 'supersonic'
...
...potem bilard, 'london calling'
...'guns of brixton' i 'the magnificent seven'
...
...'JESTEM GÓRA, WIEEELKA GÓRA, ALBO LEPIEJ CAŁY URAL'
...
...i broń boże nic mi proszę nie przypominać
...demencja starcza normalnie i inne alzheimery
...nie widzieć, nie słyszeć, nie mówić
...
...'...i'm a mount, fuckin' mount...EVEREST'
...
...a jutro znowu 'feel' robbiego
...+ still botti i...
...
...bamboocha !
...
...'ma ma mamammma mama mammma ma maaaagnificent !'
+
...'when they kick out your front door
...how you gonna come ?
...with your hands on your head
...or on the trigger of your gun ?'
...
...bo jak to mówią na dalekim wschodzie inni 'wojownicy'
...'trzeba walczyć'
...bo kto nie walczy ten nie ma...
...
...'jestem góra, jestem góra...'
...
...Sssee yah !
'im jest trudniej, ciężej, jestem bliżej
i tylko Twój uśmiech pcha mnie do przodu
...
nie jestem chłopcem dziś, nie jestem dawno
przyszłość ? licytacja którzy więcej zgarną - to wszystko'
...................peziu z noonem i 'nie jestem dawno'
2005-09-20 10:39:00
...plan czyli trzycztery zmiana dekoracji
...
...nie wiem czy wiecie, ale plan to jest z reguły takie fajne coś, co potem, w rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej niż byście sobie tego życzyli
...nie wiecie ?
...bo nawet jeśli, to polecam to zapamiętać, albo nad łóżkiem sobie od razu permamentem czerwonym pierdolnąć dla spokojności, żeby niespodzianek potem nie było
...no bo
...bez względu na to czy w grę wchodzą bieżące sprawy, ustawki, spotkania, obowiązki, zaległości czy chociażby twój, człowieku czas wolny, to zawsze wygląda to jednakowoż dramatycznie, żeby nie pieprznąć nie ładnie 'tragicznie'
...i szkoda tu tylko tych szczerze najszczerszych ze wszystkich chęci i jakże błyskotliwych pomysłów wchodzących w skład tak zwanego 'planu doskonałego', który 'oczywiście' istnieje zawsze, bo jakże by inaczej ?
...tylko potem ta perspektywa jego realizacji albo sam jej tok dalekie są od tego 'ideału'
...no ale konkludując
...wiem, że nie ma nawet sensu wspominać tu po raz setny kwestii teorii statystów jaka ma miejsce przy jakimkolwiek, choćby najmniejszym planie doskonałym, czy jak to zwą niektórzy nastoletni muaitajczycy, nomen omen 'prawie murphy'ego', bo sam się już na tym łapę, że zaczynam przynudzać, ale i tak zróbmy to, ot tak 'pro forma' żeby nie było, że wszystko mamy ale z kompletami logicznymi jest problem
...tym mniej obeznanym w temacie bieżę w podskokach z wyjaśnieniami, iż brzmi ono - to prawo znaczy - mniej więcej w ten sposób, że
...
...uwaga cytuję, prawdopodobnie, bo zapewnie ów cytowany nie miał bankowo tak dojebanej składni
...
...'jeśli cokolwiek z tego, co zaplanowaliśmy ma szansę się zjebać, choćby w najmniejszym wręcz calu (a zjebać się może zawsze i wszystko, jeśli jeszcze ktoś tego nie wie), a my nie weźmiemy tego 'tym samym' pod uwagę ani na moment, to mamy jak w banku szwajcarskim normalnie czy na innej lokacie na seszelach, że tak właśnie się stanie'
...
...koniec cytatu
...choć sam od siebie bym wstawił miast kropki na końcu wymowne 'kurwa mać'
...bo za nudno by było jakby tak było jak być właśnie miało...
...
...i tego akurat możemy być absolutnie pewni, jak mało czego w tym kraju, jak mało kiedy w swym życiu, czy mało kiedy w tym, co do nas ludzie mówią
...no bo akurat nijak żadne tu prawo inne nie sprawdza się lepiej, jak to właśnie jedno prawo złodziejskie
...idąc dalej tym tropem krwawiącej zwierzyny do sprawy wchodzi topic czasu wolnego, czy czasu dla siebie, dla innych, czy jakoś inaczej, wedle uznania, który to też jest przezajebistym paradoksem naszej codzienności
...kwestia na tyle prosta i łatwa w obsłudze, iż wręcz oczywista w samej swej formule, że kiedy czas 'nam' jest łaskawy, dla innych znowuż jest problemem nie małym i vice versa, przez czystą analogię - wiadomo - za nudno by było
...i wtedy to właśnie nadchodzi taki etap, że ludzie to widząc, a chcąc jednak pochwycić gadzinę za rogi, poświęcają wspomniane już wyżej te własne plany imho doskonałe na rzecz wypadków rodem wprost z festiwali w karlovych varach czy innych pepikovych fantazji fabularnych
...i mówią 'dobrze'
...'niech będzie'
...'dobrze'
...i potem uśmiech
...skinienie główką
...'dopsz'
...a dalej się dzieje już cyrk na kółkach
...
...nie będę zanudzał, bo i tak chciałem se tylko tak pomarudzić, ale wiem jedno
...i z tym też się dzielić dziś będę, bo rzecz to jest warta nad wyraz uwagi
...
...czasem
...nie warto jest stawiać oporu
...czasem
...nie warto jest mówić nic więcej niż 'dobrze'
...czasem
...nie warto się śpieszyć, chodż i tak wiemy swoje
...bo
...czasem kurewsko jest potem zimno...
...
...i tyle w tej kwestii
...
...a ja tam i tak dalej wiem swoje
...i tam gdzie 'mam rację' za chuj nie ustąpię
...a potem marznę z papierosem w ręku
...'mam rację' ?
...tjaaa
...chciałbym
...
...potem napiszę wam coś o 'lalkach' kitano, a mam o czym pisać
...klamka zapadła - gnioty pomijam
...tak - szkoda mi czasu
...mojego, waszego
...tym bardziej, że kawa mi stygnie, spraw setki umyka, a zaległości mnie dosłownie demonizują, więc może coś w końcu z tym zrobię
...ale to potem
...a teraz wracam do planowania weekendu w londynie
...bo grzech by było zaproszenia nie przyjąć do krainy mgieł
...i nie poprzechadzać się trochę po zasyfionym east endzie
...a przy okazji z plecaka płyt nie przytaszczyć do królestwa ogórków kiszonych
...kto wie
...może mnie nawet na jakieś wycieczki oceaniczne weźmie
...klamka zapadła - the second time
...teraz tylko muszę opierdolić elegancko jakiś bank
...albo inną hackerską sztuczką skręcić tą kasę
...bo nawet już chyba termin bym jakiś widział
...
...tjaaa
...ale jak znam życie, ftu !
...znaczy 'plany'
...to wiecie
...www.jużmampowyjeżdżanedolondynunałikend.pl
...brak słów - nic
...i samo życie
...
...nartezjusz !
...
...no i mi chyba przeszło
2005-09-20 01:44:01
...
...
................ffffffff !!!
...
...aua !
...
...
take these hands
teach them what to carry
take these hands
don't make a fist
take this mouth
so quick to criticise
take this mouth
give it a kiss
...
..................u2
2005-09-15 03:24:43
...całe życie z wariatami
...
...uwaga cytuję
...proszę czytać uważnie
...i żeby nie było - to zajebiście 'poważne' doniesienie prasowe
...
Istnieją pogłoski, że Yakuza ( japońska mafia ), stworzyła huragan Katrina aby zaatakować wybrzeże USA.
Scott Stevens poinformował, że wszystko idzie wyczytać ze zdjęć NASA. Chmury według Stevensa są inne niż normalne i powstały przy użyciu fal elektromagnetycznych z nadajników naziemnych.
Generatory, które emitują fale dźwiękowe od 3 do 30 MhZ stworzyli według Stevensa Rosjanie już w 1976 roku. Następnie w latach 80 zaczęli sprzedawać urządzenia pozostałym krajom.
Atak "pogodowy" mógł być spowodowany odwetem za bombardowanie Hiroszimy oraz czysto ekonomiczny.
...
Więcej przeczytacie tutaj...

...takie jaja ! ;)
...brakuje mi tylko poradników w stylu 'nauka huraganów w weekend' i już całkiem będzie cacy
...albo 'adam słodowy i el nino - czyli wszystko, co chcieli byście wiedzieć o robieniu huraganów, ale boicie się zapytać'
...
...tsunami w azji to ruska 'katrina' a kurwa trzęsienie w los angeles pewnie 'king kong'
...albo inne 'mega zordy'
...
...pojebani ludzie
...bez komentarza
...normalnie cały worek śmiacia ;)
...
...a ja zostałem już na dobre fanem 'pottera'
...tylko ten film o miłości sam se muszę oglądać ;>
...bez sensu
...
...narta !
...
2005-09-11 23:53:32
...aha !
...
...a teraz...
...biorę czipesy se paprykowe normalnie i...
...idę zobaczyć sobie pottera trójkę - a co !?
...bo niestety
...'film o miłości' musi poczekać ;>
...
...pax ziomale !
...
2005-09-11 23:46:50
...ciiiiiiiiiii !
...
city's breakin' down on a camel's back
they just have to go, 'cuz they don't know whack
so all u fill the streets it's appealin' to see
u won't get out the country, 'cuz your bad and free
u've got a new horizon it's ephemeral style
a melancholy town where we never smile
an' all i wanna hear is the message beep
my dreams, they've got to kissin, because i don't get sleep
no...
...
...potrafi z Was ktoś zatrzymać czas ?
...bo jeśli tak, to ja poproszę 'raz'
...i wszystko
...
...nie mam dużych wymagań
...dam tylko znać esem kiedy i gdzie, ok ?
...poproszę o jeden uśmiech
...'night sessions' chrisa botti
...i mogę sobie tak trwać wieki
...
...to wiele ?
...i don't think so
...
...mnie wystarczy
...nic więcej
...oddam wszystko
...wchodzi ktoś w to ?
...interes życia normalnie
...
...macie tak czasem, że nie chcecie niczego zmieniać ?
...nic nie mówić, nic nie słyszeć
...nie ruszać się i...
...sam nie wiem
...trwać ?
...być ?
...
...bo jest dobrze
...i tyle
...nic więcej
...do sko na le
...
...at last !
...
...a jeśli ktoś jeszcze nie wie o co biega to powiem tylko tyle, że
...są takie chwile w życiu, kiedy człowiek dochodzi do wniosku, że 'jest dobrze'
...jak teraz
...nie ważne, że coś Cię tam goni
...że gdzieś masz coś jeszcze zrobić
...coś skończyć, coś zamknąć, gdzieś być
...nie ważne
...jest 'ok' ;)
...feel good
...i styka !
...
...jasne ?
...jasne, że jasne ! ;>
...
...tu nie trzeba nic specjalnie pojmować, wykładać, ani objaśniać
...sprawa jasna jak słońce i prosta jak konstrukcja futerału na cepy składane
...tak więc kwestię objaśnień pomijam wyraźną elipsą
...proste !
...
...a piszę o tym, bo to takie fajne chwile, kiedy człowiekowi 'się chce'
...poprostu ;)
...chce się być, chce się słuchać, chce się cokolwiek
...i wszystko na raz
...pełnowymiarowa motywacja
...wystarczy słowo i możesz przesunąć ural na zachód
...harremu pe opada szczena, a chwilę potem dumbledore przeciera pingle
...tak to mniej więcej wygląda proszę ja Was
...świat zamienia się w kreskówkę
...a ty jakoś nawet złościć się nie potrafisz
...ocean spokoju i cisza w spojrzeniu
...wszystko inne wydaje ci się nic nie warte lub maleje w oczach
...możesz wszystko i...
...co lepsze
...chcesz
...
...ma ktoś jeszcze jakieś pytania ?
...
...bo ja mam jedno tylko teraz
...albo dwa
...
...'co takiego jedzą raki ?'
...i
...'czemu ten kruk żyje 200 lat ?'
...
...bo nie wiem
...a nic więcej już do szczęścia mi nie trzeba
...
*beep*
...
windmill, windmill for the land
turn forever hand in hand
take it all in on your stride
it is ticking, falling down
love forever, love is free
let's turn forever you and me
windmill, windmill for the land
is everybody in ?
...
...+ 2 o'my people:
...
...'peace !'
...
2005-09-08 21:06:20
...szatan i rock and roll
...
...popłakałem się ;)
...to, co poniżej pozostawię bez komentarza
...po prostu trzeba to zobaczyć ;)
...nie pomińcie niczego
ZAGROŻENIA ZWIĄZANE ZE SŁUCHANIEM ZŁEJ MUZYKI
Aby otrzymać odpowiedź na pytanie w jakim stopniu muzyka oddziałuje na człowieka, trzeba dokonać podziału tego zagadnienia na trzy płaszczyzny: fizyczną, psychiczną i duchową:
1.FIZYCZNA
Strona rytmiczna ostrej muzy bazuje na tzw. beacie. Wywołane przez gitary basowe niskie tony, połączone z beatem powodują szereg zmian w płynie rdzeniowo-kręgowym, który kieruje wydzielaniem hormonów. Rezultat - rozregulowanie hormonów seksualnych i nadnercza, zmiana wskaźnika insuliny we krwi.
(...)
Przemiana materii i poziom cukru we krwi ulega modyfikacjom, serce uderzające średnio 70-80 razy na min. w czasie słuchania rocka przyspiesza do 120-130 uderzeń.
Szczególnie interesująca jest reakcja wydzielania adrenaliny, co może doprowadzić do jej zbyt wysokiego poziomu. Organizm wtedy nie może jej pożytecznie przetworzyć, więc zostaje przetworzona na adrenochrom. Jest on środkiem zmieniającym stan świadomości, jak LSD, psylocybina.
2. PSYCHICZNA
Badania doskonałych amerykańskich psychiatrów McRaterta i Balinsa wykazały zmiany w organizmie spowodowane słuchaniem ostrej muzyki:
- zmiana reakcji emocjonalnych, od frustracji do gwałtowności
- utrata kontroli świadomości, refleksu, zdolności koncentracji
- znaczne zmniejszenie kontroli inteligencji i woli przez podświadomość
- podniecenie powodujące euforie, łatwe uleganie sugestiom, histeriom, halucynacjom
- stan hipnotyczny
Właśnie między innymi ze względu na te czynniki A.S. LaVey (główny kapłan Kościoła Szatana w USA) wybrał ten rodzaj muzyki do podstawy doktryny czcicieli szatana.
3.DUCHOWA
Skoro muzyka oddziałuje na stronę fizyczną i psychiczną człowieka, mogąc uaktywniać lub dezintegrować niektóre jej wymiary, stąd też może wpływać na wymiar religijności. Nie da się prowadzić intymnego kontaktu z Bogiem w formie modlitwy przy dźwiękach ostrej muzyki - nie aktywuje ona ducha. Co najwyżej może choro obrazować przeżycia duchowe, ale nigdy do nich nie doprowadzi. Ze względu na nienaturalne zmienianie procesów biologicznych w organizmie, jest sprzeczna ze słowami Boga, który jest daleki od wszelkich wynaturzeń i złych ingerencji w naturę.
Nie ma sensu się rozpisywać, gdyż trzeba by było przepisać wiele książek. Jeśli ktoś chciałby sobie poczytać o zagrożeniach wypływających ze słuchania muzyki, niech zgłosi się do animatora Pawła i niechaj sobie pożyczy którąś z książeczek:
+ "Satanizm, Rock, Narkomania, Seks"
Antoni J. Nowak OFM; Redakcja Wydawnictw Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego; Lublin 200
Dużo, dużo informacji, historia odmian rocka, okładki płyt, symbole, tłumaczenia tekstów, spis zespołów.
+ "Diabelskie Bębny"
John Rockwell; Oficyna Wydawnicza "Vocatio"; Warszawa 1997
Krótkie opisy kapel, super dużo tłumaczeń tekstów.
+ To Już Było", "Rock - Rytmiczne spętanie ducha"
Ks. Andrzej Zwoliński
Historia rocka i jego odmian, tłumaczenia tekstów, spis ok. 400 kapel!!!
PONIŻSZE NAZWY TO TYLKO NIEKTÓRE Z KAPEL / WYKONAWCÓW,
KTÓRYCH PRZESŁANIE, SPOSÓB ŻYCIA JEST ANTYCHRZEŚCIJAŃSKI,
ANTYKLERYKALNY BĄDŹ STRICTE SATANISTYCZNY.
(spis wykonany na podstawie tekstów, okładek płyt/kaset, zachowania na scenie, wideoklipów, wypowiedzi dla czasopism, artykułów odnoszĄcych się do sposobu życia wymienionych wykonawców)
10CC
666
Abaddon
Abattor
AC/DC
Accident Experiment
Aerosmith
Alan Parsons Project
Alice Cooper
Aliens
Altar
Anfall
Angel Witch
Antestor
Aphrodotes Child
Apokalyptica
April Wine
Arcadia
Archeron
Arcturus
Axel Rudi pell
Bad Company
Bad Religion
Bananarama
Banshees
Barren Cross
Bathory
Battleaxe
Beastie Boys
Behemoth
Benson, George
Bernie Taupin
Black Flag
Black Knight
Black Oak Arkansas
Black Sabbath
Black Widow
Blackhorse
Blackmore, Richie
Blaspherion
Blitzkrieg
Blondie
Bloodgood
Blue Oyster Cult
Bolan, Marc
Bow Wow Wow
Bowie, David
Brown, Arthur
Brujera
Burzum
Buzzcocks
Cacophony
California, Randy
Catamenia
Celtic Frost
Cheap trick
Children of Bodom
Christ Agony
Cirith Ungol
Cloven Hoof
Canibal Holocauste
Cooper, Alice
Coven
Creature
Crimson Moonlight
Cronos
Cultus Sainguine
D.A.F.
Damned
Dark Tranquillity
Darkwell
De Garmo and Key
Dead Kennedy's
Death
Decapitated
Deep Purple
Def Leppard
Defaced Creation
Demon
Denver, John
Deranged
Derringer, Rick
Destruction
Diamond, King
Diamond Head
DID
Dies Irae
Dimmu Borgir
Dio, Ronnie James
Dr. Hook
Dr. John
Dragon
Duran Duran
Dying Fetus
Earth, Wind and Fire
Earth Shakers
Edge of Sanity
Electric Light Orchestra
Elton John
Erickson, Roxy and The Aliens
Exciter
Exorcist
Faith No More
Fallen Angel
Fate
Galas, Diamanda
Generation X
Golgotha
Grand Funk Railroad
Great White
Grim Reaper
Grzegorz Kupczyk
Guernica Y Luno
Guitar Pete`s Axe Attack
Gun Club
Gun's N' Roses
Habakuk
Hagen, Nina
Hallow's Eve
Hanoi Rocks
Head, Murray
Heathen
Hellhammer
Hellion
Helstar
HIM
Hole
Hooker, John Lee
Horde
Ideal
Iggy Pop
Iron Angel
Iron Maiden
Izrael
Jackson, Michael
Jagger, Mick
Jefferson Starship (Jeferson Airplane)
Jethro Tull
Joplin, Janis
Journey
Judas Priest
Jumpin' Jesus
Kat
King Diamond
Kiss
Korn
Kristoferson, Kris
Lawless, Blackie
Led Zeppelin
Lennon, John
Limbonic Art
Lindenberg, Udo
Linkin Park
Lizzy Borden
Loggins, Kenny
Lost Soul
Lou Reed
Lucifer` s Friend
Madonna
Malmsteen, Yngwie
Manowar
Manson, Marlyn
Mantas
Marillion
Marley, Bob
Marylin Manson
McCartney, Paul and Linda
Megadeth
Meat Loaf
Mercury, Freddy
Mercyful Fate
Messiah
Metallica
Mike and The Mechanics
Moody Blues
Moonspell
Morbid Angel
Morbit Angel
Morrison, Jim
Morrison, Van
Mothers of invention
Motley Crue
Motorhead
Napalm Death
Napalm Rave
Nazareth
Nickelback
Nicks, Stevie
Nightwish
Nine Inch Nails
Nirvana
Nocturnal Rites
Nuclear Symphony
Nugent, Ted
Obituary
Omen
Osbourne, Kelly
Osbourne, Ozzy
Over Kill
Overdrive
Petra
Pink Floyd
Plant, Robert
Plastic Ono Band
P.O.D. (Payable On Death)
Poison
Possessed
Pretty Maids
Presley, Elvis
Protector
Queen
Queensryche
Racer X
Rammstein
Raven
Rea, Chris
Rebaellium
Reed, Lou
R.E.M.
REO Speedwagon
Richard, Keith
RNPL
Rock Goddess
Rose, Axel
Roth, David Lee
Rotting Christ
Rush
Run D.M.C.
Runemagic
Saint Vitus
Samael
Samurai
Santana
Satan
Satan Jokers
Savoy Brown
Saxon
Schenker, Michael
Schneider, Fred and
Sctum
Sepultura
Sex Pistols
Shadows Fall
Siekiera
Silverchair
Sinead O'Connor
Siouxie
Skyclad
Slayer
Slick, Grace
Slider
Slipknot
Smith, Patti
Sodom
Soilwork
Soulfly
Spinal Tap
Spirit
SS 2666
Staind
Starr, Ringo
Steel Warriors
Steppenwolf
Stevens, Cat
Sting (Gordon Summer)
Stormwind
Strenght
Stryper
Styx
Supertamp
System of a Down
T.Rex
Tankard
Taupin, Bernie
Terrordrome
Tesla
Texas Chainsaw Massacre
The 69 Eyes
The Almighty
The Boneless Ones
The Clash
The Dead Boys
The Dead Lights
The Doors
The Eagles
The Exorcist
The Fore Merchants
The Firm
The Fixx
The Godz
The Greatful Dead
The Honeydrippers
The Police
The Rolling Stones
The Shake Society
The Strangles
The Velvet Underground
The Who
Thunderdoom
Turniquet
Trio
Turbo
Twisted Sister
Tygers of Pan Tang
UK Subs
Uriah Heep
Utopia
Vader
Vai, Stevie
Van Halen
Vanelli, Gino
Venom
Village People
Vomitory
W.A.S.P.
Walsh, Joe
Warlock
Willie and The Poor Boy
Witchmaster
X-Mal Deautschland
XTC
Yes
Yngwie Malmsteen
Yoko Ono
Zappa, Frank
NAGRANIA POWYŻSZYCH ZESPOŁÓW,
ICH PŁYTY, KASETY, OKŁADKI, KOSZULKI, NASZYWKI ITP.
NALEŻY BEZZWŁOCZNIE ZNISZCZYĆ!!!
(najlepiej spalić z dala od domostw)
....ave !
...
2005-09-07 16:38:36
...instant
...
why do we live in this strange grey town?
they build it up let it all fall down
feel like we’re all living in a battleground
everybody’s jazzed
why do we live in this strange grey town?
the paint is peeling and the sky’s turned brown
the bankers are wankers every thursday night
they just vomit on the ground
and the rain fell down
on the cold hard ground
and the phone kept ringing
and we made sweet love
...
the rolling stones
...
...ile jesteście w stanie zrobić dla jednej chwili ?
...dużo ?
...jak dużo ?
...
...ja czasami chyba nawet za dużo
...przykłady mógłbym dosłownie mnożyć
...
...jak nie jakieś puste nocne pociągi do miasta światełek
...interaktywne romanse parasolowo tulipanowe z epilogiczną traumą
...to znowu jakieś trefne ustawki celtycko festiwalowe
...
...nocne powroty przez jakieś zagłębiowskie east end'y umarłych miast
...wyczekiwania pod biedronkami bez kaptura na deszczach, śniegach i wichurach
...czy inne takie jak ten schodek niżej ;P
(nie moja wina, że wapń wzmaga kości i poczucie godności...)
...
...a potem trzeba się tłumaczyć
...że to nie twoja wina, że ktoś chciał ci urwać głowę, ale kiepsko się postarał
...że ta krew na kurtce to na pewno nie twoja, i to nie twoja wina, że tam się znalazła
...że to nie twoja wina, że autobusy uciekają, deszcz nie przestaje padać, a ty śmigasz jak jezus po wodzie, bo masz dziurawe butki z gwiazdką
...
...i tak jest kurwa zawsze no, zawsze
...człowiek chce, żeby coś tu fajnie było a tu ten no, nie da się no
...
...cały świat dzwoni, a telefony sie urywają
...człowiek jest w stanie zmienić się nie do poznania w sekundę
...a logika działań dosłownie więcej ma wspólnego z filozoficzną abstrakcją ideologiczną niż z jakąkolwiek metaforą semiotycznej nadinterpretacji głębszego sensu
...rozumie ktoś to ?
...bo ja wręcz doskonale
...
....kiedy do całej sprawy dorzucimy jeszcze jakikolwiek delikatny aspekt teorii statystów, mówiący o tym, iż owi 'statyści' pojawiają się zawsze w pierwszym planie w najmniej oczekiwanym momencie to mamy skonkretyzowany misz masz burdelu jakiego sobie taki zauroczony chwilą biedny głodny człowiek jest w stanie narobić w pięć sekund
...mało tego
...nawet mick to wie !
...
...zastanawia mnie tylko jedno
...jakim kurwa cudem stonesi dowiedzieli się o moich 'grzechach' wobec ludzkości ?
...hmmm ?
...wie ktoś ? bo ja nie bardzo raczej
...
...zainteresowanym tematem zagadnienia polecam zgłębienie 'rain fall down' tych najbardziej rock'n'rollowych staruszków na tym łez padole
...a jest co polecać, bo mało kto się chyba spodziewał, że mr. jagger w tym wieku znów wskoczy w jakieś sexi szmatki, mr. richards w szlafrok w panterkę, i ze spółką proszę ja Was nagrają jeszcze cokolwiek bez butli z tlenem w studio - a tu proszę...
...i to jeszcze jak !
...o tym, że jadą w trasę to już nawet nie wspomnę ;)
...bo 'po co ?' ;P
...no ale, co tu się dziwić gościom, jak w mtv ozzy wjeżdża se wózeczkiem kurwa akumulatorowym na koncert normalnie, a potem w obcisłych gatkach śmiga po scenie na trzęsących się od reumatyzmu nogach
...nie ma co - rock'n'roll ;)
...czad ! ;>
...
...a ci kurwa też
...siedzą, patrzą
...jak się podoba to uuu, brawo, brawo
...a jak przyjdzie co do czego to nikt nic nie powiedział
...nikt kurwa, żaden...
...
...a ja za 60 lat na mojej butli z tlenem napiszę sobie kurwa 'kamikaze' albo 'radioactive' czy inne tam 'jak ja Cię nie dogonie koleś to mój doberman na pewno'
...czad nie ?
...rock'n'roll'owo będzie
...długie kudły, 'zz-broda' do pasa, japonkiw moro, pidżama w smoki i okulary z matrixa
...a na wóżeczku za mną
...butla z namalowanymi zębami rekina jak na mitsubishi zero w pearl harbour
...bajer !
...
...a wszystko wciąż dla jednej chwili
...jak jagger i spółka
...bo nie wierzę, że goście którzy kupują swoim żonom domy na hawajach za 70 milionów nagrywają se album dla hajsu, no ale to już szczegół ;)
...
...jeśli wszystkie pojeby zdane są na taki sukces to ja kupię mojej żonie zamek na klifie proszę ja Was za 100 baniek i żółtego psa, a co ?!
...będę grał w horrorach skurwieli
...bo to mi całkiem spoko nawet wychodzi
...czasami aż za dobrze nawet
...albo łysych brzydali jak willem dafoe - koszmar manicurzystek
...mimikę podobno mam spoko, pazury wychoduję konkretne i w czym problem ?
...ja nie widzę żadnego za wyjątkiem ograniczenia w dostępie do gotówki na platynowej visa card, którą to moja żona będzie płacić za 'wszystko inne' od tego, co 'bezcenne'
...fajnie nie ?
...
...mnie też się podoba ;>
...
...a więc wniosek jest jeden
...i nie ma to tamto
...
...trzeba cały czas proszę ja Was żyć se chwilą, bo szkoda czasu na pierdoły
...a przy tym nie robić sobie za bardzo jaj z białogłowych
...bo gryzą ;P
...
...p.s.
...a ja słyszałem, że...
...znaczy...
...ktoś mi tam powiedział...
...podobno macie tu taki...
...ten no...
...jakiś mix...
...
...fajne to jest ?
...
..................tylko czemu ja tyle kurrrrrrrrrrrrna hata czekam na telefon jak to takie fajne ? ;P
...
...pax !
...
2005-09-01 16:55:18
...obry !
...
...tjaaa
...no a dzisiaj
...1-wszy wrzesień
...kwiatki, bratki, tulipany
...biały kosiul, muszki, spodnie w kancik
...a cih ?
...baza
...siedzę sobie
...relaks skromny
...mentolowe babskie fajki
...coca cola, co to niszczy ponoć zęby ludziom
...czekam na telefon i od rana słucham tego:

...tego:

...no i tego jeszcze:

...a tak poza scenariuszem
...popierdalam sobie elegancko na wipeou'ciku
...i nie ma, że 'yo' !
...tak więc:

...hold tight !
...
...i z drogi pedzie
...głodny jedzie
...
...żegnam !
...
2005-09-01 03:21:26
...prospekt
...
...zgodzi się ktoś ze mną jak napiszę, że plan to z reguły coś takiego, co w rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej ?
...
...pytam, bo właśnie tak wyglądają ostatnio moje wszelkie próby konstruowania wokół siebie przestrzeni życiowej, jakkolwiek by tego inaczej nie nazwać
...sprawa jest definitywnie prosta i raczej mało skomplikowana, pomijając już moje wszelkie zaległości związane z chęciami, obowiązkami i potrzebami jakie 'pasowałoby' czasem tam zaspokoić
...
...nawet nie piszę już, że to wszystko paradoks, bo jest to już sprawa dość chyba oczywista z punktu geograficznego patrząc, prawda ?
...mało tego, jestem o tym wręcz przekonany
...aż dziwię się czasami, że jeszcze mamy 'tu' grawitację, bo tak to wszystko wkoło jest popierdolone
...
...do tego momentu chyba ze trzy razy skasowałem to, co napisałem, a przy tym ze trzy razy zmieniłem muzykę - wniosek ?
...lato obdarzyło mnie poważnymi problemami z koncentracją i ogromem rozmaitych powinności, perspektyw i takie tam młodzieżowe inne ;)
...
...zbyt dużo myśli, zbyt mało słów, zbyt dużo chęci i zbyt mało czasu
...było już ?
...wiem o tym
...ale tak to się mniej więcej układa proszę ja Was
...
...mam tu całkiem interesujący 'misz masz' wszystkiego, co by tylko ktoś mógł sobie wymarzyć i naprawdę czasami nie wiem co ja mam z tym wszystkim zrobić
...wiem tylko jedno - potrzebuję dystansu
...problem tylko będzie jeśli się okaże, że winny jest tu jego nadmiar właśnie
...no ale cóż
...
...to tak, jak powiedział właśnie dziś wieczór na czerwonej sofie, paląc papierosa pan taki jeden z zupełnie innej bajki:
...'zawsze tak się dzieje, kiedy już wiesz co masz robić...'
...
...sam do końca nie jestem pewien czy to właśnie powiedział, ale jak się dziś dowiedziałem, nasz sposób postrzegania świata i otaczających nas zdarzeń jest nie inaczej raczej jak ewidentnie w całej swej okazałości wynikiem naszego subiektywnego odbioru - tadammm !
...cóż, że ze szwecji - podobno jakiś frijda ;P
...brawo !
...tu powinna sie pojawić matka axela z 'arizona dream', pukając mnie w głowę palcem wskazującym, chwilę potem mówiąc:
...'puk puk, halo, panie kolumbie, pora się obudzić, ameryka została już odkryta...'
...tyle, że
...idąc dalej tym tropem nasz 'kolumb' w błyskotliwości swej dedukcji dochodzi do konkluzji, iż skoro tak, to 'mój' świat jest zatem inny niż 'Wasz' (brawo) i im bardziej tego będę chciał, tym bardziej tak właśnie będzie się działo, tak ? (aplauz proszę na stojąco)
...tak więc sami konstruujemy rzeczywistość - no bajer !
...
...i tu pojawia się plan - prospekt znaczy, bo w tym właśnie cały zamysł tejże popieprzonej jak lato z radiem notki
...wiem, wiem - na wstępie o czymś wspomniałem, ale zostawmy to 'na potem', bo i tak mam dość problemów z koncentracją, więc kontynuujmy
...
...'plan' był taki: (zbliżam się do sedna nie ? -> 'był' )
...jak w fajt klabie - primo: 'o planie się nie mówi'
...secundo jak w zagubionej autostradzie: 'jaki plan ? o co w ogóle chodzi ?'
...i tertio a'la matrix: 'nie ma żadnego planu, welcome to the real world'
...
...fajnie nie ?
...ale dziś już to tylko pozory
...w rzeczywistości nasz 'kolumb' wcześniej tak nieco stwierdził, iż planu nie będzie, bo i tak samo się wszystko ułoży, no nie ?
...bo nie ma bata, żeby się samo nie ułożyło w końcu
...a w międzyczasie robił swoje i czekał
...
...gdzieś w okolicach końca lata pierdolnęło mu elegancko ćwierćwiecze i...
...
...pojawił się szybciutko projekt 'planu czteroletniego'
...czyli krótko mówiąc pewne komplikacje w strukturze abstrakcyjnego porządku
...nasz 'kolumb' doszedł do wniosku po raz kolejny, że nadszedł 'czas wyboru'
...brawo !
...w końcu życie to sztuka wyboru, nie ? - podobno...
...
...zanim jednak to nastąpiło, postanowił pewne porozpieprzane po całym świecie sprawy elegancko sobie poukładać w całość, jak to się mówi 'krok po kroku', czyli po prostu wziąć byka za rogi i tyle też w tym temacie
...układanka niegłupia wręcz wcale, zważywszy na fakt, iż jak dotąd, jak wiadomo jakikolwiek 'plan' był dla niego abstrakcją zgoła
...zaczęło się odgrzewanie zaległości, kompletowanie materiału środków nieodzownych do osiągnięcia celu - no i dużo takich innych cudów na kiju, bez których, jak dotąd świat i tak posiadał swą pełnię okazałości
...w gruncie rzeczy dość ambitnie całkiem poleciał se koleś, a nawet i przekornie czasem
...ale
...jak wiadomo reakcja to wręcz łańcuchowa, więc może dlatego 'jak dotąd' nasz 'kolumb' miał głęboko w dupie wszelkie plany i konstrukcje świata, patrząc sobie na to wszystko z boku
...tak, tak - dystans
...
...i tu pojawia sie motyw wprost z 'teorii statystów', mówiący o tym, iż owi 'statyści' pojawiają się dosłownie w najmniej oczekiwanym momencie twoich decyzji i wszystko chcą ci doszczętnie spierdolić, żeby nie było ci za fajnie czasem - znacie to ? ja aż za dobrze...
...np. motyw z torbą, którą niesiesz z kimś razem
...i nie ma bata - zawsze, ale to zawsze się ktoś wpierdoli w środek - racja ?
...nie inaczej raczej
...więc jak już wspomniałem, gdy rozpoczęła się faza realizacji projektu pojawili się statyści z drugiego planu
...'zrób mi to, pojedź tam, napisz to, podrap tu', kawka, herbatka i piwko rozwodnione jak szlag, 'mogę to ? mogę tamto ?' i tak dalej...et cetera...
...
...bo kiedy już wydaje ci się człowieku, że wiesz co masz robić, że w końcu trafiłeś na odpowiednią nitkę, na odpowiedni trop zwierza, ślad czy co tam innego, to nagle wszyscy jak kurwa nindże spod ziemi wyskakują ze swoimi 'superkurwaważnymi' sprawami, które niestety nie mogą czekać lub mają własne 'superprześwietne' pomysły na realizację TWOJEGO planu - no klasa !
...też było - wiem o tym, nic nie poradzę na to, że jestem nudny
...
...i tak mniej więcej wygląda realizacja wszelkich mych zamierzeń kochani moi, łaczący się ze mną w bólach porodowych przez kabel światłowodowy
...i znów się powtórzę, a co ?!
...chcesz coś ? nie da się... nie chcesz - proszę bardzo - jeb ! wszystko na raz
...szukasz czegoś ? ni ma... nie szukasz - samo cię znajdzie - bez sensu !
...
...a kiedy chcesz sobie poprostu cichutko, fajniutko i elegancko śmigać po swojej nitce do własnego kłębka normalnie, legalnie, to kurwa nagle 'na hurrra' każdy ma jakiś własny zajebisty pomysł na to jak to zrobić za ciebie, albo najzupełniej w świecie postanawia cię wprost obdarować tym kłębkiem ot tak - a no bo czemu nie ?
...normalnie dzień dobroci dla zwierząt
...ehhh
...
...pomarudziłem
...teraz streszczę w 'kilkasłów' to co bym se chciał streścić normalnie - mogę ?
...to jadę:
...
...kocham 'arizona dream' kustoricy

...tak, jestem zakochany, bo piękno życia polega na realizacji marzeń
...nie ważne jak - nie ważne jak długo - a ważne 'ŻE'
....to tak jak z pocztówkami i listami z daleka ;P
...dzięki temu filmowi można poznać różnicę między łzami śmiechu i wzruszenia
...i master bregovic - po raz kolejny chylę czoła prze pana
...
...'bardzo długie zaręczyny' jean pierre jeunet'a - i hmmmmmmmmm...

...ja chyba lubię romansidła, mało tego - francuskie romansidła
...podobno nawet miałem być dziefczynką... (ciekawe jakby mi dali na imię ?)
...motyw z latarnią mnie zabił, a scenka z piersią rozczuliła do łez wręcz
...i niech mi ktoś powie, że francja to nie jest kraj zakochanych
...
...'straight story' lynch'a

...simply and beauty - a zakończenie mnie rozłożyło na łopatki
...cudowny film o przemijaniu i sensie, a prostota słów alvina olśniewa
...
...'cien wampira' z malkovich'em...

...a jednak nie on tu błyszczy - a mr. dafoe w osobie maxa schreck'a
...jego diabelski uśmiech + te ruchy paluszkami - bajeren !
...wykorzystam bankowo ;)
...fabuła dla koneserów - ogółem miernota - i nie polecam raczej
...
...poza tym dużo, dużo staroci i badziewia
...więc reszta jak zawsze milczeniem
...
...a 'jutro' wszystko 'będzie w porządku' - bo ja nie widzę innej opcji ;)
...w końcu 'jutro też jest jutro', a my se sami konstruujemy 'nasz' świat, nie ?
...więc bilans ujemny to raczej nie jest chyba ;P
...a to dopiero pierwsze prawo ;)
...i cóż, że ze szwecji ?
...
...adeosz !
...
...p.s.: ...a z tą wodą to pomyślimy ;*
2005-08-13 04:00:16
...zaległości cz.I
czyli
wyprawa w krainę zemsty
...
...to teraz już na spokojnie i z zupełnie czystym sumieniem możemy powrócić na właściwe tory naszych zabaw
...
...po pierwsze aluzja
...i to niebyle jaka, bo aluzja do słów, które napisałem już wcześniej, a mianowicie do tego wszystkiego czego nie zdazyłem Wam chociaż po krótce przedstawić ostatnio
...a po drugie i trzecie ?
...'nie uprzedzajmy faktów' ;)
...
...proponuję zabrać się do sprawy na dwa, albo nawet na trzy razy, ponieważ jak tak patrze na Was to robi mi się Was szkoda jak sobie wyobrażę, że będziecie to wszystko czytać
...tak więc na raty
...dziś ying i yang
...czyli dvd, które możecie oprawić sobie w ramkę i tak zwana podstawka pod kufel
...dzieło vs. 'chujwieco'
...lecimy
...
...jakiś czas temu przewinął nam się tutaj wręcz niezauważony pewien obraz o wprost niebanalnej treści
...mowa o 'sympathy for mr. vengeance' chan-wook park'a
...istotnie wstrząsający i istotnie uroczy
...i istotnie mądry to film, bo opowiada w sposób niezwykle wymowny o niekończącym się cyklu zemsty, odwecie czy inaczej rzecz biorąc emocjonalnym 'wyrównywaniu rachunków'
...jak zwał tak zwał - whatever
...i choć w tym wszystkim film to jest niezwykle okrutny i brutalny, to w własnej wymowie staje się delikatny i niezwykle subtelny
...oczywiście nie będę nic streszczał ni opisywał, bo nie to jest tu celem, a po prostu subiektywna ma opinia tego, co tam zobaczyłem, a więc
...mamy tu niekończący się ciąg bardziej lub mniej prowokowanych zdarzeń i ciąg przewidywalnych wprost reakcji na owe dramatyczne zdarzenia
...tak zwany łańcuch zbrodni, czy analiza patologii społecznych - ściśle ze sobą powiązanych nie tylko w tym obrazie, ale i w rzeczywistości - stąd może tak wielka wymowa tego filmu
...i mamy tu także to coś, co zupełnie kontrastuje z tą całą wymownością poetyki nowoczesnego wschodniego naturalizmu
...a mianowicie ów sam fakt więzi jakie istnieją pomiędzy bohaterami - czy więzi już istniejących z samego założenia jak miłość ojcowska do córki, czy więzi emocjonalnych, tworzonych przez fakty i wydarzenia całej opowiadanej historii jakie się tworzą pomiędzy winnym, a tym, kto decyduje o winie czy karze
...i któż ma w tym rację ? my niby to oceniamy, ale...
...to właśnie jest siłą tego filmu tak myślę, to, że tak na prawdę do końca sami nie jesteśmy pewni swych sądów i słów wypowiadanych w duchu
...właściwie to nie jesteśmy pewni niczego
...a koniec końców już samych siebie w tym młyńcu, bo tak to jest niefrasobliwie poprowadzona opowieść, że uświadamia nam tak krok po kroku jakie jest drugie dno całej tej sprawy, drugie, czy trzecie nawet i wgląd w to wszystko za chwilę z zupełnie innej perspektywy, co rozszerza nam spektrum wiedzy, a ostatecznie powoduje zakłopotanie
...bo wiedza ta w takim ujęciu rodzi bezsilność po prostu i głuchą ciszę bezradności, a emocje są iskrą do działań
...nie ważne jakich i z jakim to skutkiem
...a potem już w koło, i znów, znów, i po raz kolejny
...i tak właśnie jest to opowiedziane
...polecam
...nie tylko fanom wymownej azjatyckiej poetyki, nie tylko entuzjastom naturalizmu i nadrealizmu ujmowanego tak w nagie fakty, ale też tym wszystkim, którzy po prostu lubią mądre filmy z wydźwiękiem na 'potem' i wszelkim estetom, bo technicznie obraz ten nie urąga swej treści jakkolwiek, a może nawet ją tu przewyższa o głowę ?...
...wedle słów moich własnych chan-wook park wkrótce nakręci film wielki - tak, 'wielki' - wielki technicznie i wielki treściowo, bo cuda dwa razy się nie zdarzają, a przypadkiem to moi mili, można jedynie w gówno wdepnąć niestety - u tego pana NIC nie jest przypadkowe, nieświadome czy bez istotnego sensu
...i to jest w tym świetne jak dla mnie
...ja dziś to wiem, i wiem, że się nie mylę
...a cóż, czas nam pokaże
...
...teraz uwaga - będziem się pastwić
...i tak więc z mety pod nóż weźmy tu głupotę
...
...'the punisher' - bynajmniej nie remake
...bo w odróżnieniu od tego nowego chłamu dolph lundgren miał zaszczyt (nie pomyliłem się) zagrać tą postać przed wielu laty
...to, co odgrzano, nie powiem, już z racji mej osobistej fascynacji tematem, a więc i nieskromną postacią zrodzoną na komiksowych stronicach, wzbudziło moja niemałą ciekawość już w samym momencie premiery i potem
...tak więc jak widać miałem do całej tej sprawy stosunek niezdrowy z punktu widzenia krytyki, bo historia owa jest mi znana nie od dziś i lubię - tak lubię tą postać - nie będę ukrywał - mam nawet nieskromną koszulkę z czachą - a jakże !
...tak więc tym niewtajemniczonym w tą całą sprawę jestem tu skory wyjaśnić, iż pan 'punisher' z samej swej idei zacnej postacią był najbliższą 'uczłowieczonej' istocie prostego zjadacza pękatych bochenków, bo super bohaterem z samego zamysłu niestety nie był, a jeno los go do tego zmusił, by byc tym kim stał się na lata
...a był to człowiek w aparycji swej prosty i nieskomplikowany wewnętrznie do czasu pewnego zajścia, które spędziło mu na dobre sen z człowieczych powiek, a mianowicie w taki czy inny sposób utracił on rodzinę swoją najukochańszą, która to została bezczelnie i niecnie zamordowana przez niejakich złoczyńców niegodnych stąpania po tym łez padole, więc długo się nie namyślając nad tym, nasz pan 'punisher' doszedł niejako do podobnego co ja w tym momencie wniosku i postanowił wspomóc w materiał genetyczny laboratoria i poprawić nieco chwilowy stan bezrobocia wśród przedsiębiorców pogrzebowych
...koniec końców okazało się, że cała ta sprawa nie jest zbyt łatwa, a więc po kolei przyszło mu eliminowac cały wręcz syndykat, rozwijając przy okazji na rozmaite sposoby własne zabójcze umiejętności
...to kim był wcześniej miało tu i owszem niemałe znaczenie, gdyż człowiek ów niezwykłym był obywatelem całych tych stanów zjednoczonych i dało mu to że powiem tam krótko wręcz całkiem niezłą bazę do doskonalenia w sztuce zabijania
...to zabijanie miało tu sens swój niemalże mistyczny, gdyż wiązało się ściśle z misją, jaką sobie ów pan narzucił po wywnioskowaniu podobnego do mojego wniosku, a więc przeciwnicy ginęli wręcz rytualnie, by było zabawniej, tak by całej tej apoteozie zemsty dodać wymowności
...taki był pan frank castle
...ale niewiele zdradziłem Wam z tego co odróżniało go od
innych 'mścicieli', a to wszak jest cechą tu znamienną
...bowiem życie franka castle wiązało się ściśle także z wieloma innymi elementami, które rozszerzyły niejako jego własną świadomość 'mściciela' i wyniosły przez to w jego oczach tę zemstę do rangi mistycznej jak wyżej wspomniałem
...niemałe znaczenie miała tu cała wiadoma filozofia wschodu, przez którą frank castle zmienił się nomen omen w punishera
...tak więc już nie tylko sama motywacja, nie tylko upór, nie tylko bezwzględność i nie tylko okrucieństwo charakteryzują punishera, ale także to, iż ta zemsta go zmieniła, ponieważ jej oddalanie się rozszerzało wciąż jego świadomość i w nieustannym ciągu udoskonalało w maszynę do zabijania nie tylko na płaszczyźnie fizycznej, ale także i umysłu i nadświadomości jaką dzięki temu osiągnął z czasem...
...i mógłbym tak pisac i pisać, ale nie ma to sensu, bo zgubicie wątek
...sednem jest fakt, iż wielki chuj z tego został oddany na ekranie 'nowego' 'punishera'
...to nawet nie jest już frank castle, tylko jakiś paź, którego w dodatku zagrał jakiś biedny człowiek, który bardziej nadaje się do roli kaczora howarda niż do kreowania 'punishera'
...i już pomijam tutaj fakt, iż w tym filmie w idiotyczny sposób próbuje się osiągnąć komiksową alternatywną rzeczywistość nie poprzez przerysowanie stereotypów, ale poprzez absurdalność zdarzeń, co zbliża ten obraz do groteski czy ostatecznie do jednej wielkiej farsy
...i co najlepsze - podobnie jak w przypadku 'domu latających noży' - farsy utrzymanej w jak najbardziej poważnym kontekście
...tak więc mamy tu pana rodem z kaczora howarda w koszulce z czachą, socjalizującego się na obiadkach dziękczynnych z sąsiadami, potraktowanego nie jak przebiegłego, nieuchwytnego skurwiela, tylko jak słabego jak szczaw rysunkowego gladiatorka z bajek o kapitanie planecie, mamy tu także niezwykłego pana mechanika w osobie franka castle, czyli
kolejny zaprzepaszczony talent, mamy roya sheider'a - pana super kapitana przejebanej łodzi podwodnej 'sea quest' w roli ojca 'punishera', skazanego jak to zwykle bywa na jakąś zbłąkaną kulkę z glock'a i rzecz najgustowniejszą myślę w całej błyskotliwości obsady gwiadorskiej, a mianowicie tańczącego pana travoltę w roli superskurwysyńskiego szwarc
charaktera, którym niestety nie był - kim był ? nie wiem - ale superskurwysyński to był średnio raczej...
...szczytem szczytów jak dla mnie stała się końcowa scena 'na moście' puentująca całość opowiedzianej historii, którą zamknięto w blisko dwóch godzinach emisji, na którą zareagowałem jednym wielkim parsknięciem w stronę monitora
...gdzie mistyczna filozofia zemsty ?
...gdzie osobiste demony przeszłości wyniszczające franka castle od środka każdej nocy ?
...gdzie niezwykłe okrucieństwo w formie niedokończonego rytuału ?
...gdzie minimalizm ? gdzie skuteczność z przemyślnością w działaniu ? (ten hydrant do tej pory mnie zastanawia)
...gdzie dusza nieugiętego doskonałego wojownika nieustannie
walcząca z ludzką słabością i niedoskonałością ?
...gdzie koniec końców jest frank castle ?
...i gdzie ten 'punisher' kurwa ?
...bo ja go nie widzę
...nie wiem dla kogo jest ten film, ale na pewno nie dla entuzjastów 'war zone' i wszystkich innych losów castle-san'a
...dwie godziny dla jednego ujęcia - w zasadzie jednej sceny
...w chuj kasy, środków, planów - na nic
...tyle warte jest to filmidło
...z miejsca wyjebać przez okno - to Wam polecam
...bo dla mnie czas jest zbyt cenny, tak więc doceniam Wasz
...ufff...
...musiałem
...a bo sie normalnie uniosłem
...
...see ya !
...
2005-08-10 22:57:07
...reaktywejszon
czyli
jezu, co on zrobił z tym blogiem
o.k.
...
...remament remamentem
...ale
...
...postanowiłem jednak utrzymać to badziewie przy życiu
...nie wiem na ile będe miał z tego pożytku, ale
...chyba więcej niż mniej generalnie
...
...podobno było za biało - to teraz jest za czerwono
...ale plama była wymowna nie ?
...nikt nie wiedział co myśleć ;P
...
...a tak w ramach akcji komercyjnych i reklamowych bojówek
...to powiem tylko tyle, że:
...
...po pierwsze primo
- wszystkie teksty, które się znalazły tutaj w taki lub inny sposób - nie pytać, nie wnikać - stąd wyjeżdżają
...
...po drugie primo
- gdzie ? - ekstradycja do stabilnego serwera blog.pl
(zajebista nibyściemniona kryptoreklama co ?)
...
...po trzecie primo i ultimo
- dla fanów i fanek owych wyjeżdżających tekstów mamy masę podwójnych zaproszeń na
node.blog.pl
...
...są jacyś chętni ?
...zapraszam
...
...koniec końców jak widac profil tego miejsca pozostanie jednak 'nieco' zmieniony - a właściwie pozbawiony tylko tego, co do niego nie pasowało czyli duszy mianowicie, co myślę zrobi mu na dobre
...w razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt z sekretariatem papieskim
...a my tymczasem pozostaniemy przy tej formie
...i dalej będziemy się znęcać nad popkulturą
...
...tadaaammm !!!
...
...no to respekt !
...i lecimy
...
2005-08-02 05:01:20
...R E M A M E N T...
...
...żadnych pytań !...
...
...redakcja nie ponosi odpowiedzialności za brak treści...
...
...peace...
...!...
...
2005-07-29 05:09:23
...egzaltacja i głód
...
...tak - głód
...
...głód nowych doznań
...głód niezrealizowanych chęci
...głód emocji, głód pragnień ?
...whatever !
...
...a efekt tego taki:
...
...'sympathy for mr. vengeance'
...chan-wook parka
...wstrząsający i uroczy
...kolejny mądry film
...recenzję wlepię Wam jak tylko się wyśpię
...
...i jak tylko go przetrawię
...a trawić jest co
...wszak film to jest twórcy 'old boy'a'
...a tego to trawiłem wyjątkowo długo
...
...dalej
...'don't believe the truth' oasis
...ale o tym to chyba już było
...naprawdę długo oczekiwana przeze mnie płytka
...i myślę, że
...warta dwóch słówek
...
...toshinori kondo vs. dj krush
...czyli czas poszukiwań bez mała
...
...tomoyasu hotei - 'electric samurai'
...jak zawsze błyskotliwy
...
...'drawing restraint 9'
...w filmie juz jestem zakochany
...a inspirowana japonią muzyka ?
...bjork już grzecznie czeka na mnie w discmanie
...musiałbym chyba być chory, żeby tego nie spiracić ;)
...
...dalej ?
...napał na 'charlie and the chocolate factory' burtona
...bez mała już czuję mrowienie łapek
...i jakoś mi się tak same oczy otwierają i zamykają szybciutko
...
...napał na 'the grimm brothers'
...matt damon + monica belucci w baśniowym klimacie
...całe moje dzieciństwo
...
...a poza tym ?
...garściami łykam 'monastyr' moi mili
...bo taki se fajny system trzewiczek wydał z oraczem, że
...głowa mała (mam zapłon co ?)
...
...a jak juz jesteśmy przy erpegach i innych takich
...to grzechem śmiertelnym byłoby nie wspomnieć o tym:

...w czym się normalnie prawie zakochałem
...coś jakby świeży wiatr znad oceanu
...i jakoś chyba młodszy od razu się czuję
...szykuje się maskarada reload krótko mówiąc
...a to dobrze się składa, bo i tak chciałem duuużo zmienić
...w końcu trzeba by było pokazać pazurki
...i zadbać trochę o emocjonalny masaż serca dla moich drogich fascynatów strachu w wydaniu fabularnym
...trzeba będzie tylko obudzić na nowo te bestie ;)
...
...tyle na teraz
...szybka piłka
...
...a ja zaczynam sie pakować do domu
...może w końcu dzisiaj się wyśpię jakoś konkretnie i...
...może zjem coś tak jakoś...
...konkretniej ;P
...
...muzyka na dziś ?
...'drawing restraint 9' soundtrack mojej ulubionej islandki
...bo tak myślę, że to chyba dobra muzyka do spania będzie
...
...zostawię Wam tu takie cuś fajnego jeszcze i spadam

...cudowna stronka
...
...see yah i adeosz !
...
...ps. ...te zmiany to z nudów ;) chyba baby mi trzeba ;P
...
2005-07-28 00:26:32

czyli:
...e-mail, szklanka mleka i modlitwa z kradzionych słów
...
...reasumując:
...
...11:47 - przedpopołudniowy sen
...w wolnym tłumaczeniu ?
...cih: red sofa surfer w pozycji embrionalnej
...
...nadmiar kawy i papierosów
...nadmiar światła w typie low radiation aspect
...nadmiar głuchej ciszy
...
...7:12 - stygnąca przedsenna kawa
...7 jajek na tanim maśle i skrajna awitaminoza
...jvc on + maximum level volume
...oczekiwanie
...
'napiszę coś w pięć minut
tyle to czas ma
by w 5 minut sensu
dodefiniowała kartka
w kaskach nas dwóch
budzik na dwustu
siemasz belfegor
witaj w krainie głupców
zero uwag
trzy setki - hajabuza
gdybym mógł ziom
to zapaliłbym szluga
długa wiązka świateł
wierzę wciąż, że się uda
na uspokojenie blue bound
myśli miażdżą
z piskiem przed mazdą
przed nią
patrol za chłystkiem
my ? - rura
wniosek ? - pierdol policję
dwie paki i szybciej
ospałym miastem
na psy to palcem
za ster wszystkie myśli i uwaga
i znów trzy zero zero
ka em na zegarach
mknie biała sztrzała
poczuj hałas
daj na opór manetki
czujesz strach ?
wrzuć na spokój tabletki
na polu nawierzchni
rządzą milimetry pajac
bo od szczekania
to zrobił ci się zajad
mijamy zajazd - sekunda
'mc-ścierwo stacja'
i kolejnego kundla rotacja
jak pod mariotem na kurwach
znów mamy trzysta
za nami policja
my zwiększamy dystans
bo nie zatrzyma nic nas
w drodze do raju...
gdzie pełno kajut
nie czaruj, bo dosyć już szamanów'
...
...fajne mam przedpopołudniowe sny nie ?
...średnio ambitne ?
...o 7.12 rano ?
...zanim dźwignę to o:
...to takie mam ambicje:
...
'mam ambicje, by być sobą
nie biegnę po żaden pierdolony zakazany owoc
w ulicy konwencji, ci luźni i spięci, słowo
przemija z wiatrem na rzecz nowej kadencji, ponoć
padnę, sam wiem i liczę się z tym
wciąż ćwiczę ten styl, by doskonalić teksty
choć żaden ze mnie Szekspir...
to jeszcze nie koniec
poszukiwań, szachownicę goniec kiwa
...proszę wybacz, tu silniejszy wygrywa
i to na tyle chyba, jak dotąd
los nie daje odpocząć
zwłaszcza poliglotom
no bo mowa to złoto
lecz nie białe
w imię ojca, i syna
ducha świętego
amen'...
...
...vielki bat dla adasia za te słowa
...bo są nie moje
...żeby nie było
...
...aha !
...jeszcze jedno
...p.s. dla gościa, co ma na drzwiach biura napis: 'mr. god'
...
...panie boże - ja do Ciebie kurde
...z takim małym prośbem normalnie
...weź zrób tak, żeby sie zrobiło
...tak fajnie jak ma się zrobić
...i żeby mi ten czas jakoś tak kurde
...szybciej leciał normalnie
...albo weź mi coś wymyśl do roboty
...bo mi zaczyna sadzić
...i to całkiem konkretnie
...eee
...a tak przy okazji ;)
...to gdybyś tam ten no jakoś
...do tej mojej prośby się
...przychylił, że tak się wyrażę
...całkiem już zacnie
...to tak
...w ramach bonusa urodzinowego
...zapodaj mi normalnie takim o:
...czymś he he ;)
...wtedy myślę, że
...na pewno szybciej się spotkamy ;P
...i se pogadamy w końcu zdeka
...wiesz ? tak w ramach promocji
...albo co ;P
...grzeczny w sumie tam czasem byłem ;)
...to tyle
...
...dobranoc
...
...
2005-07-25 04:41:07
...thing i should leave alone
...
...nieno ide !
...nie można wiecznie nie spać
...
...pax ! ;)
...
2005-07-24 17:35:23
...sunday calling : an impressions
...
made a meal and threw it up on sunday
i've - gotta lot of things to learn
said i would and i'll be leaving one day
before my heart starts to burn
so what's the matter with you ?
sing me somethin' new... don't you know
the cold and wind and rain don't know
they only seem to come and go away ?
times are hard when things have got no meanin'
i've found'a key upon the floor
maybe you and i will not believe in
the things we find behind the door
if you're leavin' will you take me with you
i'm tired of talking on my phone
there is one thing i can never give you
my heart can never be your home
stand by me - nobody knows the way it's gonna be
slip inside the eye of your mind
don't ya know you might find
a better place to play
you said that you've never been
but all the things that you've seen
they slowly fade away
so i'll start a revolution from my bed
'cuz you said the brains i had went to my head
step outside, summertime's in bloom
stand up beside the fireplace
take that look from off your face
u ain't ever gonna burn my heart out
take me to the place where you go
where nobody knows
where nobody knows if it's night or day
please don't put your life in the hands
of a rock and roll band
who'll throw it all away
what tongueless ghost of sin crept through my curtains ?
sailing on a sea of sweat on a stormy night
i think he don't got a name but i can't be certain
and in me he starts to confide
that my family don't seem so familiar
and my enemies all know my name
and if you hear me tap on your window
yer better get on yer knees and pray
panic is on the way !
my pulse pumps out a beat to the ghost dancer
my eyes are dead and my throat's like a big black hole
and if there's a god would he give another chancer
an hour to sing for his soul
paint no illusion, try to click with what'cha got
taste every potion 'cuz if you like yerself a lot
go let it out, go let it in, go let it out
life is precocious in a most peculiar way
sister 'sychosis don't got'a lot to say
she go let it out, she go let it in, she go let it out
is it any wonder why princes & kings
are clowns that caper in their sawdust rings
and ordinary people that are like you and me
we're the keepers of their destiny
maybe i don't really want to know
how your garden grows
i just want to fly lately did you ever feel the pain
in the morning rain
as it soaks it to the bone
maybe i just want to fly
i want to live i don't want to die
maybe i just want to breath
maybe i just don't believe
maybe you're the same as me
we see things they'll never see
you and i are gonna live forever
maybe i will never be
all the things that i want to be
but now is not the time to cry
now's the time to find out why
i think you're the same as me
we see things they'll never see
you and I are gonna live forever
we're gonna live forever
gonna live forever
live forever
forever !
...
...all this shit by noel gallagher
...
...
...'dla tych, co wiedzą, co mają wiedzieć'
...
...i jeszcze to:
...hehe
...niedziela
...bo taki wuaśnie mam kurwa śfietny nastrój dzisiaj
...
...manchester online
...
...peace !
...
2005-07-22 01:26:31
...appendix
...
...muzyka na chwile
...gdzieś poza czasem ?
...
...primo
...yasume - 'where we're from the birds sing a pretty song'
...japońska magia dźwięku i ciszy
...cudowny album
...secundo
...susumu yokota - cichy 'sakura' + wybitny 'sound of sky'
...lub 'jaku' krush'a - i 'split of sound' dla wyjadaczy
...i tertio
...aphex twin moi mili - 'drukqs' lub autechre - 'amber'
...
...
...wszystko
...
...a z rana ?
...afro celts - 'release' z panią o'connor
...lub 'pearls girl' i underworld na rozruszanie zakwasów
...tyle
...miłej zabawy i...
...
...mata ne !
...2 o'my people
...
2005-07-22 00:57:48
...królestwo myśli czyli noc poza czasem
...
...dzień wkurwu
...godzina magii i...
...czas głuchej pustki
...
...nie żebym stracił gdzieś humor
...w królestwie pozytywnych myśli
...nie żebym znów popadł w dyskurs
...sam z sobą, a jakże
...nie żebym się gdzieś zawiesił w przestrzeni lub poza
...zbyt długo
...lecz...
...
...sam nie wiem
...w to ostatnie to chyba sam nie wierzę nawet
...potrafię gdzieś zniknąć, czasem
...tak poza to 'tu i teraz' wraz z dźwiękiem
...gdzies zniknąć, odpłynąć w kłębach dymu przy zapalonym kloszu z papieru
...tak jakby
...
...szczególnie w tych zdjęciach z moher
...gdzieś, jakby nad brzegiem oceanu, z nogami nad przepaścią
...tak jakby w tej ciszy zupełnie i w wietrze od morza
...jakbym miał patrzeć gdzieś tam, gdzie łączą się z sobą
...dwa różne błękity
...a w dole
...klif rozszarpuje fale
...
...i następuje ta chwila gdy opada już popiół
...
...znów wiem, że jestem tu, teraz, a nie gdzie indziej i...
...wczoraj czy jutro
...pozostaje ten dźwięk, żółte tapety i światło monitora
...zaschnięta farba na płótnie, wosk
...i maska, bez oczu
...
...dźwięk ciszy, jak zawsze
...rodzi zbyt dużo myśli, zbyt mało snu i obserwację wskazówek
...durny wymysł biedaków i tych zniewolonych czasem
...
...raz jeszcze 'lucky strike' w czerwieni
...i gdzieś poza czasem
...poza tym wszystkim
...czas porcelany
...yasume
...
...dziś mam coś dla Was, bo nastrój mam wybitnie przestrzenny
...coś, co zrodziła chwila
...jak zawsze - wiem
...lecz inna może
...tak jakby
...
...tekst inny, a może
...jak wszystkie
...
...pax !
...
...a ja schowam się tutaj, gdzieś poza czasem
...
2005-07-18 02:25:35
...feel goOd inc.
...
...czyli dni mechanicznej pomarańczy
...
...nie nie moi mili państwo, to nie obłęd, ani żadne tam słabe dragi
...nazywa się to prosto
...czytajcie na głos nie zapominając o akcencie
...
...positive vibrations
...
...dudes !
...
...ya know what i mean ?
...
...czas ciszy - czas relaksu
...czas oczekiwania z uśmiechem na ustach
...i czas pomarańczy
...czas okiełznania myśli
...
...wydarzenia są w zasadzie nieistotne
...bo ponad wszystkim i tak wisi atmosfera pozytywu
...poprostu ;P
...
...gdyby nie ten delikatny ośrodkowo esemesowy klimat rozwieszony na nitkach pomiędzy krainą mgieł a krainą ogórków kiszonych, kilka sympatycznych historii o złodziejach i szpiegach, eksperymenty kulinarne i wieczory w pustym mieszkaniu z demoniczną lalką w kącie, znerwicowanym psem, sąsiadem przy kawie i papierosku, garstką zapaleńców fabularnych ze szklącymi się oczyma i ka dyszkami w łapkach, anielski spokój grabarza i wywracający słońce na drugą stronę głos gallagherów ni chuja nie wierzących w prawdę, i te właśnie trzy durne słowa z tytułu tej notki to można by...
...
...pierdolnąć sobie głową w ścianę
...
...
...tyle by mi zostało reszty
...
...ale nie
...czasami lepiej jest zamknąć oczy i...
...zaśpiewać sobie w duchu:
...
...i need to be myself
...i can't b no one else
...i'm feelin' supersonic
...give me gin & tonic
...u can have it all, but how much do u want it ?
+
...u make me laugh
...give me your autograph
...
...i wszystko od razu nabiera kolorków
...więc może povoludku
...
...
...windmill, windmill for the land
...learn forever hand in hand
...take it all in on your stride
...it is sticking, falling down
...love forever love is free
...let's turn forever you and me
...windmill, windmill for the land
...is everybody in?
...
...zaczęło się kontynuacją czasu monitorów
...
...deszczowa noc gdzieś 'poza światem'
...mr. hanks i paranoja z wielorybem + odpływający 'wilson'
...pocztowy robinson crusoe i anielskie szklane skrzydła
...i po raz kolejny kobieta jakich nie ma
...nie wierzę
...a nad polskim tytułem nawet nie chce mi się pastwić
...
...dalej ?
...głupota bananowych chłopców z 'midnight express'
...tureckie warunki akredytacyjne zamkniętych kurortów wypoczynkowych
...i całkiem sensowna okrutna penitencjarna historia, którą napisało życie
...wszystkie koty jednym głosem 'miaaau' na 'tak' - polecam
...
...24 h później 'pracowita' nocka przed 'spy game'
...i znowu mr. redford z mr. pitt'em przekonali smoka
...tłumaczeń nie komentujemy i oświadczamy, że nie odpowiadamy za treść komentarzy
...wyśmienite kreacje i błyskotliwy scenariusz, czyli spy action mode on
...reżyseria na najwyższym poziomie i ta atmosfera uciekającego czasu
...nicely !
...zdecydowanie kochamy takie filmy
...nie wspominając już o tej przepięknej miłości w bejrucie
...3 x na tak 'tak' jak na stodołach za sanacji
...
...potem courtney, bacon i miss charlize z mężem w całkiem niegłupich perturbacjach kidnapperskich, czyli
'trapped' lub po polskiemu '24 godziny'
...bez sensu
...dalej mr. willis jako przechuj negocjator in 'hostage'
...ze świetną czołówką rodem z 'sin city', ale biedą totalną w ujęciu globalnym
...ahaaa !
...no i oczyyywiiiście
...ta najlepsza, najmilsza i najfajniejsza część całegoego tortu
...moi mili państwo, fantastyczny wprost i wręcz fenomenalny
...'ocean's eleven'
...tadammm !
...zdecydowanie cudownie wiśniowa wisienka na samym szczycie słodkich słodkości kryjących gorzkawą nutę
tandety i filmowej chujozy jakiej toteż skosztowałem
...nie będę nic pisał - to trzeba zobaczyć
...ten film jest cackiem, jakim niestety już nie jest 'ocean's twelve'
...ale nie będę się pastwił - za dobry mam humor
...choć za scenę kanapową z ogromniastymi lampkami czerwonego wina daje oscara bez zająknięcia wątpliwego
...i gorąco polecam dowcip
...szczególnie wyśmienity aluzyjny i sytuacyjny
...albo pokochacie albo... no cóż...
...nie załapiecie - proste ;)
...
...a tak poza fabularyzmami to...
...gotuję ;)
...piszę
...macham stopą w takt muzyki
...nicolai alexandrovich eristoff nocą ;)
...strasze dzieci czachą i...
...odbieram esemesy
...
...śmieszne ?
...dobra - kto się zaśmiał ?
...
...śmiesznie nie jest - jest przyjemnie
...dobrze wiedzieć, że jest dobrze
...dobrze jest, być i dawać coś tak za nic
...z siebie
...podobno w przyrodzie nic nie ginie
...a jacyś tam hinduscy mądrale wykombinowali, że te fluidy co to z nas wychodzą, to i tak wracają do nas
potem, więc ?...
...nad czym się tu zastanawiać ?
...dobra karma, a jutro też jest jutro
...
...at next chapter ?
...plots control w duecie z ciurą obozową
...old world i przejmujemy ten lokal
...w końcu !
...czyli z mandżurskiego na Wasz:
...warhammer fantasy role play 'the second' ed.
...stary skład + goście, kombinacje i kostki
...albo el ej pi di i wariacje chińskie na wysokich szczeblach
...policyjne gierki prosto z miasta aniołów
...no co ? wakacje nie ?
...w sumie
...jakie by nie były
...
...a ja chcę nad morze - o !
...albo nie, gdzie indziej...
...kto ma wiedzieć ten wie gdzie
...
...peace !
...muzyka na lipiec ?
...
...'feel good inc.' by gorillaz - w kółko !
...akurat'na 'pomarańcza'
...czyli tajemnicza smutnooka młodzież co z haczykiem ma obuwie i z paskami odzież
+
...gallagher brothers 'don't believe the truth' - any !
...'turn up the sun', 'lyla', 'keep the dream alive' + 'a bell will ring'
...'let there be love' i 'love like a bomb'
...
...hmmmmmmmmmmm...
...też to widzicie ?
...
...chyba zacznę robić to świadomie
...kto wie
...może już to robię ;P
...
...'windmill, windmill for the land'...
...
...
...see yah !
...
2005-07-14 02:36:03
...a little trip into my dream
'imiona z grobów deszcz pozmywa'...
2005-07-10 01:37:24
...noc 'poza światem' + wieczór jalapeno
...
...noc chęci
...czasem jest tak, że chcesz coś napisać, a nie wiesz jak
...
...ten moment jest teraz
...minęło już sporo czasu od paranoi pokoju nr. 98, a ja wciąż mam wrażenie niespełnienia
...jakbym coś tam zostawił, albo...
...sam nie wiem
...
...teraz to widzę tak, jakby wszysto to było oplecione tą błyszczącą taśmą magnetofonową i zostało uśpione w tych zdjęciach
...przebrany sokół, te kapelusze, leżaki i poprzewracane zielone butelki
...zamrożone chwile, uśmiechy, twarze
...nadwrażliwość na światło
...open'er festival
...i dźwięk
...
...niespożytkowany potencjał
...gdzieś błądzę
...wciąż, i czekam
...?...
...ponad tym wszystkim szukam zdarzeń
...tych obcych, nie moich
...emocji i wzruszeń
...szukam i czekam
...
...to stąd chyba ten głód doznań i niespożytkowane chęci
...nie lubię czekania
...nie lubię marnowania czasu
...a wciąż mam wrażenie, że tak właśnie się dzieje
...że coś ucieka mi z każdym dniem gdzieś w kącie oka
...i tak godzina za godziną i dzień za dniem
...jak piasek przez palce
...ten czas
...
...tą pustą przestrzeń dobrze jest czymś wypełnić
...by nie popadać w martwicę
...by nie myśleć za dużo
...by nie kombinować na siłę
...spragniony obrazu, spragniony zdarzeń
...tłumię wyobraźnię
...i po co ?
...
...i z wolna nadrabiam zaległości
...te ostatnie dni - przed monitorami
...jakbym spragniony był tego światła w ciemności
...tych zdarzeń
...nie moich
...
...najpierw 'tożsamość' i 'rzeka tajemnic'
...jakby za jednym rzutem, w jednym dniu, po sobie
...o ile 'tożsamość' ma w sobie dynamizm, pomimo braku głębszych sensów i znaczeń to 'rzeka tajemnic' eastwood'a wydała mi się zmulona
...choć konsekwentna i prosta, nie przekombinowana
...ale nużąca, za długa, za spokojna
...opowieść o grzechach i konsekwencjach tychże
...historia żalu i siły jaką jest miłość i jej strata
...historia przyjaźni i bólu
...wytrawna, surowa, irlandzka
...bez pozytywnych zakończeń, bez ckliwych puent, bez gówna
...i wciskania kitu na siłę
...gdyby tylko te sceny były krótsze, szybsze, treściwe
...nie monotonne i głuche
...kreacje ?
...sean penn - rewelacyjny !
...przekonywujący
...uwierzyłem w te łzy
...konkret
...k. bacon - standard, bez rewelacji
...tim robbins - bezsens
...el. fishburne - jak z nie tej bajki
...puenta ? rewela - zaleciało makbetem
...gdzie są takie kobiety ?
...w irlandii ?
...to jadę
...
...'tożsamość' ?
...sprytna - coś mnie ujęło
...nie te numerki, nie te kreacje i nie ta niepewność
...bardziej ten deszcz, te słowa i zwroty akcji
...może ten człowiek na schodach - którego nie było ?
...może też to, że miałem już taki pomysł
...kiedyś
...miło się patrzy na własne wymysły
...ten podświat świadomości i jakby brak wyjścia
...brak opcji i podobieństwa
...filmidło - ze smaczkiem
...i scena śmierci - dialog rewela
...'widziałem Ciebie, w pomarańczowym gaju'
...śmierć w deszczu
...ta krew i błoto
...
...końcówka bez sensu
...przekombinowany idiotyzm
...i tania słabizna
...
...noc później 'dom latających sztyletów'
...zhanga yimou
...film - obraz
...przepiękny, plastyczny, szybki i...
...bezsensowny
...tani jak szczaw i zupki chińskie
...fabularna porażka i gniot, że szkoda gadać
...głupota jakich mało podpierana tanimi chwytami
...mix ogranych wątków gównianie splątany
...laliśmy z dziadem jak na 'mamy cię' majewskiego
...każdy każdego wkręcał jak leci
...ale przepiękny - jak cacko
...zdjęcia cudowne i błyskotliwe efekty
...kolory wspaniałe i ta gra w echa i taniec - konkret
...
...proponuję współpracę
...scenariusz: greenaway
...reżyseria: tarantino
...a technicy ze wschodu
...
...kolejno 'krucjata'
...czyli
...'bourne supremacy'
...'krucjata bourne'a' roberta ludluma
...niekończąca się opowieść o fenomenie tłumaczeń
...a poza tym ? fe no me nal ny !
...o !
...tłusty film szpiegowski
...imho - dla dużych chłopców
...szybki, płynny, logiczny, imponujący
...piękne zwroty akcji i dramat na wejściu
...nie przegadany, akcja jak w ciągłym biegu
...te sceny z ręki i niepokój w kadrze
...nagłe zrywy i nic ponad treścią
...zachowana konwencja, płynne przejścia pomiędzy miastami
...lotniska, samochody, karabiny i wywiad - klimat
...bez tłumaczenia, bez dookreślania, bez kitu i lania wody
...intryga o prostym zakończeniu i konsekwencjach posunięć
...ten film jest jak partia szachów grana na czas
...akcja - reakcja, czas, sens i płynność wydarzeń
...'cud - miód'
...i lubię damona
...
...na koniec norton + furlong
...nad polskim tytułem nie będę się pastwił
...choć ten ma chyba to drugie dno
...'american history x'
...film moralitet ? czy film przestroga ?
...a może jedno i drugie jak w 'head & shoulders' ?
...film o nazistach i o różnicach rasowych
...o nienawiści i ciemnocie, która z niej płynie
...a w którą tak łatwo można uwierzyć
...czy jednak o różnicach rasowych ?
...gdy tak jedni i drudzy noszą w sobie tą samą nienawiść
...film o tragedii i znów - konsekwencjach
...o tym jak szybko miłość zmienia się w nienawiść
...o tym jak ważne jest to kim jesteśmy
...i o tym jak ważne jest to, by w oczach tych, których kochamy być przewodnikiem lub drogą
...mnie nie powalił, choć kilka scen potrafi wzruszyć
...lubię furlonga, choć to nie depp ani hopkins
...mnie przekonuje i estetycznie jakoś oddaje tą postać
...a norton ?
...nie wierzę
...uwierzyłem mu zanim zmieniło go więzienie
...uwierzyłem w nienawiść i uwierzyłem w obłęd
...to chyba jedno, co udało mu się zagrać w tym filmie
...reszta jest słaba
...a jak na niego ?
...marna
...film treści + kilka fajnych ujęć
...zwolnione sceny i wymowne kadry
...plusem wspomnienia w czerni i bieli
...wzruszająca opowieść o przyczynach
...i tragedii
...
...tyle w ramach sprawozdań
...o idiotyzmach nie piszę, bo szkoda mi czasu
...choć było ich kilka
...np. 'mind hunters' - porażka
...
...dziś dzień nieporozumień
...czyli notka pisana na dwa razy
...choć całkiem dobrze sie zaczął
...kolejny dzień niespożytkowanych chęci
...i zmarnowany potencjał
...dzień ze spacerem w deszczu i z dzieckiem w wypożyczalni
...rozmowy w toku i popołudniowa kawa
...a noc ?
...nie tym razem
...'cast away' - nie inaczej
...i na razie tyle
...
...muzyka na dziś ?
...the hives i 'tyrannosaurus hives'
...'two-timing touch and broken bones' + 'walk idiot walk'
...a z rana ?
...pewnie znów 'decapitated' na wkurw z 'negation'
...lub jak dziś na luzie przy 'come with us' chemicznych
...
...pax !
...zagubionym w paradoksach
...
2005-07-06 02:13:24
...aha !
...
...jedna rzecz
...
...nie polecam nikomu po takim weekendzie tego filmu
...chyba, że ktoś chce sobie na maxa zepsuć mózg a przy okazji poznać rzeczywistość od innej strony świadomości
...z punktu widzenia autochtona z planety ogo w jedności z całym kosmosem że się tak wyrażę
...na przykład
...a jeśli tak
...to tym wszystkim śmiałkom polecam w takim razie video 'believe' chemicznych
...bo kiedy już raz zobaczysz robota, nic nie jest już takie samo
...peace !
...
...całe życie z wariatami nie ?
...
2005-07-06 02:09:35
...where do i start, where do i begin ?
...
...nie no, maaaaaaaax !
...moi drodzy
...tego po prostu nie da się opowiedzieć
...ale
...mogę spróbować
...no więc
...
...'tabasco tour'
...czyli:
...weekend pod znakiem robotów
...
...zdjęć będzie tyle, że braknie mi miejsca na dysku
...pokój 98, ściana płaczu i platynowy sombrero
...chemical brothers, sfrustrowani sąsiedzi i pajęczyna z taśmy magnetofonowej
...tak, tak, normalnie mam zepsuty mózg
...
...mało ?
...no to może od początku
...
...po pierwsze primo
...teraz już wiem, że czechowice-dziedzice to najdłuższe miasto w polsce
...kiedy już tam będziecie to błagam Was, na litość boską - nie poddawajcie się !
...gdzieś tam musi być jeszcze żywiec
...nawet jeśli nie będzie jeziora na mapie
...po drugie primo
...rozmowa o różowym winie 'ninja' w pociągu z jamniorem pod pachą jest lepsza od pilnowania psa i podlewania kwiatków - kurwa, zapomnieliśmy z miśkiem zrobić max nagrywek na jamniku - mic check - fuck !
...po trzecie primo i ultimo !
...jakby się ktoś pytał, to open'er festival od 1 lipca zostaje przeniesiony z gdyni do żywca normalnie
...i nie ma, że yo !
...wjazd obowiązkowo w platynowym sombrero, w oczojebnym różu, taśmie magnetofonowej na łbie lub innych ciekawych kombinacjach z dizajnem
...
...miejscówa była z gankiem proszę ja Was, z werandą znaczy lub innym tarasem
...jak na amerykańskich filmach, tylko fotela brakowało bujanego, pola z kukurydzą, kapelusza z trzciny cukrowej i strzelby pod pachą
...kibel na zewnątrz i normalnie same pająki
...telewizor na górze, ukryty zawór hydrauliczny
...kubki biura ochrony rządu i od chuja rekwizytów imprezowych
...normalnie mogę tam iść mieszkać już teraz, zaraz
...a zajęcia praktyczno techniczne zaliczyliśmy na pięć z plusem
...po takich wynalazkach od razu widać kto czytał młodego technika
...
...poza tym walczyliśmy z kielonem na planszy 'miliarda w rozumie', gdzie to osobiście zdemaskowałem niejakiego rogasia z doliny roztoki, a misiek w szale bojowym domagał się od krupiera sprawiedliwości, podczas gdy sam kręcił wały na tysiakach i kosił hajs na lewo
...to są jaja !
...no ja tam nie wiem, byłem krupierem nawet i podobno wygrałem jakąś tam grę jedną
...na nieświadomce co prawda będąc
...tak, jakby mnie nie było prawie, ale...
...co się nie da, jak się da ?
...byliśmy robotami a potem pająkami normalnie
...3.00 w nocy i duet: platynowy + ściana płaczu w akcji na werandzie
...maaax !
...leżałem na plecach i płakałem ze śmiechu
...i proszę mnie tu nie pytać dlaczego
...nie ma 'dlaczego' ! jak to 'dlaczego' ?
...też mam się pytać dlaczego to 98 piętro było ?
...jak można widzieć roboty poziomo ?
...i dlaczego w windzie też są schody kurde mol, strome takie ?
...bez sensu
...
...no i grałem se w scrabble
...ale to rano
...kobiety nawet ze szpona potrafią zrobić szponę, ale spoko
...normalnie zanitowana gra to była, same nity i włochy od 'włochów' na nogach
...no ale co się dziwić jak się gra na kacu w scrabble przy dźwiękach ankh i innych psychotropic transcendentalów - pełen luz
...'przeze mnie droga w wiekuiste męki'
...jakieś pytania ?
...dj normalnie wyszedł z siebie i stanął obok
...totalna dyktatura magnetofonowa
...
...i te no, jajka robiłem, jajecznicę znaczy
...a ściślej ? cebulę z jajecznicą, no ale
...nikt nie dramatyzował raczej
...
...akcja grill + wściekłe psy i pełna integracja proszę państwa
...a śmieci też jeżdżą autobusami na janka
...
...muzyka na dziś w okolicach żywca ?
...'where do i begin' z 'dig your own hole' chemicznych
...'block rockin' beats', 'piku' i 'setting sun'
...potem gdzieś tam jakieś 'guerilla radio' i 'mic check' rejdżów i 'wildhoney' na nieświadomce na leżaku
...a tak poza scenariuszem to 'the test' chemicznych z flecikiem czesława
...i styyyka !
...
2005-06-30 12:45:49
...tabasco tour, czyli plan kulturnie doskonały
...
...i stało się
...ktoś oswoił smoka
...mało tego
...mógłby spać tuż obok, ufnie
...
...niby takie to było niemożliwe
...a jednak
...
...wystarczyło wyobrazić sobie psa i wypić sofię
...grubo po północy i uprowadzić klucze do krainy mgieł - banał !
...
...a tak poza scenariuszem to po raz kolejny upewniam się w przekonaniu, że wszyscy jesteśmy dziećmi popieprzonego paradoksu i na te paradoksy będziemy zdani już chyba do usranej śmierci
...wszyscy
...bo 'tutaj' chyba nie da się inaczej
...
...a w ramach szkolenia z praktycznej znajomości paradoksu polecam Wam 'terminal' moi drodzy parafianie
...widzieli ?
...jak widzieli, to już wiedzą o co mnie chodzi
...a jak nie widzieli, to sami jeszcze nie wiedzą jaką krzywdę sobie wyrządzili i lepiej niech idą i obejrzą se normalnie, bo to zacny film normalnie jest proszę ja Was
...i uczy ludzi kurde mądrych rzeczy przy okazji
...na ten przykład, co tak naprawdę jest ważne, czyli kurs praktycznej znajomości rzeczy ważnych odsłona
pięćtysięcyosiemsetpięśdziesiątaósma
...i bardzo dobrze !
...bo do ludzi i tak za chiny ludowe to nie dociera, więc niech robią takie filmy ciągle, wciąż i bez przerwy
...ja się nie obrażę
...może ktoś w końcu zajarzy ile to może zrobić dla drugiego człowieka inny mały człowiek z mopem proszę ja Was, jak ważna jest obietnica i ile może znaczyć jeden podpis na wizytówce, jakie emocje potrafi wzbudzić odrobina jazz'u, świeżo umyta podłoga i nudna książka o napoleonie
...ile to nam chwil ucieka przez palce i ile osób odchodzi już na zawsze przez naszą dupowatą nieopatrzność, durne zasady i ambicjonalne misje życia
...a poza tym przekona się taki delikwent, że grać w pokera warto nie tylko o majtki cher a nawet o gumowego marlina, co to można zrobic dla kogoś z nudów na lotnisku i w jaki sposób kupić sobie gajer 'hugo boss'a, śpiąc nieomal w schowku na szczotki
...da się ?
...a i owszem
...opanujcie drganie łydek - niczego Wam nie zepsułem
...to dopiero początek tego, co w tym filmie znajdziecie - polecam !
...no chyba, że ktoś nie lubi pozytywnych filmów
...
...zupełnie z innej beczki natomiast jest taki mądry film o tolerancji chociażby i ludzkiej niekumacji, pysze i pierdolonej zawiści, trwającej od nieszczęsnej pierwszej wyprawy krzyżowej
...tak, tak, 'kingdom of heaven'
...nawet ładny film powiem szczerze, choć tytuł gówniany, a polski jeszcze gorszy
...nie będę sie pastwił, bo film podobał mi się kurde no
...i nawet ten śliczny pan kowal, człowiek orkiestra normalnie, jak to ktoś kiedyś powiedział i to jego idiotycznie naiwne spotkanie z panem ojcem 'akurat' tuż po śmierci najukochańszej kobiety jego życia, nie przeszkodziło w tym, żeby zauważyć, że film to całkiem zacny jest
...tak, tak, najukochańszej, bo jeśli jeszcze nie wiecie istnieją i istnieć mogą se też inne 'ukochane kobiety życia', prócz tej jednej najukochańszej - taaaak - ja też się o tym dowiedziałem, z tego filmu właśnie, tak więc spoko
...ale miałem się nie znęcać
...nie no, ładnie jest polepiony, ładnie zagrany, efektowny, ciekawy i ogólnym ogółem no ładnie zrobiony
...a tak poza tym to film pana ridleya scotta - i tu siekierka dla niego, bo normalnie tak se myśle teraz, że od czasów 'conquest of paradise' nie widziałem tak zacnego filmu o średniowieczu - normalnie piątka z plusem
...a czemu o tym piszę ?
...bo baaaaaaardzo mi sie podobały dialogi proszę ja Was i kilka bardzo mądrych tekstów, które ten film zawierał, i całą ogólną puentę jaką został koniec końców ten filmik podsumowany
...no mądry film, naiwny, chwilami śmieszny, ale mądry
...a ja lubię mądre filmy
...
...no, a tak ogółem to spoko
...jutro o ósmej zero osiem na ten przykład katowice miasto, dworzec centralny, kurs na do żywiecką a'la altankę
...plan doskonały
...czyli w wolnym tłumaczeniu jak uprowadzić na nieświadomce w knieje ofiarę i zjeść z musztardą i ogólnie się integrować z kulturnymi ziomami uczelnianymi
...grillowanie, żywiec, wścieklaki + sos tabasco, akt drugi, scena druga
...jakies pytania ?
...koordynaty zakreślone szeroko, a śpiwór mam w kwiaty i spoko
...dla tych co wiedzą, co mają wiedzieć
...co się będzie działo ?
...nawet nie chcę myśleć
...
...szkoda tylko, że hmmm...
...no
...
...nie ważne, poczekam
...
...muzyka na dziś ?
...w ramach pozytywu gentleman moi drodzy i 'journey to jah' - 'runaway', 'empress' i 'jah ina yuh life'
+ 'intoxination' z 'confidence'
...a na wkurwa deftones - 'around the fur' i 'adrenaline'
...shove it !
...
...pax !
...
2005-06-24 03:01:23
...dragon lounge under the gypsy moon
...
...konnichiwa
...uwaga - będzie romantycznie
...hajimemashite
...niby 'bezsensu', a jednak
...jikan
...dzień zasadniczo zaczął się na dwa razy
...mokuyoubi
...i na dwa razy zapachem truskawek
...niby śmiesznie, a jednak
...dlatego, że zaczął się już w noc poprzednią
...na dwa razy
...mniej więcej o tej samej porze
...mniej więcej pod tym samym cygańskim księżycem
...mniej więcej tym samym delikatnym głosem
...meiko
...i naprawdę późnym 'rankiem'
...a potem o północy leżałem na piasku i patrzyłem w gwiazdy
...orion z syriuszem na swoim miejscu
...mogę spać spokojnie
...niby coś gdzieś, tam, pomiędzy, a jednak
...niby udało mi się w końcu pokazać światu moją małą lady in red
...niby coś tu, niby tam, niby ktoś coś, ale nie ważne
...kwiaty
...bo droga usłana była kwiatami, kirei
...dzikie róze, których strzegły psy
...i białe płatki opadające na chodnik
...
...a potem chyba coś obudziliśmy śmiechem
...przyglądał nam się z daleka
...jak zawsze, jednym tylko okiem
...patrzył
...nawet wtedy, gdy pod osłoną nocy uprowadziłem różę
...nawet wtedy, gdy ujadały psy
...nawet wtedy, gdy po raz pierwszy spotkały się smoki - samui
...milczał jak zawsze
...i patrzył
...woda w jeziorze była ciepła
...a ja z piaskiem we włosach paliłem papierosy
...ike
...'bezsensu' ?
...a jednak
...
...spacer w kapturach i piasek w butach
...nieśmiała noc czarnych kotów
...a on strzegł mnie, kiedy wracałem
...
...a muzyka ?
...w słońcu 'flip the switch', 'out of control' i 'saint of me' stones'ów
...pod gwiazdami 'thief in the night', 'anybody seen my baby ?' i 'already over me' z 'bridges to babylon' lub 'voodoo lounge' with 'love is strong' moi drodzy
...a na dobranoc ?
...'urami bushi' i 'flower of carnage' meiko
...
...bo w tej pani nie można się nie zakochać
...
...arigato i...
...mata ne ziomale !
...
2005-06-20 02:32:35
...to są jaja !
...
...znacie tego pana ?
...ów pan ma na imię 'zonk'
...
...pfff ! ;)
...
...kupa śmiacia normalnie
...inaczej po prostu chyba nie da się tego opisać
...zaraz Wam przedstawię paranoję dnia dzisiejszego i wyjaśnię dlaczegóż to ten pan na wejściu jest tak istotny dla całej sprawy
...a mianowicie przedstawię Wam 'rozmowę' z moją sąsiadką z góry na korytarzu o godzinie 23.27
...tak, tak - 'rozmowę' - postarajcie się zapamiętać to słowo
...a więc: 'kamera ? akcja !'
...
...w ramach didaskaliów napiszę Wam, że była 23.20
...w pokoju siedzę ja, brat i 'prawdopodobnie' przyszła żona brata, siostra z gipsem na nodze i pies, znaczy psica bez oka
...pijemy sobie elegancko heniusie i palimy papierochy
...w tle na przemian - meiko i charlie feathers na dżejwisie
...świece
...
...wtem !
...do pokoju mego zacnego wchodzi pani matka na luzaku i mówi mi tak:
...- hono !
...no to jej odpowiadam:
...- osohozi ?
...pani matka wtenczas:
...- ić no se synek na górę do sąsiada i weź no se z nim pogadaj, bo może śpi se i nie widzi co jest grane i weź tam go uświadom, że nas zalewa
...i w tym momencie pokazuje mi średnio zacny wodny zaciek na suficie w kuchni
...gdyby to było kino koreańskie to w tym momencie powinniśmy zrobić błyskawiczny najazd na twarze naszych bohaterów, tym samym ukazując napiętą niezwykłym grymasem konsternacji mimikę ich twarzy i uzmysławiając widzowi tragizm sytuacyjny - tfu ! - dramatyzm znaczy
...tragizm będzie potem
...żeby było już na maxa tandetnie to powinna się włączyć 'wtem' jakaś muzyka 'z dupy' czyli jakaś taka z tych wszystkich filmów gangsterkich w stylu 'crime story' czy inne tam 'czarne kapelusze' albo najlepiej jakiś motyw ze spagetti westernów w stylu ennio morricone cy cuś, gwizdy znaczy
...nieno luz - ide
...wszedłem na schody, odnalazłem dzwonka, dzwonię
...raz
...ni chuja
...dwa
...słyszę zamki
...spoko
...w stronę drzwi dziarsko zmierza pani, do widoku której w windzie zdążyłem się przez ponad piętnaście lat już przyzwyczaić i oswoić jakby
...drzwi się otwierają i...
...- dobry wieczór (znaczy powiedziałem, tfu ! - powiedzieć zdążyłem)
...a pani mi na to:
...- nie, nie, nie ! - to u was są wiecznie jakieś stuki puki, dziecko płacze, a jak rok temu robiliście remont u siebie w kuchni to ja ani nic w kuchni zrobić nie mogłam u siebie, ani nic, i w ogóle rurki pękły i kuli coś tam u was cały dzień i łomot leciał, i usiedzieć się nie dało, nie !
...- eee - ale...
...- nie, że ale ! - to u was jakieś rurki pękły na tym, no, na poziomie podłogi i woda szła i sąsiedzi z dołu przychodzili do nas i darli morde, tak !
...- przepraszam, ale czy pani w ogóle wie, po co ja tak właściwie tu przyszedłem ?
...tak, wiem ! - doskonale synku, ty jesteś jeszcze młody i za smarkaty byłeś, żeby pamiętać, a ja pamiętam wszystko, nie ma ! nic !
...i tu pani spod numeru 129 zamyka mi szklane drzwi przed nosem, odwraca się na pięcie i dziarsko zmierza w stronę swojej hacjendy
...nerwa mnie 'wtem' wzięła i se myśle, 'co mi tu baba będzie jak nawet nic kurde zdążyć nie powiedziałem - tfu ! powiedzieć nie zdążyłem' to uniosłem sie i gromkim głosem przez te drzwi sype:
...- proszę panią ! ('kurwa mać' chciałem bardzo tu dodać, ale nie wypadało) ale pani nas zalewa !
...pani drugi raz odwróciła się na pięcie, otworzyła szklane drzwi i wali:
...- nie, nie, nie ! - to u was rurki pękają i woda idzie, a to nie moja wina gówniarzu !
...zamknęła pani drzwi i czmychnęła w stronę drzwi do hacjendy
...co prawda wyprowadziło mnie to zdeka z równowagi, więc zdecydowany i pewny własnych intencji odliczylem do dziesięciu jak nakazuje podręcznik ustawowego nerwicowca i postanowiłem po raz wtóry nacisnąć guzik z wdzięcznym podpisem '129'
...po chwili otworzyły się drzwi, a z nich pani ze szlugiem w zębach wystrzeliła jak z katapulty w stronę oszklonych grodzi korytarza
...otworzyła grodzie i jedzie:
...- posłuchaj mnie tu gówniarzu ! lepiej sprawdźcie sobie u siebie czy wam się nic nie leje, bo to wam wiecznie coś pęka ! a sąsiedzi do was nie przychodzą, tylko wiecznie do mnie ! rozumiesz ? tak !
...- a pani mnie rozumie ?
...- doskonale !
...- świetnie, znaczy bez słów ? pani wie o co mi chodzi zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć ? fajnie
...- nie wiem ! nie interesuje mnie to ! ze spółdzielni niech przyjadą i niech u was kują ! u mnie jest sucho ! i mi tu więcej nie dzwonić !
...[jeb !] - w tym momencie pani pierdolnęła z hukiem szklanymi drzwiami
...strzeliłem karpia, zszedłem na dół do pani matki i przedstawiłem sytuację - pani matka wstała, poprawiła włos i kieckę w paski i elegancko i kulturnie podreptała se na górę - tam stanęła grzecznie przed drzwiami ze szkła i nacisnęła normalnie guzik:
...- dobry wieczór pani - ja przychodzę...
...- tak wiem !
...- ...więc ja przychodzę pokojowo, nie z krzykiem, ani z oskarżeniami, bałam się, że może państwo śpicie i nie wiecie, a tam się leje...
...- wiemy ! - to u pani ciągle są jakieś trzaski i łomoty ! nie moja wina, u siebie niech sobie pani sprawdzi rurki jak się leje !
...- ale proszę panią, mnie kapie z sufitu woda na głowę...
...- i co z tego ? to co pani ode mnie chce ? niech pani dzwoni do spółdzielni ! to u was rurki pękają wiecznie i zalewają !
...- to znaczy jak ? rurki pękają i woda idzie w górę ? do pani ? i panią zalewa ?...
...- tak !
...- to znaczy źródło wybija ? że woda idzie w górę, a nie w dół ? jakby coś pękło, to chyba normalne, że sąsiad z dołu by do mnie od razu przybiegł...
...- nie interesuje mnie to, niech se pani sprawdzi u siebie czy się nie leje, ja wiem wszystko, pamiętam, u pani są wiecznie jakies trzaski i puki jest druga w nocy i ja wstaję o piątej i to tam się coś dzieje, niech pani se tam sprawdzi ! i niech mi tu pani nie dzwoni ! [jeb !]
...szklane drzwi się zatrzasnęły
...reakcja pani matki ? zestaw karpii nr.4
...spojrzała na mnie pytająco, a nad jej głową zawisł znak zapytania w chmurce, a obok tekst 'ososikurfahozi ?'
...
...jakieś pytania ?
...ja tam nie wiem, nie znam się, bo mi rurki wiecznie pękają, stuki puki są i dzieci płaczą
...a to, że woda mi napierdala z sufitu to już sprawa dla muldera i scully, bo ja tam w życiu nie widziałem, żeby nośną ścianą zbrojoną kurwa drutem grubszym od palca spływała deszczówka z dachu w wieżowcu kurwisz mać piętnastopiętrowym, no ale...
...
...przecież to wiecznie my jesteśmy pojebani a świat wokoło najzupełniej w świecie normalny jak niby nigdy nic
...jak się okazuje te paradoksy to normalnie jest już standard
...cud, że my tu jeszcze grawitację kurwa mamy
...
...see ya !
...muzyka na dziś ?
...ostry i 'jazz w wolnych chwilach'
...'blok, jak blok, żadne cudo, te słowa są dedykowane ludziom'
...
2005-06-19 18:08:54
...aha !
...a tu macie moi mili takie fajne coś
...żeby nie było, że o-ren ishii wzięła się tak niewiadomo skąd
...bo tak by the way to kreacja lucy liu to tylko tarantinowska wersja lady snowblood
...z tą panią w tytułowej roli
...tadaaam !
...tak tak moi państwo - meiko kaji
...ha !
2005-06-18 18:36:24
...krew na śniegu, czyli noc usłana popcornem
...grrr
...no proszę, proszę:
...NO KLIKNIJ SE MNIE !...
...a to stąd, że mi notkę wpierdoliło i musiałem pisać to dwa razy
...yhy - ehem
...ten no - maraton znaczy
...nocny, filmowy, konkret
...jak było ?
...nieeeeeeeno ! to się nie da opisać
...cute
...naprawdę było słodko
...baaardzo przyjemnie i rodzinnie, ciastkowato, pifkowato i deszczowo - o !
...tak było !
...hmmm
...noi mmmmichałłłłł - miauuu zwierzaku ! ;)
...chciał się przede mna ukryć - pfff... to se ne da !
...a więc był tarantino proszę państwa - 'kill bill' vol.1 + vol.2 - podstawa
...'oldboy' - z racji grand prix jakie otrzymał od tarantino i takie tam
...a premierowo oszywiście 'sin city' - i to właśnie jest bajer !
...noi masakryczna masa masywnych zajść przed, pomiędzy i w trakcie całej enemefowej szopki w heliosie - cud, miód, orzeszki, chcę więcej !
...a w oldboyowej przerwie na papieroska dostałem nawet różowym maziakiem autograf na wnętrzu dłoni za inwencję twórczą na schodach ruchomych ;)
...nie, niestety nie od michała
...od dwóch miłych pań, które to stwierdziły, kierując się w dół schodami jadącymi w górę, że 'pan jest nie fair', bo idzie se na łatwiznę i zjeżdża se kurde w dół na relaksie ustawowo, i że nie ładnie tak
...okazało się, że tak naprawdę schody jadące w dół w kwestii zabawy fair play zobowiązują do przemieszczania się w kierunku przeciwnym do zamierzonego
...oczywiście tak, by móc zsynchronizować się gdzieś w połowie drogi z sąsiadkami na schodach obok, opowiedzieć kilka idiotycznych dowcipów ze stajni ciętych ripost wujka mariana i porozmawiać przy tym zacnie po francusku - fajnie nie ?
...nawet nie wiedziałem, że double pack okocimia palonego wyzwala we mnie taki potencjał możliwości twórczych - no proszę
...poza tym kampanii popcornowej vol.1 (kill billowo musi być przecież) podsumować i ogarnąć jednoznacznie się poprostu nie da - ja się zgubiłem w notowaniach kiedy to mój zacny kompan w barwach maskujących począł się czołgać w kierunku wprost przerażonej pani w różu i pax między filmofany !
...zresztą, była to tylko sparingowo-pokojowa misja treningowa, że tak się wyrażę
...a gdyby faktycznie na końcu przyszedł napięty pan z ochrony i zlecił nam wszystkim biednym maratończykom forumowym pochłonięcie otworami gębowymi wszystkich pocisków odbitych i zagubionych na podłodze rykoszetem to myślę, że i tak byłby bezbronny wobec naporu fali gromkiego śmiechu i aplauzu z naszej skromnej strony - argument decydujący, a jakże
...mrrr - zresztą, my - koty - pożeramy pociski tylko w locie
...a skoro zostałem honorowym kotem wywścieczki to nie mogło się tam obyć bez skromnego 'hator hator' i różnych innych trików towarzyskich
...no dobra - a w kwestii kinematograficznej ? hmmm...
...wejście 'odboy'em tej nocy to był definitywnie udany pomysł - musiałem od stefa dostać popcornem w oko na maratonie, żeby w końcu załapać o co w ogóle biega w tym filmie i kurde chyba se nawet analizę napiszę
...to będzie system szok, bo moja teoria z panią hipnotyzerką sprawdziła się w 100% proszę ja Was - krótko mówiąc ten film to koszmar, bo niczym innym jak koszmarem właśnie jest - ups !
...i znów powiedziałem za dużo ?
...tak właśnie myślę - pani hipnotyzerka czytając to pewnie klaska w dłonie, albo chyli czoła przed tak zacnym zdemaskowaniem owego poetyckiego okrucieństwa jakim jest ten 'oldboy' cały
...a ! i teraz to już wiem na pewno, że ten film mi się podoba
...co do 'sin city' to, szczerze mówiąc, obstawiałem by był ostatni - niestety nie był, i koniec końców o mało nie usnąłem na vol.2 w trakcie rozpieprzania od środka w drobny mak trumny ciosem pai meia
...'sin city' ? cudo !
...wyrafinowanie prześliczny i przesprytnie przegustowny w całej swej apoteozie kiczu jaki wali z ekranu prosto w oczy przetwardymi gadkami i przegangsterskimi karkołomnymi akcjami - brutalny, krwisty, gustowny i zaskakujący - szczyt szczytów w tej stylistyce - parada cwaniaków i miszczów świata w czerni i bieli - jak dla mnie najlepiej oddane realia komiksowe ze wszystkich dotychczasowych adaptacji komiksowych opowieści
...'vol. 1' ? - chyba nic nie muszę mówić ?
...'as you leader' + santa esmeralda vs. meiko kaji w scenie finałowej są nie do pobicia !
...poprostu kocham ten film !
...i 'vol. 2' - czyli: 'zatrułam jego rybę' ;)
...nie każdy chyba odbiera ten film na poziomie odpowiedniej dawki ironii i cynizmu - 'test ciążowy' - nie mam pytań !
...ogółem - cała ta noc jak dla mnie moi mili państwo to mistrzostwo
...w skali szkolnej na 7 z +
...nicely
...
...gorąco polecam wszystkim tym niezenemefowanym fanom kina i innym nocnym markom
...tyle w ramach wczorajszych zajść w kato
...a teraz to ja idę szukać truskawek, bo...a zresztą - co wam będę gadał
...takie tam, młodzieżowe ;)
...
...muzyka na dziś ? santa esmeralda i tomoyashu hotei, meiko kaji i zamfir, charlie feathers, luis bacalov i the 5,6,7,8's - czyli w wolnym tłumaczeniu z tarantinowskiego dialektu fanatyków ścieżka dźwiękowa do zemsty panny młodej & ode to queen of crime council - respect !
...'as you leader...' ;)
...eee - jaka jest dobra muzyka do truskawek ?
...sinatra ?
...c yah !
...
2005-06-14 00:13:00
...lego system, czyli kieszenie pełne czereśni
...
'rock and roll umarł (?)
rock jest martwy stary (?)
po co kończysz to piwo ?
masz karabin zamiast gitary (?)
ja kieszenie pełne czereśni
...
hej hej !
jak nazywa się Twój bóg ?
na imię ma zgiełk, przypadek ?
czy przepaść ?
...
...tjaaa
...co by nie powiedzieć, nadejszla pomna chwila kolejnej spowiedzi
...i co najlepsze, wcale nie wymuszonej, że niby z obowiązku znaczy
...chwila absolutnie osobistej spowiedzi
...kto wie o czym mówię, już wyłuskał co mam we łbie z inicjałów powyższej brewerii - prosta sprawa - we łbie pożar morza i znów niespożytkowany potencjał chęci, który postaram się jakoś na chwilę Wam uporządkować
...a tak poza scenariuszem to mam wyjątkowo dobry humor ze względu na wydarzenia ostatnich dni i ogólnie pozytywną karmę jaką przyniósł ze sobą, niewiadomo skąd pewien ślepy pan wędrowny masażysta, banda ześwirowanych miejskich akrobatów i telefon od 'ringa'
...płatki kukurydziane o 5-tej rano, rajdowa łódź z klocków lego, spacer w kapturze przez park i żywiec na ławce przed blokiem
...krótko mówiąc japońsko-francuska noc filmowa i takie tam ckliwe banały są w stanie każdemu z mojego gatunku wyśmienicie poprawić nastrój
...należało mi się myślę - at last
...po raz kolejny chylę czoła przed japońską perfekcją w kinematografii
...po raz kolejny luc besson bezprecedensowo zdobył mój miecz za dynamikę
...i po raz kolejny przekonałem się na własnej skórze ile to warta jest opinia 'innych'
...tyle
...a poza tym smok fotografuje chmury - tak, tak - moja nowa zajawka
...chmury, księżyc, wschody i zachody - coś jakby osobisty kult solarny
...jak dotąd ukochałem sobie światła i twarze, a jak się okazało bezczelnie zapomniałem o tych dwóch najważniejszych światłach tego świata
...koniec końców, zaległości nadrobione i zrobili ze mnie honorowego kota piątkowej wyprawy do kato - 'hator hator'
...nawet mam się czym pochwalić, ale na wszystko przyjdzie czas i pora
...nie teraz
...jadąc dalej w przeszłe dni to szkoda byłoby pominąć fakt odwiedzin, jakie mi złożył pewien zacny pan emigrant, co to wyemigrował do krainy mgieł zeszłego lata, a z którym to się wręcz wychowywałem za gówniarza - tak więc nicely
...szkoda tylko, że tak wszystko zmienia się z dnia na dzień, czas jak dym spierdala nam przez palce, a my nie mamy wciąż tych samych 12 lat i poza chwilą 'przy herbacie ze świstakiem' niewiele mamy czasu dla siebie - cóż, szkoda
...dziś rano na ten przykład, o godzinie 5.00, po wszelkich zabójczych masażystach, ringach, szalonych koniach i imponujących pościgach po dachach usiadłem sobie w kuchni przy tależu z płatkami kukurydzianymi, mlekiem i...
...klockami lego
...
...zbudowałem proszę ja Was piracką łódź rajdową z kamerą na dziobie, bez żagli, ale z banderą potępieńca i kolumnami na rufie
...była tam papuga, kielich i stateczniki zrobione z drzwi do jakiegoś tam pueblo korsarzy
...gostek w łodzi miał 'szyk' dandysa, włosy roztrzepane, koszulkę w paski i wyjebane w kosmos buty z małych czerwonych klocków
...piracką czapkę jak kapitan hook i jedną czarną rękę
...na łodzi były trofea i głowy 'pokonanych' wrogów, silnik odrzutowy i...
...i jedno tylko miejsce...
...
...zmiękły mi kolana
...poczułem nagle to, o czym było parę linijek wyżej
...nie wiem jak to opisać - lego metafora 24 lat ?
...znów miałem te 12 lat, znów te śmieszne płatki tak samo smakowały, znów przypomniałem sobie to wszystko o czym się wtedy marzyło
...czar chwil przeszłych
...epifania resorakowych chwil spod znaku klocków lego
...coś nie do opisania - coś za bardzo intymnego
...tego nie odbierze nam nikt
...
...a chwilę potem jak na fast forward video mode mignęło mi kolejne dwanaście lat
...aż do dziś
...
...osobista kartoteka chwil
...w sekundzie stanęło mi przed oczami dwanaście lat marzeń, dwanaście lat poszukiwania swojego miejsca, dwanaście lat w drodze
...wszystkie miejsca, wszystkie twarze, wszystkie ukochane spojrzenia i uśmiechy i każdy dreszcz
...wszystkie chwile, gdy chciałem zabić i obiecywałem sobie to każdego dnia
...wszystkie porażki i najmniejszą radość w tych ulotnych momentach
...do dziś
...
...a dzisiaj co ?
...czy naprawdę nie ma opcji ?
...czy naprawdę brakuje sił, gdy żygać mi się chce na każdym kroku ?
...czy naprawdę jesteśmy już kim innym, niż te dwanaście lat temu ?
...czy naprawdę na tej zasranej łodzi jest jedno tylko miejsce ?
...
...i czy naprawdę zdobyliśmy to wszystko, o czym się wtedy marzyło ?
...
...ja wiem, a Wy ?
...jak nazywa się Wasz bóg ?
...
...a jeśli już rozmawiamy o mnie, to wciąż mam kieszenie pełne czereśni
...wciąż wiem gdzie jest to miejsce na końcu drogi
...wciąż wiem co się liczy
...i wiem jak to zdobyć
...
...muzyka na dziś ?
...pidżama porno - 'nienawidzę twojej generacji', 'outsider' i 'gdy zostajesz u mnie na noc' + 'tak jak teraz jest'
...a poza scenariuszem 'tokyo' pani lipnickiej i 'was zahlt' die toten hosen
...żegnam !
...
'po co mi mówisz, że gdzieś, ktoś na Ciebie czeka ?'
...
'tak jak teraz jest, chciałbym, aby było zawsze'
...
2005-06-08 15:30:20
...sanatorium pod klepsydrą
...
...no cóż, czerwiec okazuje się dla mnie najwyraźniej okresem totalnej bezproduktywności niestety
...gabryś, wraz ze swoim odejściem zabrał źródło energii jaką mnie obdarzył
...od tego czasu nie ustaję w poszukiwaniu źródła pobudzającej energii
...to, co inspirujące energią na dziś dzień jest zbyt odległe
...a okres pomiędzy dzisiaj a przyszłymi dniami inspiracji wydaje się tak odległy, że mam wrażenie, że utknąłem gdzieś pomiędzy nieubłaganą rzeczywistością codzienności a tym wszystkim, co na mnie gdzieś tam czeka w zniecierpliwieniu
...sanatorium pod klepsydrą
...dzień za dniem, godzina za godziną, a czas jakby się zatrzymał
...nic nie jest takie jak ci się wydaje, a jeśli już jest, to tylko na chwilę
...brzmi to paradoksalnie, ale niestety jest wręcz namacalne
...masz takie wrażenie, że nic nie ma końca i nic się nie może zacząć
...kolejny żart uciekających sekund
...jakby ta niekończąca się chwila przed świtem, na który czekasz
...
...a wczoraj mógłbym zabić
...to był jeden z tych dni, gdy wszystko splata się na raz do kupy i wyciąga po ciebie ręce
...jakby z każdej strony ktoś cię szarpał za ubranie, za włosy, stał nad tobą i pociągał za sznurki, na których cię uwiesił
...nie znoszę tego
...wtedy nadchodzi gniew
...
...kiedy brakuje opcji, brakuje wyjść, nie możesz nic zrobić, każdy patrzy ci na ręce i czeka, a ty czujesz się jak na smyczy
...jakby od twojego błędu zależało nagle wszystko, jakby tylko ktoś na to czekał
...na błąd
...
...i możesz wtedy próbować, rwać się i wkurwiać, że chcesz, ale nie możesz
...albo
...
...zerwać w chuj sznurki
...odwrócić się, podnieść spuszczoną głowę
...spojrzeć im w oczy i pokazać kły
...
...muzyka na dziś: w kolejności - korn - 'shoots and ladders', 'freak on the leash', 'reclaim my place', 'did my time' i 'twist' + 'chi'
...polecam teksty
...jvc piszczy, bas + błękitne spirale
...terapia zakończona
...jonathan znów obudził coś we mnie
...a na wieczór sinatra i 'i won't dance' ;)

...riiispekt !
...
2005-06-04 20:52:16
...burza
...
...burza
...cuz no one now can make bad
...tjaaa
...tylko, jak to mówią - 'nie może padać cały czas...'
...

...dzień basu, czyli dzień a'la jonathan davis, korn i maximum volume jvc
...'make me bad', 'trash', 'somebody someone' i 'falling away from me'
...
...chodźmy w deszcz...
...
2005-06-04 02:04:32
...a na dobranoc ?
...
Come down, slowly
I’m waiting by your side
Come down, carefully
I’m waiting by your side
I’ll grab you when you fall
Down to the waking hours
Silents sweeps as golden corn
Down to the waking hours
How I wish that I could
Break into your dreams
Do I have the force I need
To break into your dreams
I hold you in my arms
Dimmed by scarlet morning red
I whisper in your ear
Do you dream of me ?
...
...dla niewtajemniczonych - tiamat - 'do you dream of me ?'
2005-06-04 01:57:44
...sens
...
...no proszę
...a jednak coś jeszcze jest mnie w stanie zaskoczyć czasem
...
...jak się okazuje, nie tak do końca walę w ten eter
...jak się okazuje, nie całkiem każdy ma dupie to, co próbuję mu przekazać z dobrej i w sumie nie
przymuszonej woli
...jak się okazuje, są jeszcze gdzieśtam jacyś ludzie podobni, którzy rozumieją niektóre rzeczy - nawet te pozornie niezrozumiałe dla innych
...i jak sie okazuje, nawet myślą sobie podobnie, tylko nic a nic o tym nie chcą wspominać i patrzą na nas i milczą
...
...to miłe, cholera, nawet nie wiecie jak bardzo to miłe
...
...z tym myśleniem chociażby to taki jest motyw, że nie dla każdego słowa są jednakowo ważne - dla jednych bardziej, dla innych mniej, dla trzecich są wszystkim, bo bez nich nic by nie mieli poprostu
...jedni za słowa są w stanie pokochać, inni cię znienawidzieć - pojebane to wszystko jest trochę, ale jakoś swojsko to brzmi, nieprawdaż ?
...i w ogóle to chyba wszyscy jesteśmy dziećmi tego jednego wielkiego popieprzonego paradoksu, który nas otacza
...bo jak inaczej nazwać to coś, w czym próbujemy żyć i nie zwariować codzień ?
...bo tego przecież nie bardzo da się nazwać miejscem
...bo niektórzy nawet nie wiedzą, gdzie jest to miejsce na mapie
...
...i tak
...jak się okazuje, niby cośtam sobie robimy, niby cośtam sobie myślimy i niby cośtam mówimy i jakośtam sobie żyjemy, po swojemu, inaczej i wydaje nam się, że jesteśmy tacy sobie superfajniście przejedyni i wyjątkowi, a z drugiej strony tak trochę czasem chujowo, że nie ma gdzieś obok kogoś, kto kuma w dwa, trzy słowa, a czasem i bez słów co jest poprostu grane
...to jak z tymi gwiezdnymi wojnami i częścią kolejną chociażby
...ten motyw jak to postrzegam sam ten film i jakie mam wrażenie jak siedzę w kinie i słyszę te miecze świetlne i ciągłe odgłosy blasterów
...śmieszna sprawa, ale czuję się tak, jakbym wciąż miał te dziesięć lat i siedzę tam z otwartą japą i lepszej radochy w tej chwili już nie ma
...jak widać, nie jestem w tym sam, są jeszcze tacy
...to tak jak z tymi tekstami, z wierszami chociażby, które piszemy sobie tam gdzieśtam, niby dla siebie, a w rzeczywistości wiadomo po co i dla kogo notujemy te myśli
...staramy sie uchwycić coś, co wydaje nam się wyjątkowe i niepowtarzalne
...intymne i ukryte gdzieś tam, przed wzrokiem tych innych
...a jednak ktoś w odpowiedzi napiszę nam potem dwa słowa tylko i wiemy już wszystko
...wiemy, że nie jesteśmy tam sami, w tych chwilach
...i to tak jak z tymi słowami, które mówimy tak, jak niby sobie a muzom
...a przecież jest jakby inaczej
...bo po coś to mówimy jednak, to nasza wiadomość, nasz komunikat
...tyle, że czasem trochę zakodowany, niejasny i zamotany
...i wydaje nam się, że tylko my potrafimy w podobnych słowach znajdować nadsensy i mnogości znaczeń, kody i ukryte w metaforach tajemne informacje, których nie potrafimy przekazać otwarcie i bez wstydu
...tak, tak, w tym też nie jesteśmy sami
...że tylko my dekodujemy te treści, łączymy w łańcuchy przyczynowo skutkowe i konotujemy te setki znaczeń
...kwas i zasada, akcja - reakcja, minusy i plusy
...ważymy, mierzymy, rozkładamy na części
...dochodzimy trafności sensów i prawdopodobieństwa wniosków naszej ukrytej nadwrażliwości na to coś, czego czasami nie potrafimy sami określić
...że tylko my umiemy poruszać się tymi chaotycznymi szlakami, jakie wyznaczają nasze schematy myślowe, skróty i wrodzone już skojarzenia
...że tylko my, w taki sam sposób, i nikt nie potrafi tak samo
...a jednak
...
...i teraz tylko pytanie jest jedno w tym wszystkim
...a gdyby ?
...gdyby choć raz, gdy tak się staje, spróbować ominąć te nasze opory i jakby bez wstydu i tej glupiej obawy 'wykrzyczeć' w twarz to wszystko, co właśnie myślimy ?
...gdyby tak olać pieprzone konwenanse, olac zasady i formuły grzeczne
...i pozwolić tym innym na szok i sprawdzić reakcję
...a po co ?
...by wiedzieć, mieć pewność
...by inni wiedzieli
...a my razem z nimi
...
...muzyka na dzisiaj ?

...die toten hosen - 'was zahlt', 'you're dead', 'bonnie and clyde', 'cocaine in my brain'
...i tiamat - 'wildhoney'...

...inaczej
...
2005-06-03 03:37:37
...aha
...
...no i miało być poważnie o szacunku i intymności
...i kupa
...coś nie mam dziś głowy do myślenia chyba
...
...a to 'aha' bo o czymś znowu zapomniałem
...24 lata i skleroza - sype się normalnie
...zapomniałem o takiej jednej małej rzeczy dla takiej jednej pani, co to chciała jechać zobaczyć manchester bez 'familiar to millions' oasis na uszach
...to tak a propos naszej rozmowy i w ogóle
...
...muzyka na dziś ?

...'receptura' pokahontaz - 'do amnezji', 'adrenalina' i 'nie ma czym oddychać'
...i w ogóle inne tam jakieś 'dirtchamber session' howlett'a

...see ya!
2005-06-03 03:05:43
...attitude, czyli gdyby to nie było na niby
...
...dzisiaj będzie o poważnych sprawach
...tak, tak - o szacunku chociażby
...kilka takich moich osobistych spostrzeżeń z ostatnich dni
...oczywiście skrótowo, no bo jakże by inaczej raczej ?
...chyba nudno nie będzie - zobaczymy
...
...na początek to może ja się pochwalę, bo kubek mam całkiem zacny
...z napisem 'uwaga - zły kot' proszę państwa
...tak, tak - oczywiście, że z garfieldem
...no i oczywiście, że z gościa autografem normalnie
...gdyby się ktoś pytał to 'tak, tak - oczywiście, że jestem fanem'
...tylko oczywiście, że nie tego pedalskiego trzyde z filmu
...bo to kapa nieziemska - profanacja - nie inaczej
...
...a czemu o szacunku chociażby ?
...bo to bardzo dobry temat
...czasami poprostu mam wrażenie, że niektórym się wydaje, iż szacunek polega na zachowaniu formalnych zasad kultury osobistej wobec niego i w drugą stronę, a tymczasem z tym szacunkiem to trochę inna bajka jest
...o szacunku i intymności będzie - o! - teraz sobie tak pomyślałem
...o intymności dlatego, że o tym też warto pamiętać przy szacunku
...znaczy o zachowaniu cudzej intymności
...i nazywając rzeczy po imieniu o 'niewpierdalaniusię' z butami w cudze sprawy
...znaczy w życie itepe itede
...
...pomylę się jak napiszę, że trzeba mieć przede wszystkim szacunek dla samego siebie ?
...chyba nie
...czasami w tym wszystkim poprostu (wiem ! - przypominam mądralom o polonistyce)
...czasami warto być choć przez chwilę egoistą
...a dlaczego ?
...ano, by nie stracić właśnie tego szacunku do samego siebie
...to moje osobiste spostrzeżenie po 24 latach tułaczki na tym 'łez padole'
...warto, bo nie traci się dystansu do siebie i do tego, co jest grane
...poza tym można wtedy łatwo ocenić sprawę, to i owo, i szybciutko oddzielić to, co dla mnie ważne i przyjemne od tego, co mam głęboko w pupalu i nie łykam, nie dotykam, nie uznaję - nie chcę, nie lubię, bo zgubię - wszystko
...druga sprawa to mediacja albo peer 2 peer - to modniejsze słowo
...no i bardziej trendy chyba - no uwielbiam to słowo
...znaczy taki fajny motyw z wymianą szacunku
...dajesz coś i dostajesz - taki myk
...jak nie dajesz - nie dostajesz - proste
...a jak dajesz i nie dostajesz - pierdol to, bo nie warto
...jeszcze prościej
...trzecia sprawa ?
...szacunek dla pań - to wyjątek, a więc i zasada
...mylę się ?
...jakby co, to proszę mnie poprawić
...nie ma go ?
...
...nie ma o czym gadać
...to już nie jest proste - to fundament
...gdyby ktoś chciał otwarcie polemizować w tej kwestii to zapraszam
...they call me spitfire
...warknij, a zadziała zapalnik
...w poniedziałki rozpłaszczam łapą
...a z paszczy ?
...300 megaton
...
...tyle w kwestii szacunku
...albo nie - jeszcze się poznęcam
...skoro nie chodzi o formalność kulturową, no to, o co ?
...o kumację ? o prawo do bezpiecznych 2 metrów osobistej przestrzeni ? tolerancję ?
...coś tak jakby
...plus jedna zasada
...jedni lubią rybki, a inni puste akwarium
...ja proszę pierogi z żywcem, koleś bigos z mlekiem, a marysia flaki z bordeaux
...ciotka kocha klapki, siostra szpilki, dziadek gumiaki, a ja conversy
...wolno im ?
...w sumie mogą, nie ? mają prawo
...i to by była właśnie nadperswazja jakby
...tym należy neutralizować kwasy
...taka to magiczna recetura, proszę ja Was jest
...
...a tak z innej beczki, to przekonałem się ostatnio, że jednak inni, znaczy ONI, czasami tam jednak myślą o nas sobie
...i tu ukłon proszę ja Was w stronę takiej miłej pani z kato za propozycję i zaproszenie normalnie na enemef zacny w heliosie
...byliście ?
...ja jeszcze nie - i zacznę wejściem smoka, że tak powiem, bo od raza z grubej rury - kill bill doublepack za jednym rzutem, oldboy kurcze pieczone i gwóźdź programu, żeby nie było - sin city, proszę ja Was
...a fszystko to za śmieszne pięniąchy - po prostu balet
...już trzaskam kreski na ścianie do godziny zero
...a siedemnastego 'hator hator - wale do kato'
...
...poza tym byłem dzisiaj z misją
...trochę spóźnioną, ale z całego serca szczerze
...kupiłem zabawków zdeka, ksiąszkę i słodkości i pojechałem se na drina z okazji dnia dziecka
...jakby nie było jestem ojcem kurde chrzestnym
...wyszło, że jebnąłem lalkę ze sklepu, bo pani krysia kasjerka olała kwestię z pikającym pikaczem przyczepianym do towaru w sklepie, co by toto pikało kiedy ktoś chce se coś tam zacnie jebnąć z hipermarketa
...i pikało nawet
...no ale
...olali to poprostu
...a już myśłalem, że wpadnie napięty pan z ochrony wezwany przez 'ksz ksz - szefie - ziom z paczkami, kwadrat wędlin - ksz ksz - kasa numer pietnaście znaczy - ksz ksz - sprawdzam co jest grane - ksz ksz - ubepieczaj mnie - wchodzę' innego agenta smitha
...niestety - luz blus - stwierdzili chyba, że wzbudzam zaufania całą kupę
...tak było
...i nawet bawarkę śliczną widziałem przed sklepem
...na niskoprofilufkach w chromie
...kurde kupie se
...albo nie - cebeerke se kupie er er zikshundat 'do szybkiego podróżowania'
...
...i gdyby mnie tylko łeb nie napierdalał dzień cały
...gdyby nie to, że spałem 15 godzin w betach, to byłoby jusz całkiem zacnie
...a tak poza tym, to
...taki był dzionek
...
...już nie wspominam nawet o tym, że chciałem gościa z klasy z technikum przez okno z autobusu norrrmalnie wypierdolić ostatnio, bo tak mnie podpirzył w pięć sekund sztuczną sceną autobusową ze stajni 'madafaka na pokaz', ale to szczegół tylko
...a teraz jest godzina trzecia, kolejny dzień jak kukuczka zleciał
...i tym oto poetyckim akcentem pożegnam się więc tu i teraz
...żółwik !
...
2005-05-31 08:31:29
...piździ !
...
...ale chyba wolę to niż upał
...w ogóle to mógłbym mieszkać proszę ja Was napszikład w irlandii albo innej szkocji
...na klifie mieć dom z oknem na ocean - tak sobie to wymyśliłem
...do tego motyw z żółtym psem i wrzosowiskami
...kupa dzieci, ruda żona w zielonej kiecce, czarne koty i w ogóle wichrowe wzgórza
...taki motyw
...fajnie nie ?
...do pubu na importowanego żywca z endriu chodził bymse rzez pola z kamiennymi murkami w zajebistych szpanerskich butach, wełnianym swetrze w paski, sfatygowanych dżinsach i czarnych pinglach na nosie
...zrobilibyśmy se przy bilardzie ze cztery kufelki, a potem godzinę gadalibyśmy ze stachem przez nokiacza o tym jak mu tam w australii, na hawajach czy innej nowej zelandii idzie sprzedaż pomarańczy w batkach w kwiatki z drinkiem z parasolką
...znaczy co tam, jak tam i w ogóle - mistrzowska schiza
...
...a skoro jesteśmy już przy schizach z czasów odległej dalekiej przyszłości to wkleję Wam co obiecałem
...tulipany znaczy
...białe
...
...bo też jest schiza, ale kalibru zupełnie nieco innego
...schiza krakowska proszę ja Was
...z tej nie tak bardzo odległej, niedalekiej wręcz chyba przyszłości
...więc jak macie pod ręką goldfrapp'a 'felt mountain' albo napszikład kracov klezmer band to wrzucajcie to szybciutko na głośniki nie za głośno i lecimy, bo dzień deszczowy dziś mamy, a to dość dobry chyba tekst na taką aurę myślę
...
...tulipany

...zapodajcie sobie to i miłego czytania, a ja wracam do ziewania przed monitorem
...
2005-05-31 00:18:38
...aha
...
...dzisiaj - w zasadzie to już wczoraj - pewna bardzo mądra miła pani powiedziała mi pewną bardzo mądrą i miłą nawet rzecz
...znaczy do tych aniołów
...
...podobno każdy z nas ma takiego anioła stróża jakim on sam jest
...bratnia dusza - rozumiecie ?
...w końcu to szef przyznaje przydziały, i w końcu wie co robi nie ?
...tjaaa
...a ja zaczynam chyba dopiero teraz jakby rozumieć tego mojego milczącego pokręconego przyjaciela - te słowa jeanette jakoś otworzyły mi oczy na rzeczy, których w nim nie widziałem dotąd, albo nie chciałem ich widzieć
...teraz chyba dopiero dostrzegłem jak wiele mamy wspólnego
...i skąd ja tyle wiem o nim, skoro bywa tu tak rzadko ?
...a może ?...
...a może ja po prostu tak naprawdę wcale go nie znam a piszę o sobie ?
...
...chyba pójdę posiedzieć na tym dachu
...i może nawet stonesów wezmę
...
...dobranoc moi mili
...tak naprawdę każdy z nas ma w sobie cząstkę anioła
...tylko ciiiiiiiiiiii...
...nikomu ani słowa
...
2005-05-30 22:47:58
...angels - nic dodać, nic ująć
...
...dziś będzie o rzeczach iście niecodziennej wagi i uroku niezwykłego
...a mianowicie ?...zobaczycie
...
...wiecie co to anioł stróż ?
...wiecie
...kto by nie wiedział ? głupie pytania zadaję, nie ?
...mało tego
...pewnie każdy z Was ma tam gdzieś takiego swojego osobistego anioła stróża
...niektórzy pewnie nawet o tym nie wiedzą i może nawet się nie domyślają wcale, że takowy mógł dostać przydział od szefa właśnie u niego, ale wierzcie mi - jedno jest pewne i jasne jak słońce
...'każdy ma swojego osobistego anioła stróża' - jaki by nie był - musi być
...nie ma bata !
...ja też
...tyle, że...
...z tym moim aniołem to jest trochę śmieszna sprawa
...dlaczego ?
...bo on niby jest tym całym stróżem, noi nawet jest aniołem jak się należy
...znaczy, jak szef przykazał
...i nawet skrzydła ma... no ale o tym to potem
...no więc niby jest, ale...
...ale go, w dupę jeża, nigdy nie ma wtedy, kiedy jest najbardziej porzebny
...znaczy, nie do końca
...jego nie ma wtedy, gdy jest potrzebny, bo się gdzieś szwęda sierota
...łazi gdzieś, cholera jedna wie gdzie i za czym - nie wiem - tajemniczy typ
...jednym słowem jest trochę, jakby to powiedzieć ?...pokręcony ?...
...chyba tak
...indywidualista ? niewątpliwie - ale przede wszystkim, jest...
...świrem !
...tak, tak, nie bójmy się tego słowa - świr - gość jest świrem
...ta sama liga co michael normalnie - znacie ?
...travolta
...tak, tak, ten sam
...co to miał nadwagi kilkadziesiąt kilo, łaził w płaszczu i wygniecionych portkach, jarał szluga za szlugiem, jeździł cadillac'kiem, tańczył w knajpach z dziewuchami, wpieprzał naleśniki jak zwariowany i chciał zobaczyć największą w teksasie patelnię - w dwóch słowach - rock'n'roll'owy gość
...no i ten mój jest trochę podobny, ale tylko 'trochę' - też znaczy jest świrem
...tyle, że nie łazi w płaszczu, nie chowa skrzydeł, nie ma nadwagi i nie ratuje piesków
...a na pewno już nie opowiada tanich historyjek jakimś krzywym dziadkom z teksasu, co to z otwartą japą, w czapkach z daszkiem, słuchają, jak to walczył ze smokiem, szatanem, diabłem i takie tam, szczegóły z życia anioła, no ale..
...ten mój ma na imię gabryś - w zasadzie to gabriel...
...tyle, że odkąd szef powiedział czterem archaniołom 'nara', to gość zmienił się wprost nie do poznania - zwariował...
...czemu tak powiedział ? nie wiem, anielska tajemnica...
...pomalował sobie pióra farbą do włosów na czarno, a od dołu na różowo
...kontrastowo
...łazi w potarganych portkach dżinsowych z dziurami na kolanach i zielono-żółtym sfeterku wełnianym w paski - a do tego a moich butach - cyrk na kółkach
...widzieliście kiedyś anioła w czarnych okularach ?
...to wyobraźcie go sobie
...włazi zawsze przez okno - bo nie lubi drzwi, podobno drzwi zawsze przed nim się zamyka - nie wiem skąd ten pomysł...
...siedzi mi na parapecie na dwunastym piętrze i pluje ludziom na głowy, macha nogami i śpiewa deko kiczowate piosenki williamsa
...a potem tańczy sobie na dachu po irlandzku tuż przy samej krawędzi
...siedzi tam na górze ze słuchawkami w uszach i słucha stonesów
...niby jest, ale go nie ma, bo jest jakby gdzie indziej...
...gdzie ? tego to nikt nie wie - ja też nie wiem, jest po prostu nieobecny
...normalnie wahania nastrojów jak baba w ciąży
...
...znaczy, poszła kosa - wiecie ? po tym jak mu się dostało w banicję razem z trzema innymi cfaniaczkami aniołami z wyższej półki, przestał czuć się potrzebny i w ogóle
...koniec ze zwiastowaniami, koniec z akcjami w stylu posłannictwa i takie tam...
...i teraz sam nie wie co ma ze sobą zrobić biedaczek
...z nudów uszczęśliwia ludzi na siłę, no bo tak
...niby dostał przydział, ale nigdy go nie ma, bo pierdoli system
...znaczy jest, robi swoje, ale kiedy sytuacja jest już prawie przesądzona
...wpada, cyk, myk, pyk w mig i szczeny wszystkim opadają - takie się rzeczy dzieją proszę ja Was jak ostatnio wuaśnie...
...ostatnio się przekonałem, że chyba nie lubi jak sie o nim mówi za dużo
...za bardzo sobie bierze gość wszystko do serca, a potem 300% normy - standard
...
...no i był dzisiaj - znaczy wczoraj, ale dzisiaj, bo całą noc siedział na parapecie, szukał oriona jak zwykle i zjarał przy tym limitowaną ramę malborasów - wiedział dobrze gość co robi...
...nadszedł czas i zaczął działać
...mój budzik padł - poprostu zmiękł ! ...baterie
...zero reakcji, telefon 'pik, pik' - nokiacz rozładowany...
...a dżejwis ? chyba poszedł prąd w nocy - bo popierniczył se coś z czasem
...
...no to gabryś wstał, proszę ja Was - smignął do pokoju pani matki i postanowił ją obudzić - wcześniej niż zwykle - nawet niezwykle, bo to zawsze ja ją budzę - niebywałe wprost - a tylko po to, że wiedział doskonale, że wpadnie mi ona zaraz do pokoju i zajarzy w sekundę, że mam na rano
...potem akcja z tramwajem - dochodzę do przystanku - tyle o tramwaju...
...autobus ? uciekło mi wszystko - śfietniej nie trzeba !...
...podojeżdżane do pracy na czas
...i w tej właśnie chwili...
...ja się patrzę, a tu wali spóźnione 807 !
...a gabryś w środku stuka paluchem w zepsuty zegarek z dewizką
...wpadam na miejsce, spoko - kaweczka - gadziu gadziu ...zapaliłbym
...tyle o fajkach - zapomniałem - fuck side !
...w tym momencie wpada pani sprzątaczka...
...'dzieńdobry, dzieńdobry, a co tam ? a jak tam ? kaweczka ? fajny dzień nie ? idę zapalić - idzie pan ?'
...'średnio raczej, zapomniałem fajków'
...'no to co pan nic nie mówi ? ja mam, ale miętowe ! idziemy ?'
...wylew
...ma ktoś jakieś pytania ?
...
...takie zawadiackie trochę to jego imię, no nie ? no i taki on właśnie jest
...proszę ja Was - anioł urwis - anioł wirus - stara dupa, a numery odstawia cyrkowe
...ba!...
...cyrkowe wysiadają
...chcesz coś słodkiego ? - dostaniesz 10 kilo cukru...
...chcesz spokoju ? - uśniesz na 16 godzin...
...nie masz pracy ? nudzi Ci się ? - one second...
...cyk, pyk, fax - i takie odbierasz pan zestawienie wysyłki do irlandii, że mahjong i inne cuda wianki razem z puzzlami na 10 tysięcy kawałków miękną w oczach
...takie jaja !
...ręce mi opadają
...
...michael w teksasie ogląda patelnię guiness'a i wtrynia naleśniki z syropem klonowym
...rafael siedzi gdzieś w domu na dupie, jara lolki i ciora w 'teteteka' na playstation hułarangiem
...dupsko mu się zrobilo wielkie jak szafa trzydrzwiowa - 30 kilo nadwagi
...a uriel ? co uriel ? a co innego może robić lovelas ?
...gabryś mówi, że wyhaczyl gdzieś jakąś przeanielską pannę i znik
...znaczy z nią, gdzieś
...bo która to nie chciałaby panie anioła ? - no i jeszcze takiego ?
...
...a ta moja anielska sierota, ten anielski błędny rycerz zwiastowania dobrej nowiny łazi i uszczęśliwia wszystkich na siłę - ostatnio zepsuł mi drzwi - bo nie lubi
...poperniczył coś przy dżejwisie, bo behemoth mu się nie podobał
...a u sąsiada 'ponaprawiał' wszystkie tostery, lokówki, pralki i lodówki, o komórkach juz nie wspominając, bo jak stwierdził, 'to wszystko im jest przecież niepotrzebne, więc po co im to ? - będą szczęśliwsi'
...i pozamiatane
...tyle o anielskiej pierwszej lidze moi drodzy
...a ten świr znów tańczy i stepuje na krawędzi dachu
...że co ? wichura ? jak ? że nawalone ?
...jasne, że nawalone !
...ale idź mu to powiedz !
...ja tam pieprzę, zostaję tutaj
...i czekam na dalszy ciąg zdarzeń
...bo nie wiem co ten wariat jeszcze wymyśli
...powiedzcie mu coś, albo nie wiem
...przejebane !
...anioł se o mnie przypomniał...
...
...adeosz !
...muzyka na dziś ?

robbie williams i 'angels', 'feel' i 'road to mandalay'
+


'supersonic' z 'live forever' oasis
...polecam !
'...u need to b yourself, u can't be no one else...'
...pax !
2005-05-29 22:03:08
...śmichu hichu, czyli zostań honorowym hipokrytą
...tak, tak, nie znudziło mi się jeszcze
...chyba nadmiar superzajebiścieważnych spraw w ten weekend jakoś stanął mi na drodze wszelkich prób samorealizacji
...a może poprostu nie miałem weny na dzielenie się moimi refleksjami
...trzeba było się po prostu jak zwykle zdystansować do tego wszystkiego i spojrzeć na wszystko inaczej niż 'od dupy strony', jak to mówią - zdrowo
...dystans jest - 'jedźmy, nikt nie woła'...
...
...czyli będzie dziś o hipokryzji zdeka, o powinnościach też zdeka i o kumacji i niekumacji zdeka chyba także, bo nie wiem jak ja to już mam nazywać wszystko, jeśli nie po imieniu właśnie
...w końcu to nie żaden tam konkurs na słodkości
...czy jest w ogóle sens streszczać cokolwiek ?
...średnio raczej, tak więc sobie daruję
...sprawa zasadniczo jest idiotycznym konstruktem banału i śmieszy mnie przeniebożebnie
...mianowicie sprawa owa nazywa się tak ładnie - hipokryzja - tak, tak, coś z koniami, na pewno, ale nie o koniach będzie
...a może to końska choroba dziąseł ?
...coś w tym jest - tylko co ? interpretacja dowolna
...patrzysz sobie na takiego kogoś i co ? i się śmiejesz do rozpuku panie - bo to śmieszna sprawa, nie inaczej raczej - i nawet odra tak nie wylewa
...zastanawiałem się też kiedyś skąd się toto dziadostwo bierze i wiecie, że wymyśliłem ?
...poza
...poza 'miszcza świata' normalnie - to se wymyśliłem - ładne nie ?
...taki sam motyw sie dzieje jak ktoś ambicjonalnie nie może się spełnić, albo jak wypije o jednego pieska za dużo, kompleksy go zżerają lub wydaje mu się, że jest gwiazdą serialu jak rysio z klanu, urodził się przejebany pod każdym względem i powinni go helikopterami raczej przenosić z miejsca na miejsce, bo przecież jak stoi przed lustrem to się sam w sobie zaczyna zakochiwać normalnie, taki jest fajny, że nic tylko się napinać ślicznie, więc o co chodzi ? - same thing, other time...
...śmieszna sprawa
...a nudzi mnie wprost na wskroś udowadnianie 'miszczom świata' ile to jest warte bycie takim fajnym ulizanym 'miszczem', na czym to w ogóle świat stoi i co nim kurwa kręci - w wolnym tłumaczeniu nudzi mnie wyjaśnianie takim jednostkom wybitnym na setki sposobów 'o co chodzi'
...za stary jestem chyba
...prosta kwestia - jeśli ktoś nie potrafi wykorzystywać własnego mózgu to już niestety nie mój kolejny problem z cewką, tylko jego
... ja nie jestem pan pedagog - dydaktyk, czy inny chiński miszcz kung fu
...odbijam, 'i nie ma, że żółwik'
...zatem, teraz wnioski
...szybciutko rachunek sumienia i mam nadzieję, że się obejdzie bez szat pokutnych, włośnic i samobiczowania
...a co do tego wszystkiego mają powinności ?
...jakie powinności ???
...co ? to jest gdzieś kurwa napisane co to mam robić i co POWINIENEM, żeby zostać fajniejszym 'miszczem świata' ?
...nowa droga do superzajebistości ? dekalog aspiranta ?
...hugenocki traktat niedopieszczonych ?
...to stąd pewnie te wszystkie fajne dobre rady chyba
...'co masz robić, co masz jeść, jak masz chodzić, jak się gibać, by być jeszcze bardziej zajebistym ?' - follow followers...
...'jak spać, srać, jak siedzieć i jak lizać dupę, by nikt się za szybko nie obciął o co chodzi i do kogo się prześlicznie uśmiechać, i kiedy ?
...jak być zawsze fajniejszym, normalnie przefajnym takim
...przewodnik fajnistości - jedyne 12,50 + vat
...musisz go mieć
...a kumacja ?
...właśnie - czysta forma i styl wolny
...byle nie nadinterpretacja
...bo może nam ktoś znajomy wsadzić głowę w dupę w autobusie
...
...pax !
...poetycko było dzisiaj prawda ?
...tyle
...muzyka na dziś ?

'reign of light' samaela,

'ceremony of opposites'
...i oczywiście

'demigod' behemoth'a...
...czułe pozdrowienia
...
2005-05-28
...zmiana dekoracji
...no i jak ? podoba się ?
...ja jestem na tak - tamten layout jakiś trochę za mały był, za mało przejrzysty zdeka, czcionka coś nie taka i w ogóle coś nie bardzo
...zresztą, co ja się tłumaczę - mam nastroje jak baba w ciąży
...
...miało być o 'slam poetry', poezji, pisaniu i w ogóle - będzie
...gdyby ktoś miał pytań całe garście to powiem, że to termin taki ładny jest
...termin generalnie więcej ma wspólnego z hiphopowymi pojedynkami na wolno niż z poezją, a podobno rymowanie i wykładanie to też liryka, no więc ?
...o co biega ?
...ano o to, żeby się uzewnętrznić jak najzacniej na scenie
...z jednej strony to taki nowoczesny wieczorek poetycki, a zdrugiej imprezka nie do końca taka cicha i grzeczna jak te pierwsze - wiem, bo byłem
...sprawa polega na tym, że odstawia się proszę ja Was performance
...to też takie ładne modne słowo jest
...gość wychodzi na scenę i na wszystkie możliwe sposoby przekazuje nam swe treści
...całą zabawę łączymy z jego dizajnem, mimiką, gestykulacją, muzyką i ogólnie ruchem jakby scenicznym - taki misz masz poetycki
...masz pan tu teatr, mjuzik też na żywo, gościa z tekstem i performance
...do tego nadmienić trzeba, iż publiczność to tylko publiczność - nie ma siły, żeby ją powstrzymać przed komentarzami czasem, a skoro tak, to po co ? więc daje im się - ludziom znaczy - możliwość komentarza i reakcji
...efekt tej mediacji jest obustronnie wzajemny, że tak powiem, bo publicznosć reaguje na performance performera, ten zaś reaguje (bo musi) na reakcję publiczności - 'circle is closed' i tak o to się to odbywa
...trzeba zaznaczyć, że gość ten, co to performerem go nazwałem, często gęsto tworzy bezpośrednio już na scenie - pod muzykę i tak dalej - nie odwrotnie - taki poetycki 'freestyle' moi drodzy, a cała zabawa dzieje się nie w grzecznych miejscach w stylu pałacu kultury, piętro 24, sala wynajęta, impreza zamknięta, nie - że niby ochrona, a publiczność grzeczna i ułożona, zero trunków wszelakich i zagrywek bylejakich - nic z tego - miejce akcji jest jasne i proste jak futerał na cepy składane - mianowicie są nim miejsca znamienne dla wzmożonych konwersacji na tematy różnorakie i zasadniczo rzecz biorąc, od wieków średnich pewnie miejsca wzmożonych aktywności kulturalnych i artystycznych - mianowicie - żadne inne jak tylko knajpy normalnie
...dobry motyw nie ? - taki pojedynek
...poezja, deklamacja, rymowanie, wykładanie, muzyka, ruch i gestykulacja vs. publiczność, jej reakcja, zjeb lub akceptacja - żywioł...
...ekstra rzecz - gdyby ktoś znał namiary imprez pod hasłem 'slam poetry' poproszę o komunikowanie mi o takowych zajściach
...
...tymczasem jest piata, dawno już świtało - zjaram fajka, wklejam Wam co obiecałem i palę wrotki stąd
...muzyka na dziś ? kartel double detente, czyli hip hop francaise

...galaxy de glace, marseille la nuit i ressurection + 'une couleur de plus au drapeau' - gorąco polecam i żegnam ozięble...
...
...dziś będzie po francusku, werble proszę
...
...deja vu
...i włączcie se to do czytania:

...nara !
2005-05-28
...priorytety
...dziś będzie na poważnie
...przynajmniej tak chciałbym żeby było - zobaczymy co z tego wyjdzie
...no a o czym ?
...no na pewno nie znów o niczym
...będzie o czasie, o opcjach i realizacji tychże
...o wkurwie, rzeczach śmiesznych i poważnych
...o podejściu i olewce, i o chęciach...
...od początku tak ? ok
...no więc sprawa była prosta - nocka, relaks, książka i muzyka - tak być miało - bodor + susumu yokota czy tam inny krzysztof komeda jako ilustracja
...potem powrót, płatki z mlekiem, fajek, kontrola dżejwisa, badawi na sen i pobudka o 12-tej - kawka z młynka, dialog, śmichy chichy z wiolą, chłopcem, papa i 300% normy - 'kolor i malarskość w prozie brunona schulza' + analiza 'china town' - na relaksie
...rano kartka pani matce: 'gdyby coś, to proszę mnie przebudzić zacnie'
...
...a jak było ?
...dżejwis, bongi, sny gdzieś tam coś i nie wiem o czym - badawi napierdala
...otwieram oko, sięgam po nokiacza... a tam ?
...18.32
...i szach mat w trzech ruchach
...
...czyli - w wolnym tłumaczeniu z uzbekistańskiego na nasz - 'porobione, popisane, pogodone' - 3pe i chuj - kwiaty we włosach...
...tonik, bułka jakaś słodka proszę ja Was i ostatni papieros - zwiecha
...zero koncepcji na kombinacje alpejskie, reakcyjność na bodźce ograniczona do minimum
...i 'rób co chcesz, niczego nie żałuj'...poprostu 'lepiej być nie może'
...
...wiszę...
...dreamlag, kawa z matką i monitor
...co tu zrobić ?
...gdy masz chęci, a tu czas Ci cały czas gdzieś spierdala panie ?
...wymyśliłem - żadnych spinek - się zluzuję, no bo co innego ?
...a więc kino - wymyśliłem sobie - że zobaczę jak to zakładają odkurzacz anakinowi na pysk, jak to, co to, po co i dlaczego, no i jak to tam zrobili w końcu ? no bo wiadomo - 'sprawy dżedaj'
...poszłem (tak wiem, też byłem na polonistyce)
...koma sobie wyłączam elegancko, patrzę na plakaty - 'zemsta śitów'
...spoko - krok w przód, ręka w kieszeń - 3 x bilon z piątką...
...noi ?
...'ostatni seans: 18.30'...........
...
...ślicznie, przecudnie, prześfietnie poprostu - wyjść z siebie i stanąć z boku
...i tak ze wszystkim, gdyby się ktoś pytał
...chcesz coś ? - nie da się, nie chcesz ? - samo się dzieje
...szukasz ? - krzyż na drogę, wszystko, tylko nie to, czego szukasz
...nie szukasz ? - masz pan, a tak, icożezeszwecji ?
...czeski film...
...i tak ze wszystkim - co byś nie wymyślił - praca, szkoła, dom i kobieta
...i co ? gdybyś chciał pan wnioski z tego wyciągać ?
...siedzieć na dupie i czekać na mannę z nieba ? bo i tak samo się ? - no pszeciesz...
...chcesz się zrealizować ? - nie da się, nie chcesz ? - pacz pan, jest opcja...
...masz czas ? - zero opcji, nie masz ? - wszystko naraz - cyrk na kółkach
...bez sensu
...'przemyślenia chłopaczyny, który dorósł w blokach'
...
...ale - nie ma nigdy tak, żeby to nie mogło być gorzej prawda ? a więc...
...zakładając, że jestem chłopcem i nieprzeciętnym rozumie, wzroście i w ogóle skromy też jestem, to powinienem wiedzieć, że zawsze jest inne wyjście - nie ma bata !
...i co się nie da ?!
...wnioski ?
...kolacja, kromeczki, musztardka, resztki tonika i 'zabójcza broń 4' proszę ja Was, a co ?! - chuj z priorytetami jak się nie da !
...zaległości ? obowiązki ? mam się martwić co jutro ?
...pfffffff !
...martwić to ja się będę jak mi się dzieci będą rodzić, a na razie to za młody jestem na nadmiar stresu i zaburzenia nerwicowe
...nie takie hardkory już przerabialiśmy ze szwagrem po pijaku
...więc ?
...więc teraz to ja się wbijam do wanny, a jak wrócę to napiszę Wam drodzy moi nieobecni co to 'slam poetry' i co ja tam sobie w ogóle myślę na temat pisania i poezji dzisiaj, i na koniec wkleję Wam tutaj fragment sprawozdania z mojego ostatniego 'czeskiego filmu' pod tytułem: 'deja vu'
...a teraz to 'żółwik' - szacunek daje siłę ;)
...
2005-05-26
...aha!
...
...nie wiem czemu, ale w tym wszystkim coś nie pasi mi ten czerwony pasek z boka i z doła - za bardzo po oczach chyba wali
...tak na przyszłość polecam F11 - taki guziczek na klawiaturze
...
...muzyka na dziś ?
...jeszcze raz 'aj gary glu' fiszka
...i...

...'seed 2' z 'phrenology' roots'ów
...żegnam!
2005-05-26
...dirtchamber session,
odsłona proszę ja Was nr.1
...
...więc będzie trochę o wszystkim i jakby o niczym jednocześnie
...layout zostaje - przynajmniej na razie - inne, coś nie wpasowały się w moje skromnekurdegusta, a ten nawet zaczyna mi się podobać
...no ale do rzeczy
...tulipanów nie było - pani mama dostała trzy eleganckie różowoprawieczerwone 'róże' w przybraniu 'ścieniem' - wypas poprostu
...z tymi tulipanami to za tendencyjnie by wyszło jak na ostatnie dni
...postaram sie zaraz oczywiście wszystko krok po kroku, elegancko tu wyjaśnić, a wyjaśniać naprawdę jest co i to mówię całkiem poważnie
...a zatem
...z tymi tulipanami to trochę śmieszna sprawa, ale urocza naprawdę
...nie inaczej jest raczej
...zaczęło się od takiej jednej miłej pani, co to powinna biegać za białym królikiem, a tymczasem ma skarpetki w paski, białego kota, śliczne oczy, ładną grzywkę i za cholerę nie chce jej się za bardzo biegać po łące
...ta pani w każdym bądź razie jest wiedźmą chyba i nie z miasta łodzi pochodzi, ale jest najprawdziwszą w świecie 'poznańską dziewczynką' proszę szanownej gawiedzi
...i grabarz wcale się nie pomylił za dużo w kwestii 'poznańskich dziewcząt'
...ale...
- kto ma wiedzieć ten wie 'o co be', a kto nie wie, niech się domyśli
...krótko mówiąc, to własnie ta pani w ostatnim czasie zdobyła moje serce motywem z białymi tulipanami proszę ja Was w tak banalny sposób, że aż sam się sobie dziwię normalnie
...poszła schiza doskonała poprostu, płaszczyzna porozumienia jakich mało, ta sama wrażliwość, fiszyzm stosowany i takie tam piździ miździ...
...wiecie o co chodzi, co się będę produkował
...ślicznie wyjaśniłem prawda ?
...w każdym bądź razie wynikiem tego całego zamieszania jest pofstający właśnie elegancko w bólach porodowych i w dźwiękach 'felt mountain' goldfrapp'a niezaprzydługawy choć podobno gówniany tekst o utopii właśnie - spoko, wkleje Wam jak będę miał nastrój na dzielenie się wrażeniami z przyjęcia kosy w klatę, ale o tym przy okazji...
...druga sprawa to oczywiście wspomniane już dzisiejsze 'prawdopodobne' odwiedziny dwóch pań 'dość osobliwych' i oczywiście po raz kolejny nie myliłem się za bardzo, pisząc 'prawdopodobne', bo oczywiście dziesięć minut przed godziną, w której to oczywiście powinienem usłyszeć dzwonek do drzwi, pukanie czy inne cuś oznajmiające przybycie pani nr.1 usłyszałem, ale...
...oczywiście kurwisz mać esa, a tam wiecie już oczywiście pewnie co
...co do pani nr. 2 to nawet nie chce mi się mysleć, a co dopiero gadać, bo ta to dopiero ma wyjątkowy dar do ustawek - kiedy powie 'może' to 'zapomnij', kiedy 'na bank' to znaczy 'może', a kiedy 'nie ma bata, bo musi', to się spóźni ze dwie godziny przynajmniej - takie jaja normalnie...
...normalnie jak siostry - tyle, że jedna jakieś 10 lat starsza od drugiej, no ale to się wytnie
...tak więc postanowiłem, że coś postanowię i tak oto zapukałem do drzwi sąsiedzkich zaraz, wchodzę, 'szczałka, respekt, żółwik' z panią siostrą pana sąsiada i instaluje się na pokoje normalnie, a tam ?...
...wchodzę, siadam, wyciągam odnóżę i nic nie gadam
...a tu koleś przyklejony do telefonu zacnie - no to dalej nic nie mówię, czekam - poszła jakaś spinka, spojrzenie wymowne, wstał, wyszedł - no cóż, siedzę dalej, czekam i prostuję odnóża...
...kilkadziesiąt mrugnięć okiem lewym później nastąpił 'zaskakujący' powrót człowieka w majtasach...
...- jakiś kwas z rana ? (16:28, ale to szczegół...)
...- szkoda gadać...
...- znaczy ?
...- wszystko stary, wszystko, najgorsze...tylko się kurwa pociąć
...- ...
...
...i tak oto mam niedzielę w czwartek
...słucham fiszka, jaram łesta za łestem, bo na zasrane galułazy chyba zrobiła się moda w żabce, uzewnętrzniam się elegancko w eter i już mnie chuj szczela jak pomyślę, że mam dziś na noc, w sobotę muszę oddać pracę z schulz'a, bo pani g. zje mnie żywcem, do końca maja pasowałoby wyskoczyć z ośmiu władków, bo i tak już w tym dziekanacie nie chce im się na mnie patrzeć po ostatnim numerze z zakończeniem sesji zimowej w maju, a do tego wszystkiego jebany telefon chcą mi wyłączyć, bo jakoś nie po drodze mi było na pocztę z moim tłustym rachunkiem za połączenia
...ma ktoś jeszcze jakieś pytania ?
...to się zastanawiajcie dalej a ja idę sie poślizgać na tłustym bicie
...

...'aj gary glu, so dis ołrajt'
...żółwik!
...
2005-05-26
...aha
...
...i jeszcze coś
...jak widzę, jak na razie walę w eter, ale nie szkodzi
...gdyby się ktoś pytał przemądrze czemu taki zajebiście mroczny dizajn mam tu, to odpowiem, że to kurde mol całkiem dobre pytanie
...taki znalazłem - może być ?
...nie ważne - mnie to chwilowo zadowala
...zawijam
...muzyka na sen ?

underworld - 'everything, everything'
...tyla
...
2005-05-26
...no to jazda !
...
...jak to mówią, najtrudniejsze zawsze początki
...o dziwo, dwie godziny temu miałem dość weny, by wywalić tu na początek odę przywitalną, ale teraz coś się chyba zepsuło
...szczerze mówiąc, to może ja po prostu najpierw się kimnę zdeczka, a potem, kiedy już pozbieram się z betów i przepłukam nieco pyska napiszę tu coś treściwego na tak zwaną 'rozwiegówkę', bo dziś wyznam szczerze dzień 'inny niż wszystkie' - a dlaczego ?
...czekają mnie tak zwane 'prawdopodobne' odwiedziny dwóch pań 'dość osobliwych', że tak powiem, a co za tym idzie, wymagać one będą dość sporego wkładu aktywności z mojej skromnej strony i co ważniejsze energii wewnętrznej - czytaj 'nerw' - o fizycznym stanie samopoczucia już nie wspomnę, kilka drobnych 'dupereli' ze stajni 'superzajebiścieważnych' no i oczywiście pani matka ma dziś swój dzień wyjątkowy, co też bez echa przejść nie może za bardzo i cza będzie kupić ze dwa jakieś niegłupie tulipany, to może zjemy jakiegoś ciasta dzisiaj
...zatem
...tak, tak - coby się nie rozdrabniać za bardzo - odpalam wrotki, a my spotykamy się potem
...żegnam zatem
...
skomentuj (0)
.design by cahn
thx 2